Strona główna RZESZÓW Donald Tusk w Rzeszowie. Tłumaczył się z wyłączenia Podkarpacia z planów szybkiej...

Donald Tusk w Rzeszowie. Tłumaczył się z wyłączenia Podkarpacia z planów szybkiej kolei

0
Donald Tusk fot. flickr
Reklama

26 czerwca premier Donald Tusk zapowiedział kontynuację projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego. Obecny rząd przygotował jednak zmiany w stosunku do pierwotnej propozycji PiS-u. Lotnisko w Baranowie ma być mniejsze i inaczej ma rozkładać się siatka połączeń kolejowych. Po opublikowanej mapce na której brak szybkiego połączenia z Rzeszowa w sieci zawrzało. Dziś Donald Tusk odwiedził stolicę Podkarpacia i tłumaczył się z nowej strategii.

Tusk argumentował dziś, że zmiany w CPK były spowodowane chęcią ochrony regionalnych lotnisk wskazując m.in. Jasionkę i podkreślając jej strategiczne znaczenie.

Reklama

26 czerwca Kancelaria Prezesa Rady Ministrów zaprezentowała infografikę, w której Rzeszów nie jest uwzględniony w planach szybkiej kolei. Wywołało to oburzenie mieszkańców Podkarpacia.

Po fali krytyki Prezes Rady Ministrów przekonywał dziś, że nikt o Rzeszowie nie zapomniał:

Jeszcze dziś zwrócę się do Ministerstwa Infrastruktury i ministra Piotra Malepszaka odpowiedzialnego za kolej, aby przygotowano szczegółową informację, co do przyszłości transportu kolejowego w projekcie CPK, w kontekście wszystkich miast wojewódzkich.

Dlaczego jednak w rządowych planach nie przedstawiono do tej pory projektu uwzględniającego Rzeszów. Premier wyraźnie zagubił się w swojej narracji bo z tłumaczenia wyszedł poważny „fikołek” mocno wyciągany przez internautów:

Monitorowanie tej sprawy zapowiedział dziś na konferencji prasowej Europoseł Tomasz Buczek. Polityk Konfederacji zapowiedział chęć stworzenia ponadpartyjnej presji w tej sprawie:
Będziemy stwarzać oddolną presję, zapraszamy do tego polityków wszystkich opcji politycznych na Podkarpaciu.

Brak Rzeszowa na mapie szybkiej kolei odczytał jako swoista zemsta na wyborcach tego regionu:

Jak teraz ta szprycha nie powstanie, to może za 20 lat będziemy musieli się o nią upominać. Dlaczego mamy być zawsze na samym końcu. Czy to wynika z tego, że tutaj najwyższe poparcie ma Prawo i Sprawiedliwość i niejako Donald Tusk chce odgryźć się za to, że wyborcy są konserwatywni i prawicowi?

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj
Captcha verification failed!
Ocena użytkownika captcha nie powiodła się. proszę skontaktuj się z nami!