Kampania wyborcza powoli ma się ku końcowi, mamy aktualnie dwóch kandydatów, którzy najprawdopodobniej nie spotkają się przy wspólnym stole na debacie. Kończąca się kampania wyborcza budzi spore emocje wśród Polaków, a w mediach zauważa się widoczny konflikt pomiędzy największymi stacjami telewizyjnymi. Ostatnie debaty odbyły się  w sposób, który nie miał miejsca w historii Polski – dwa spotkania z kandydatami na prezydenta w dwóch różnych miejscach.

Jednak jak zauważył jeden z czytelników debata w TVP mogłaby zaplanowana wspólnie z kandydatem.

Artur Jaskulski, działacz SLD, zamieścił na Twitterze ciekawe zdjęcie. Aktywista zasugerował, że Andrzej Duda może mieć przed sobą prompter.

– „Niby #DebataPrezydencka, a tak naprawdę czytanie odpowiedzi z promptera” – pisze Jaskulski na Twitterze.

Debata TVP w Końskich mogła odbiegać od przyjętych norm dziennikarskich, ciągłe złośliwości ze strony dziennikarza w stronę konkurenta, który nie pojawił się na debacie oraz fakt, że Andrzejowi Dudzie wydłużono czas wypowiedzi. Jednak największe emocje wzbudza domysł o prompterze.