Widoczny jak znicz

Dzień Wszystkich Świętych to czas, kiedy wyruszamy na cmentarze. Duża część z nas odwiedza nekropolie w swoich miejscowościach. Wiele osób, aby zapalić znicz na grobach najbliższych, pieszo porusza się po drogach. Aby przypomnieć pieszym o bezpieczeństwie, podkarpaccy policjanci rozdawali odblaski w rejonach cmentarzy. 

(więcej…)

Brakuje jajek w Biedronce

Od kilkunastu dni sklepy Biedronka mają problem z zaopatrzeniem swoich marketów w jajka. W wielu z nich po prostu ich nie ma. Włodarze Biedronki tłumaczą, że to tylko przejściowe problemy.

Sieć potwierdza, że występują czasowe ograniczenia dostępności tego produktu i uspokajają, że to jedynie czasowy problem, który uda się rozwiązać. Owym problemem są dostawcy, którzy uważają że Biedronka za mało im płaci za dostawę jaj – Bardziej opłaca się sprzedać jajka na zachód – tłumaczą co gorliwsi.

Tymczasem kierownicy wielu Biedronek w kraju przyznają, że w ich sklepach brakuje jajek od dobrych kilku/kilkunastu dni. Co gorsza sami kierownicy nie wiedzą, kiedy jaja pojawią się na półkach.

Spółka Jeronimo Martins Polska zachowuje spokój i wyjaśnia – Ostatnie dni przynoszą dynamiczne zmiany na rynku jaj w Polsce, w związku z czym w wybranych lokalizacjach z liczącej około 2750 sklepów sieci Biedronka mogą występować czasowe ograniczenia dostępności tego produktuOczywiście na bieżąco monitorujemy stan zapasów i wspólnie z dostawcami podejmujemy działania, mające na celu zapewnienie pełnej dostępności jaj we wszystkich sklepach Biedronka.

Kwesty na rzeszowskich cmentarzach

Kolejny raz z okazji Wszystkich Świętych na rzeszowskich nekropoliach przeprowadzone zostały kwesty. Zbiórki zorganizowane zostały przez: Rzeszowskie Towarzystwo Pomocy im. św Brata Alberta, Stowarzyszenie Opieki nad Starym Cmentarzem im. Włodzimierza Kozło w Rzeszowie i koło rzeszowskie Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

(więcej…)

Groźny wypadek pod Przemyślem

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w środę po godz. 14, na drodze krajowej nr 28 pod Przemyślem. 

Na skrzyżowaniu w miejscowości Hurko daewoo lanos zderzył się z volkswagenem caddy. Pojazdy staranowały barierę energochłonną i wpadły do rowu. Lanosem podróżowały trzy osoby dorosłe. Kierująca doznała obrażeń ciała i karetka pogotowia ratunkowego zabrała ją do szpitala. Volkswagenem jechała matka z córkami w wieku 4 i 6 lat. Nic im się nie stało.

Na miejscu pracują policjanci i strażacy. Droga jest przejezdna.

100 niewybuchów na boisku w Jarosławiu

Około 100 niewybuchów z czasów II Wojny Światowej odnaleziono podczas prac ziemnych na terenie boiska szkolnego przy ul. Spytka w Jarosławiu. Decyzją dyrekcji szkoły zajęcia zostały odwołane. Zarządzono także ewakuację mieszkańców pobliskich budynków. Na miejscu pracują saperzy z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich.

Od wczoraj policjanci zabezpieczali miejsce odnalezienia niewybuchów na terenie Szkoły Podstawowej nr 6 przy ul. Spytka w Jarosławiu. Tuż po godz. 17 do dyżurny jarosławskiej Policji został powiadomiony przez przedstawicieli firmy budowlanej, prowadzącej prace na terenie boiska szkolnego.

Na miejsce dyżurny skierował policyjnego pirotechnika. Z przeprowadzonego rozpoznania minersko-pirotechnicznego wynikało, że odnaleziono tam 6 granatów moździerzowych, z czasów II Wojny Światowej. O znalezisku policjanci powiadomili saperów z Rzeszowa, szefa obrony cywilnej w Jarosławiu i dyrekcję szkoły podstawowej.

Dziś od rana na miejscu pracują saperzy z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, do tej pory odnaleźli 95 granatów moździerzowych oraz 7 pocisków artyleryjskich, ponad 30 łusek po pociskach.

Boisko znajduje się w pobliżu budynku szkoły. Zajęcia dydaktyczne decyzją dyrekcji szkoły zostały odwołane. Na czas prowadzenia działań saperskich zdecydowano o ewakuacji mieszkańców z pobliskich kamienic oraz szkoły plastycznej, łącznie ewakuowano 233 osoby. Około godz. 12.30 mieszkańcy mogli powrócić do domów.

Źródło: KMP Jarosław

O Halloween słów kilka

Musimy sobie uświadomić, że Halloween wcale nie jest amerykańskim niewinnym świeckim świętem, które jest jedynie zabawą i nie niesie ze sobą żadnego przekazu metafizycznego. Jest to jedynie uwspółcześniona wersja starożytnego celtyckiego święta ku czci bóstwa śmierci i ciemności Samhain. Przybyło do Ameryki w połowie XIX wieku wraz z imigrantami z Irlandii.

Zyskujące na popularności Halloween przypada na 31. października – ostatni dzień w kalendarzu druidów, kiedy to kończył się okres wegetacyjny, następował schyłek cyklu płodności i przygotowywano się na nadejście zimy. Celtowie wierzyli, że właśnie tego dnia światy żywych i umarłych najmocniej się przenikały, ponieważ bóstwo ( demon ) śmierci i ciemności Samhain pozwalał umarłym wówczas wyjść między żyjących. Był to czas ostatecznych rozrachunków między żywymi i umarłymi, opiekuńczymi duchami domostw a nieczystymi siłami, które przed zimowym mrozem miały chować się wśród ludzi. Był to także dzień pożegnania duchów osób umarłych oraz rozrachunku dobra ze złem. Tego też dnia Celtowie zbierali się przy ogniskach, by złożyć ofiarę bóstwu śmierci Samhainowi, duchom pozostawiano pożywienie, odprawiano magiczne rytuały, mające skłonić duchy do odejścia w zaświaty, by nie gnębiły żyjących. Na takie obrzędy Celtowie zawsze przychodzili przebrani z całą rodziną i rzepą, do której wkładano zapaloną świecę. Taka „latarnia” miała chronić przed wędrującymi duchami. Dzięki przebraniu złe duchy miały nie rozpoznawać ludzi i przez to nie czynić im krzywdy. Światło w wydrążonych rzepach miało odstraszać złe moce.

Jak już jesteśmy przy warzywnych lampionach, to warto powiedzieć kilka słów o dyniowej latarni. Otóż w starożytności wydrążona i podświetlona dynia umieszczona przed domem oznaczała, że jego mieszkańcy czczą szatana i przez to należą im się względy i opieka demonów. Współcześnie taka dynia jest symbolem dusz potępionych. A skąd wziął się zwyczaj zbierania słodyczy przez dzieci? Wywodzi się od obrzędów druidów, którzy byli magami, lekarzami i kapłanami starożytnego kultu natury. Ci też druidzi chodzili od zamku do zamku, żądając poczęstunku. Nie mieli jednak na myśli pokarmu dla ciała tylko dla duszy w postaci młodej dziewczyny, która potem miała być spalona na stosie w ofierze dla szatana. Gdy mieszkańcy wydawali dziewczynę, to oni w podzięce zapalali świecę z ludzkiego tłuszczu i wkładali ją do wydrążonej głowy, co miało ich chronić przed śmiercią ze strony demonów. Natomiast drzwi domów, od których nie uzyskali żądanej ofiary, znaczyli krwią, by szatan i demony mogły w ciągu najbliższej nocy kogoś zabić, co też podobno się zdarzało.

Nie można przemilczeć, że Halloween jest także najważniejszym świętem w kalendarzu satanistycznym. Jak możemy przeczytać w gazecie USA Today. Halloween „jest dla świata przestępczego świętem religijnym, podczas którego sataniści składają ofiary, a czarownice oddają się czarom i zaklęciom lub organizują uczty dla umarłych.” Waszyngtoński wróżbita Bryan Jordan powiedział: „( chrześcijanie ) nie uświadamiają sobie, że obchodzą z nami nasze święto (…) Cieszymy się z tego.” Była satanistka Deborah Lipsky w wywiadzie dla National Catholic Register wyznała, że Halloween jest wielkim świętem czcicieli szatana, podczas którego wzywa się demony oraz potępieńców, a ludźmi szargają ogromne namiętności. Halloween według jej słów polega na drwinach z Boga, Jego świętych i Kościoła. Nawet niewinny strój dzieci przebranych za aniołki, chodzące od domu do domu i zbierające słodycze, w gruncie rzeczy naraża je na poważne działanie demoniczne. Z całością jej świadectwa można zapoznać się tutaj. Współcześnie druidzi tego dnia przeprowadzają diaboliczne obrzędy, podczas których dokonuje się rytualnego mordu zwierząt a nawet ludzi. Do celtyckich zwyczajów związanych także z okresem halloween należało także składanie ofiar z dorosłych i dzieci, które wrzucano do wielkich ognisk, wokół których tańczyli wyznawcy kultu demonów.
1. listopada przypadał celtycki nowy rok. Wówczas składano ofiary z koni lub ludzi. Przeważnie byli to mężczyźni paleni żywcem jako ofiara dla Samhain’a. Dawniej druidzi w sposobie konania ofiar dopatrywali się znaków na przyszłość. Był to wyjątkowo ohydny rodzaj wróżbiarstwa.

Anton La Vey, autor Biblii szatana, mawiał, że „Halloween jest najważniejszym dniem w roku Kościoła szatana.” Samo zaś Halloween, jego tradycje i praktyki to nic innego jak odprawianie czarów i sprowadza się do powtarzania pogańskiego rytuału druidzkich satanistycznych kapłanów. Mało kto zdaje sobie sprawę, ale w tym samym czasie, kiedy niczego nie świadoma większość zwyczajnie się przebiera za rozmaite straszydła i inne gorgony, dobrze się przy tym bawiąc, gdzieś w miejscach ukrytych przed wzrokiem ludzi odprawiają się te wszystkie potworne, krwawe, satanistyczne rytuały opisane powyżej. Ludzie obchodzący Halloween nie zdają sobie nawet sprawy, że obchodzą dokładnie to samo święto co sataniści w dokładnie tym samym czasie. I chyba to jest największy dramat tego dnia…
Teraz Drogi Czytelniku, skoro już wiesz, jaki tak naprawdę rodowód ma halloween, przyznaj uczciwie, czy poniższy wierszyk wciąż wydaje Ci się niewinny:
„Duchy, zjawy i upiory,
Diabły, strzygi, inne zmory,
Dzisiaj ze swych grobów wstają
i do Twoich drzwi pukają,
Jeśli nie chcesz ich się bać,
Musisz im cukierka dać.”
Czy może raczej mrozi Ci krew w żyłach?

Za: Parezja

W Jarosławiu przy boisku SP nr 6 wykopano granaty moździerzowe

Policjanci zabezpieczali miejsce odnalezienia niewybuchów na terenie boiska Szkoły Podstawowej nr 6 w Jarosławiu. Wczoraj, podczas prac ziemnych robotnicy wykopali tam granaty moździerzowe. Policyjny pirotechnik przeprowadził rozpoznanie minersko-pirotechniczne. Dzisiaj rano, saperzy przejęli niewybuchy.

Od wczoraj policjanci zabezpieczali miejsce odnalezienia niewybuchów na terenie Szkoły Podstawowej nr 6 przy ul. Spytka w Jarosławiu. Tuż po godz. 17 do dyżurny jarosławskiej Policji został powiadomiony przez przedstawicieli firmy budowlanej, prowadzącej prace na terenie boiska szkolnego.

Na miejsce dyżurny skierował policyjnego pirotechnika. Z przeprowadzonego rozpoznania minersko-pirotechnicznego wynikało, że odnaleziono tam 6 granatów moździerzowych, z czasów II Wojny Światowej. O znalezisku policjanci powiadomili saperów z Rzeszowa, szefa obrony cywilnej w Jarosławiu i dyrekcję szkoły podstawowej.

Boisko znajduje się w pobliżu budynku szkoły. Zajęcia dydaktyczne decyzją dyrekcji szkoły zostały odwołane.

Dziś od rana na miejscu pracują saperzy z 21 Brygady Strzelców Podhalańskich, odnaleźli kolejne 24 granaty moździerzowe.

źr. KPP Jarosław