Rymanów-Zdrój: Wypadek z udziałem ciągnika rolniczego

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło w piątek w Rymanowie Zdroju. Kierowca ciągnika rolniczego stracił panowanie nad pojazdem, wjechał do rowu i uderzył w drzewo. Mężczyznę z obrażeniami przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowania Ratunkowego do szpitala w Sanoku.

Do zdarzenia doszło w piątek o godz. 13, na ul. Węgierskiej w Rymanowie Zdroju. Pracujący na miejscu policjanci wstępnie ustalili, że 33-letni mężczyzna kierujący ciągnikiem stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu, a następnie uderzył w drzewo.

33-latek z obrażeniami głowy został przetransportowany helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Sanoku. Kierujący był trzeźwy.

Prowadzone postępowanie pozwoli wyjaśnić szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.

Rudnik nad Sanem: 5-latka zgubiła się na cmentarzu

Wczoraj mieszkanka Rudnika nad Sanem, przebywająca na cmentarzu zaopiekowała się dziewczynką, która zgubiła drogę do domu. Policjanci pomogli odnaleźć rodziców dziecka. 5-latka przestraszona, ale cała i zdrowa wróciła pod opiekę dorosłych.

W niedzielę około godz.16, dyżurny komendy został powiadomiony o małej, zapłakanej dziewczynce przebywającej bez opieki dorosłych, na cmentarzu w Rudniku nad Sanem. Dzieckiem do przybycia policjantów zaopiekowała się starsza kobieta.

Funkcjonariusze wzięli dziecko do radiowozu i ruszyli w poszukiwaniu rodziców. Dziewczynka nie była w stanie podać adresu, powiedziała jedynie, że mieszka w rejonie ul. Konopnickiej. Kilkaset metrów dalej, 5-latka zauważyła przed posesją ojca. Rodzice nie wiedzieli, że córeczka została bez opieki.

Wcześniej dziecko pod opieką cioci bawiło się na placu zabaw. Dziewczynka chciała odprowadzić ciocię na dworzec i sama wrócić do domu, jednak w drodze powrotnej 5-latka zgubiła drogę i weszła na teren cmentarza gdzie do przyjazdu funkcjonariuszy, zaopiekowała się nią mieszkanka Rudnika. Policjanci przekazali dziecko rodzicom.

Stalowa Wola: Lato z Radiem. Za nami pierwszy dzień imprezy

9 sierpnia miasto zamieniło się w najbardziej pozytywną i rodzinną muzyczną stolicę Polski. Od rana w wielu miejscach Stalowej Woli można było uczestniczyć w audycjach na żywo z udziałem publiczności, zdobyć autografy artystów i dziennikarzy muzycznych Polskiego Radia, zająć dzieci atrakcjami przygotowanymi przez dziennikarzy Polskiego Radia Dzieciom. Wieczór upłynął pod znakiem fantastycznych koncertów.

(więcej…)

Krosno: Protestowali przeciwko wycince drzew przez Lasy Państwowe

9 sierpnia w Krośnie, pod siedzibą Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, odbył się protest Inicjatywy Dzikie Karpaty, w którym uczestniczyło około 50 osób. Na wprost budynku aktywiści ustawili pień wiekowej jodły o obwodzie 3 metry, wyciętej przez Lasy Państwowe w Puszczy Karpackiej.
Jak mówi Augustyn, jeden z protestujących – chodzi nam o ujawnienie jak gospodarka leśna niszczy najcenniejsze części Karpat. Wbrew własnym deklaracjom, RDLP Krosno prowadzi w Bieszczadach wycinkę drzew o wymiarach pomnikowych. Bezpowrotnie tracimy nasz wspólny skarb. W imię czego? Produkcji desek?

W listopadzie 2018 roku Inicjatywa Dzikie Karpaty złożyła w RDLP Krosno postulaty zaprzestania wycinki i wstrzymania polowań w najdzikszych fragmentach Bieszczad i na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego (dawne „Państwo Arłamowskie”). Odpowiedź Lasów Państwowych była negatywna, argumentowano m.in., że wycinka drzew w wieku 150 czy 170 lat jest normalnym elementem gospodarki leśnej w Bieszczadach. Z tym nie zgadzają się aktywiści. Jak mówi Małgorzata: przedstawiciele Lasów Państwowych są głusi na głos społeczeństwa. Lasy w Polsce są przecież dobrem wspólnym, ale jako obywatele i obywatelki nie mamy wpływu na to co się z nimi dzieje. Co z tego, że złożyliśmy postulaty ochrony Bieszczad, skoro nic się nie zmieniło. Niszczenie Bieszczad trwa. Co więcej, gospodarka leśna jest tu nieopłacalna, więc jeszcze do tego dopłacamy.

Mimo złożonej przez aktywistów propozycji, przedstawiciele RDLP nie zdecydowali się wyjść do protestujących argumentując, że nie chcą brać udziału w happeningu. Aktywistom udało się jednak uzyskać zapewnienie, że do spotkania dojdzie w najbliższym czasie – w Bieszczadzkim lesie. Jak podkreśla Małgorzata: bardzo cieszymy się z tej obietnicy. Uważamy, że rozmowa o lasach nie powinna być prowadzona w zaciszu gabinetów. Mamy dość rozmów o przyrodzie zdominowanych przez spojrzenie produkcyjne. Las to nie fabryka desek, zwłaszcza taki jak Puszcza Karpacka. Głos społeczeństwa jest potrzebny, żeby Lasy Państwowe to zrozumiały.

Młodowice: Z Turcji do Francji. Wpadli na granicy

W Młodowicach na Podkarpaciu partol SG zatrzymał trzech obywateli Turcji, którzy pieszo przekroczyli granicę z Ukrainy do Polski. Cudzoziemcy w wieku 19-25 lat szli według wskazówek nawigacji. Chcieli dotrzeć do Francji, tymczasem zostali przekazani z powrotem na Ukrainę.

Cudzoziemców zatrzymano późnym wieczorem 7 sierpnia w m. Młodowice (pow. przemyski). Strażnicy graniczni z placówki w Hermanowicach zaalarmowani przez mieszkańca pogranicza o podejrzanych osobach zauważonych przy granicy, natychmiast skierowali na miejsce patrole SG.

Zasadzka przygotowana przez mundurowych mocno zaskoczyła cudzoziemców, którzy w pewnym momencie wyłonili się z pola kukurydzy.

W trakcie legitymowania ustalono, że są to obywatele Turcji w wieku 19-25 lat. Mężczyźni posiadali przy sobie paszporty i na ich podstawie ustalono, że niespełna 4 dni wcześniej przylecieli samolotem z Turcji do jednego z ukraińskich miast.

W trakcie rozmowy ze strażnikami granicznymi przyznali, że po stronie ukraińskiej w rejon granicy przedostali się środkami komunikacji publicznej. Następnie kierowani nawigacją z telefonu pieszo przekroczyli granicę do Polski. Ostatecznie podróżując autostopem i środkami komunikacji publicznej chcieli dotrzeć do Francji.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty przestępstwa nielegalnego przekroczenia granicy do czego się przyznali i złożyli wyjaśnienia.

Dzisiaj (9 sierpnia) zostali przekazani z powrotem na Ukrainę w ramach umowy o readmisji.

Od początku 2019 roku podkarpaccy strażnicy graniczni zatrzymali łącznie 97 cudzoziemców, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z Ukrainy i Słowacji w celach migracyjnych. Najczęściej to właśnie obywatele Turcji oraz Iraku i Afganistanu, którzy jako ostateczny cel nielegalnej wyprawy obierają kraje Europy zachodniej.

Syryjka przyleciała z Grecji. Podczas kontroli udawała Bułgarkę

Na terenie portu lotniczego w Rzeszowie-Jasionce strażnicy graniczni zatrzymali 57-letnią obywatelkę Syrii, która w trakcie legitymowania posłużyła się skradzionym bułgarskim dowodem osobistym. Cudzoziemka przyznała, że dokument kupiła za 3,5 tys. euro i na jego podstawie chciała dotrzeć do Niemiec.

Zdarzenie miało miejsce wczoraj (7 sierpnia) na terenie terminala portu lotniczego w Rzeszowie – Jasionce. Funkcjonariusze SG prowadzący kontrolę legalności pobytu wytypowali do sprawdzenia cudzoziemkę, która kilkanaście minut wcześniej przyleciała do Rzeszowa lotem kursowym z Aten (Grecja).

Kobieta przedstawiła do kontroli dowód osobisty wydany przez władze Bułgarii. Mundurowi nabrali podejrzeń, że cudzoziemka posługuje się cudzym dokumentem. Wątpliwości rozwiały sprawdzenia w międzynarodowych bazach policyjnych – przedstawiony dowód widniał w bazach SIS i Interpol jako skradziony.

Podczas rozmowy z funkcjonariuszami SG kobieta przyznała, że w rzeczywistości jest obywatelką Syrii, a bułgarski dokument kupiła w Grecji za 3,5 tys. euro. Krajem docelowym jej wyprawy były Niemcy.

Straż Graniczna prowadzi czynności zmierzające do zobowiązania cudzoziemki do opuszczenia Polski.

Podobne zdarzenie zanotowano na terenie rzeszowskiego portu lotniczego w maju bieżącego roku. Wtedy, również metodą „na Bułgara” próbował przedostać się do Polski obywatel Afganistanu. W trakcie kontroli posłużył się podrobionym bułgarskim paszportem.

Jarosław: Trzech 14-latków odpowie za próbę włamania

Jarosławscy kryminalni ustalili sprawców usiłowania kradzieży z włamaniem do szkoły podstawowej na terenie Jarosławia. Odpowiedzialnymi za ten czyn okazali się trzej nieletni mieszkańcy powiatu jarosławskiego. O ich dalszym losie zadecyduje sąd rodzinny.

Końcem czerwca br. dyżurny jarosławskiej komendy został powiadomiony o usiłowaniu kradzieży z włamaniem do budynku jednej ze szkół podstawowych w Jarosławiu. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że sprawcy do wnętrza szkoły dostali się poprzez wypchnięcie okna w piwnicy. Włamywaczy spłoszył dozorca, który pojawił się w tym czasie w szkole.

Po przyjęciu zawiadomienia, funkcjonariusze wydziału kryminalnego jarosławskiej jednostki przystąpili do zabezpieczania dowodów oraz gromadzenia informacji. W wyniku podjętych czynności, udało się wytypować trzech nastolatków, którzy okazali się być sprawcami usiłowania włamania do szkoły. Z racji wieku, 14-latkowie za swoje zachowanie odpowiadać będą przed sądem rodzinnym.

źr. KPP Jarosław 

Kalwaria Pacławska: Rusza Wielki Odpust. Będą utrudnienia

W niedzielę 11 sierpnia br. rozpoczyna się Wielki Odpust Wniebowzięcia NMP w Kalwarii Pacławskiej. Jak co roku liczny udział wezmą w nim pielgrzymi z całej Polski. Nad bezpieczeństwem wiernych czuwać będą policjanci.

Kalwaria Pacławska w gminie Fredropol, wzorem lat ubiegłych, stanie się celem pielgrzymów chcących wziąć udział w Wielkim Odpuście Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. W związku z przewidywanym uczestnictwem około 20 tysięcy osób, spodziewać się należy zwiększonego natężenia ruchu pojazdów zarówno osobowych, jak i autokarów na trasach dojazdowych do Kalwarii. Część uczestników przybędzie do Sanktuarium pieszo. Przewidywane trasy przejścia pielgrzymek to:

– Przemyśl – Aksmanice – Sierakośce – Nowosiółki – Kalwaria oraz Bircza – Huwniki – Kalwaria

Tradycyjnie od wielu lat na sierpniowy odpust do Kalwarii Pacławskiej zmierzają pielgrzymi z różnych stron Polski i z zagranicy. Większość grup pielgrzymkowych dotrze do Kalwarii w piątek po południu. Będą to piesi pielgrzymi z całej archidiecezji oraz z Mościsk na Ukrainie. Wiele osób przyjedzie także samochodami, niektórzy tylko na kilka godzin. Często wśród przybyłych są osoby z zachodniej Polski oraz z niedalekich miejscowości na Słowacji i Ukrainie. Nad bezpieczeństwem uczestników całodobowo czuwać będą funkcjonariusze przemyskiej komendy wspomagani przez policjantów Oddziału Prewencji Policji z Rzeszowa.

Uroczystości potrwają do czwartku 15 sierpnia br.

Organizatorzy odpustu przypominają, że w tym roku nie trzeba żadnych zezwoleń na wjazd na górę kalwaryjską, a parkingi są bezpłatne. Jednocześnie apelują o podporządkowanie się poleceniom policji i służb porządkowych.

źr. KMP Przemyśl 

Jarosław: Odpowiedzą za zdemolowanie przystanku autobusowego

Kara do 5 lat więzienia grozi dwóm mieszkańcom powiatu jarosławskiego, którzy kilka dni temu umyślnie uszkodzili przystanek autobusowy w Tuczempach. Za zniszczenie mienia odpowiedzą teraz przed sądem.

W ubiegłą niedzielę w nocy jarosławscy policjanci otrzymali informację, że w Tuczempach, dwóch mężczyzn uszkodzilo ściany boczne w przystanku autobusowym. Skierowani na miejsce funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego, zwrócili uwagę na idących poboczem dwóch mężczyzn, którzy mogli być sprawcami tego czynu. Jeden z nich na widok radiowozu zaczął uciekać, jednak dzięki natychmiastowej reakcji policjantów, została zatrzymana. Drugi z mężczyzn również został zatrzymany.

Straty wyceniono na kwotę blisko 1900 zł. Zgromadzony w sprawie materiał pozwolił na przedstawienie mężczyznom zarzutów uszkodzenia mienia, do którego się przyznali oraz złożyli w sprawie wyjaśnienia.

źr. KPP Jarosław 

Raniżów: 18-latek usiłował rozboju w sklepie. Trafił na policjanta na zakupach

Funkcjonariusz wydziału kryminalnego, będąc w czasie wolnym od służby, zatrzymał sprawcę usiłowania rozboju w jednym ze sklepów w Raniżowie. W czasie kiedy kolbuszowski policjant robił zakupy, do sklepu wszedł zamaskowany mężczyzna z nożem w ręce. Dzięki reakcji funkcjonariusza napastnik szybko został zatrzymany. Decyzją sądu 18-latek najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

(więcej…)