Rzeszów: Rzeszów znów “popłynie”?

Wszystko wskazuje na to, że tak. Ale spokojnie, nie chodzi tu o żadne straty finansowe ani anomalię pogodową w której miałoby ucierpieć miasto, tylko o pływające studzienki, których montaż znalazł się w planie urzędu miasta.

Ogłoszono już z nawet przetarg na ich wykonanie, jednak proponowane przez potencjalnych wykonawców kwoty o ponad 100 tys. przekraczały zakładany na ten cel budżet. Miasto w swoich planach zakładało koszt 300 tys. zł. Nie wiadomo jeszcze, kiedy przetarg zostanie ponowiony.

Wiadomo jednak, jakie są założenia inwestycji. Ma powstać 75 studzienek pływających. Są to studzienki nowej technologii, która polega na takim wkomponowaniu studzienki w nawierzchnię, by była idealnie dopasowana do asfaltu. Efekt ten uzyskuje się dzięki temu, że właz studzienki opierany jest bezpośrednio na nawierzchni asfaltu. Nie ma wtedy do czynienia z żadnymi uskokami czy nierównościami. Studzienki takie poprawiają więc komfort jazdy kierowcom a dodatkowo są zdecydowanie bardziej wytrzymałe.

W Rzeszowie jest to już sposób sprawdzony, gdyż w roku ubiegłym wymieniono 74 tradycyjne studzienki na te pływające, m.in. na ulicach: Batalionów Chłopskich, Dąbrowskiego, Hetmańskiej czy Lisa-Kuli. Gdzie zostaną wymienione kolejne studzienki, decyzja zapadnie dopiero po wyłonieniu wykonawcy w ponownym przetargu. Będą to miejsca najbardziej tego wymagające.

Autor: Nadia

Lubaczów: Policyjny pościg za 18-letnim kierowcą bez uprawnień

Policjanci z ruchu drogowego prowadzili pościg za kierowcą audi, który nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. Kierujący poruszał się z dużą prędkością, czym stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Zatrzymał się, gdy policjanci radiowozem zajechali mu drogę. Okazało się, że 18-latek, siedzący za kierownicą audi, nie ma uprawnień do kierowania.

(więcej…)

Rzeszów: Mateusz Kosturek brązowym medalistą mistrzostw świata!

Mateusz Kosturek z Klubu Sportowego Oyama Rzeszów reprezentował Polskę na Mistrzostwach Świata Kyokushin Karate Tezuka Group, które odbyły się 17 marca w mieście Fukuoka w Japonii.

Mateusz startował w, obstawionej przez 22 zawodników, kategorii do 75 kg w konkurencji knockdown (walka bez ochraniaczy) Mateusz stoczył 4 pojedynki. W pierwszej wygranej walce doznał kontuzji łydki oraz rozcięcia łuku brwiowego. Pomimo to wygrał jednoznacznie kolejne 2 walki. W walce półfinałowej kontuzje okazały się być na tyle poważne ze rzeszowski zawodnik uległ reprezentantowi gospodarzy Met Isaiah. Ostatecznie Mateusz wywalczył 3 miejsce i jako jedyny z reprezentacji Polski stanął na podium.

Mateusz Kosturek pokonał kolejno następujących zawodników:
1. Karaulashvili Giorgi – USA,
2. Tumarkin Urii – Gruzja,
3. Debende Patrick – Belgia.

Rzeszów: Afryki z Rzeszowa zrobić się nie dało…

W sumie to dało, jednak nie na długo. Mowa tu o okrągłej kładce, która miała być innowacyjnym i klimatycznym dodatkiem w mieście, ułatwiającym komunikację zarówno pieszą, jak i samochodową. Niestety zastosowane na jej budowę materiały nie nadają się na nasze polskie wahania pogodowe.

Urząd Miasta ogłosił przetarg na remont kładki nad skrzyżowaniem al. Piłsudskiego i ul. Grunwaldzkiej, do którego przystąpiło dwóch potencjalnych wykonawców. Najniższą ofertę na kwotę 120 tys. zł przedstawiła firma Ski-Bud z Dąbrowy Tarnowskiej. Dlaczego już po sześciu latach od jej powstania konieczny jest tak kosztowny remont?

Egzotyczne, bardzo drogie drewno azobe, które specjalnie na budowę kładki zostało sprowadzone do Rzeszowa z afrykańskiego Kamerunu, zaczęło się rozsychać. Miało być trwałe, jednak nie sprawdziło się w naszym zmiennym klimacie, gdzie zmierzyć się musiało z wysokimi temperaturami, przeplecionymi przymrozkami i deszczem. Z drewna tego wykonane są poręcze na kładce, siedziska oraz donice na zieleń. Obecnie są bardzo zniszczone i wyglądają nieestetycznie. Aby kładka ponownie stała się jako taką wizytówką miasta, konieczna jest poprawa zniszczeń. Najprawdopodobniej jednak wymieniane elementy będą już z drewna, które pochodzi z naszej szerokości geograficznej i zapewne posłuży miastu dłużej.

 

 

 

Przemyśl: Śmiertelny wypadek przy budowie gazociągu w Hermanowicach k. Przemyśla

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w środę, na terenie stacji gazowej w Hermanowicach, gdzie trwa budowa gazociągu Hermanowice-Strachocina. Nie żyje jedna osoba. Policja ustala okoliczności wypadku.

Doszło do niego około południa. W pracach nad budową wodociągu uczestniczyły dwie osoby. Jeden z nich, 50-letni mieszkaniec powiatu jarosławskiego poniósł śmierć na miejscu. Jak doszło do wypadku?

Początkowo myślano, że nastąpił wybuch gazu, jednak szybko obalono tą tezę. Mężczyzna został uderzony metalową pokrywą od gazociągu, która pod ogromnym ciśnieniem wystrzeliła w górę. Ciśnienie było tak duże, iż ofiarę wyrzuciło do góry. Przybyli na miejsce strażacy przystąpili do reanimacji, jednak lekarz stwierdził zgon. Drugiemu z pracowników nic się nie stało.