Tarnobrzeg: Znalazł portfel, ale nie chciał go zwrócić

51-letni mieszkaniec powiatu sandomierskiego odpowie za przywłaszczenie portfela, w którym znajdowało się 1200 zł., dokumenty i karty bankomatowe. Portfel znalazł pod sklepem. Nie oddał cudzej własności. Dotarli do niego tarnobrzescy policjanci, którzy odzyskali zagubione mienie. Sprawca usłyszał już zarzuty i przyznał się do winy.

Informację o kradzieży zgłosił policjantom pokrzywdzony w piątek, 13 września br. Właściciel poinformował, że zgubił portfel z pieniędzmi i dokumentami będąc na zakupach w markecie budowlanym w Tarnobrzegu. Zaczął go szukać, lecz ani pracownicy, ani osoby parkujące przed sklepem nie widziały portfela. 37-latek stracił 1200 złotych oraz ważne dla niego dokumenty.

Zdarzenie zarejestrowała kamera. Po analizie zapisu monitoringu okazało się, że zgłaszającemu, z kieszeni spodni wypadł portfel, a znalazł i zabrał go ze sobą, kierowca busa, który zaparkował nieopodal pojazdu pokrzywdzonego.

Sprawą zajęli się policjanci. Funkcjonariusze pionu kryminalnego ustalili tożsamość i miejsce zamieszkania kierowcy. Jeszcze tego dnia policjanci pojechali na posesję mężczyzny widocznego na nagraniu, lecz go tam nie zastano. Stróże prawa rozpoczęli poszukiwania sprawcy. Po krótkim czasie mężczyzna trafił w ręce policjantów. Okazał się nim  51-letni mieszkaniec powiatu sandomierskiego.

Policjanci odzyskali portfel. Mężczyzna usłyszał zarzuty przywłaszczenia portfela z dokumentami i pieniędzmi i przyznał się do winy. Za popełnione przestępstwo grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci przestrzegają! Rzecz znalezioną należy zwrócić prawowitemu właścicielowi, zgłosić ten fakt na Policję lub zanieść do Biura Rzeczy Znalezionych.

Tarnobrzeg: Pijany kierowca dwukrotnie zatrzymany w ciągu dnia

Ponad 2,8 promila alkoholu w organizmie miał 25-letni kierowca opla, który w ciągu jednego dnia dwukrotnie wsiadł za kierownicę samochodu. Nieodpowiedzialny kierowca z sądowym zakazem prowadzenia pojazdów mechanicznych zabrał na zakupy dwoje 20-latków i niemowlę. Policjanci zatrzymali mężczyznę, trafił do policyjnego aresztu. Za popełnione czyny będzie odpowiadał teraz przed sądem.

W środę policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli 25-letniego kierowcę opla corsy, który po godz. 12, jechał przez Baranów Sandomierski. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości mężczyzny. Badanie wykazało ponad 2,8 promila alkoholu w jego organizmie. Podczas interwencji, okazało się również, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, gdyż ma on sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, a uprawnienia stracił za jazdę po spożyciu alkoholu. W tej sytuacji, aby uniemożliwić dalszą jazdę kierowcy, policjanci przekazali samochód innej – trzeźwej osobie.

Ponowne spotkanie z policjantami ruchu drogowego, bardzo zaskoczyło 25-latka, gdy tego dnia, po godz. 20, przyjechał autem kolegi na zakupy. Z mężczyzną podróżowało jeszcze dwoje 20-latków i 10-miesięczne dziecko. Policjanci widząc za kierownicą 25-latka natychmiast go zatrzymali. Po sprawdzeniu stanu trzeźwości podróżujących, okazało się, że 25-letni kierowca opla astry ma 2,65 promila alkoholu w organizmie, a 20-letni pasażer 1,14 promila alkoholu w organizmie.

Policjanci zatrzymali mężczyznę w policyjnym areszcie. Za popełnione czyny wkrótce usłyszy zarzuty, za które odpowie przed sądem. Czeka go odpowiedzialność karna, wysoka grzywna, a nawet dożywotnia utrata prawa jazdy.

Pamiętajmy, że nietrzeźwi kierujący pojazdami stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla innych uczestników ruchu drogowego. Apelujemy do wszystkich, aby widząc osobę, która wcześniej spożywała alkohol i próbuje wsiąść za kierownicę pojazdu, niezwłocznie zareagowali i w razie potrzeby natychmiast zadzwonili na Policję.

Gorzyce: Nie zauważył pieszego. 75-latek w szpitalu

75-letni mężczyzna został potrącony przez mercedesa sprintera na drodze krajowej nr 77 w Gorzycach. Ranny mężczyzna z licznymi obrażeniami trafił do szpitala pod opiekę lekarzy. Do wypadku doszło, gdy mężczyzna przechodził przez przejście dla pieszych. Okoliczności zdarzenia ustalają tarnobrzescy policjanci.

Do zdarzenia doszło we wtorek po godz. 20, na drodze krajowej nr 77 w Gorzycach. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 59-letni mężczyzna kierujący mercedesem sprinterem nie zauważył pieszego, który z wysepki wszedł na przejście dla pieszych. W wyniku potrącenia, ranny 75-letni mężczyzna trafił do szpitala pod opiekę lekarzy.

Na miejscu zdarzenia policjanci wykonali oględziny pojazdu, dokumentację fotograficzną sprawdzili stan trzeźwości kierującego mercedesem. Był trzeźwy. Trwają czynności wyjaśniające okoliczności zdarzenia.

źr. KMP Tarnobrzeg

Tarnobrzeg: Malec połknął sznurek. W eskorcie policji trafił do szpitala

Tarnobrzescy policjanci ruchu drogowego uczestniczyli w niecodziennej interwencji. Eskortowali samochód, w którym znajdował się niespełna roczny chłopiec. Malec podczas zabawy połknął kawałek sznurka i zaczął się dławić. Rodzice, widząc pogarszający się stan zdrowia dziecka i wzmożony ruch na drodze, zwrócili się o pomoc do dyżurnego jednostki policji, który podjął decyzję o niezwłocznym pilotażu.

Do interwencji doszło w poniedziałek przed godz. 18 na trasie Nowa Dęba – Tarnobrzeg. Do dyżurnego jednostki policji zadzwonił mężczyzna, który potrzebował pomocy. Z relacji rodziców wynikało, że ich niespełna roczny synek połknął kawałek sznurka, który utkwił mu w gardle.

Do zdarzenia miało dojść podczas zabawy na podwórku prywatnej posesji w gminie Nowa Dęba. Gdy dziecko zaczęło się dławić, przerażeni rodzice wsiedli z chłopczykiem do auta i jechali w kierunku tarnobrzeskiego szpitala. Jednak duży ruch na drodze ograniczał możliwość szybkiego dotarcia na miejsce, dlatego postanowili wezwać pomoc.

Dyżurny jednostki podjął decyzję o niezwłocznym pilotażu samochodu do szpitala. Skierowani do tej interwencji policjanci ruchu drogowego wiedzieli, że liczy się każda minuta. Funkcjonariusze przy użyciu w radiowozie sygnałów świetlnych i dźwiękowych, eskortowali toyotę z dzieckiem do miasta. W tym czasie inny patrol ruchu drogowego, na skrzyżowaniu poprzedzającym wjazd do Tarnobrzega, zatrzymali ruch, by udrożnić przejazd eskortowanemu pojazdowi.

Po przyjeździe do szpitala dziecko zostało przekazane lekarzom, którzy udzielili mu fachowej pomocy. 35-letni ojciec chłopca podziękował policjantom za pomoc.

źr. KMP Tarnobrzeg 

Tarnobrzeg: Tragedia na drodze. Nie żyje 84-letni rowerzysta

Nie żyje 84-letni rowerzysta, który uczestniczył w wypadku drogowym, do którego doszło na ul. Jachowicza w Tarnobrzegu. Rowerzysta wyjechał na drogę główną wprost pod toyotę yaris. Mimo wysiłków lekarzy, mężczyzna zmarł w szpitalu.

Wczoraj przed godz. 16, dyżurny jednostki policji został powiadomiony o wypadku drogowym. Doszło do niego na ul. Jachowicza w Tarnobrzegu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 84-letni mężczyzna wyjeżdżając rowerem z bocznego wyjazdu, przylegającego do ul. Kościuszki, zderzył się z toyotą yaris, która jechała w tym czasie ul. Jachowicza. W wyniku wypadku mężczyzna z poważnymi obrażeniami został przewieziony do szpitala. Mimo wysiłków lekarzy zmarł. Pozostali uczestnicy zdarzenia – kierująca toyotą 61-letnia kobieta i pasażer – nie odnieśli obrażeń.

Policjanci ustalili, że kierująca pojazdem była trzeźwa. Policjanci wyjaśniają okoliczności i przebieg zdarzenia.

źr. KMP Tarnobrzeg

Tarnobrzeg: Tragiczny wypadek. Nie żyją mężczyźni

Policjanci wyjaśniają okoliczności wczorajszego, tragicznego wypadku na ul. Sikorskiego w Tarnobrzegu. Kierujący motocyklem, w rejonie przejścia dla pieszych potrącił mężczyznę. Pieszy zmarł na miejscu. Kierujący yamahą również doznał poważnych obrażeń i mimo podjętej akcji ratunkowej, jego życia nie udało się uratować.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godz. 21, na ulicy Sikorskiego w Tarnobrzegu, na drodze wojewódzkiej nr 723, relacji Tarnobrzeg – Sandomierz. Jak wstępnie ustalili interweniujący na miejscu policjanci, kierujący motocyklem marki Yamaha, w rejonie przejścia dla pieszych, potrącił mężczyznę. Pieszy zmarł na miejscu. Policjanci ustalili, że to 32-letni mieszkaniec Tarnobrzega.

W tym zdarzeniu poważnie ranny został również 30-latek kierujący motocyklem. Mimo podjętej akcji reanimacyjnej jego życia nie udało się uratować.

Decyzją prokuratora ciała obu mężczyzn zostały zabezpieczone do badań. Przez ponad 3 godziny tarnobrzeski odcinek drogi wojewódzkiej, był całkowicie zablokowany. Policjanci zorganizowali objazdy.

Prowadzone postępowanie pozwoli wyjaśnić szczegółowe okoliczności tego tragicznego zdarzenia.

źr. KMP Tarnobrzeg 

Tarnobrzeg: Pomogli załodze wywróconej żaglówki

Policyjny patrol wodny uratował trzy osoby, które wpadły do wody, po tym jak żaglówka, którą pływali po Jeziorze Tarnobrzeskim wywróciła się. Dzięki natychmiastowej reakcji mundurowych z tarnobrzeskiej komendy, nikomu nic się nie stało. Wszyscy zostali bezpiecznie przetransportowani na brzeg.

W minioną sobotę policjanci z wydziału prewencji tarnobrzeskiej komendy, pełnili służbę w patrolu wodnym na Jeziorem Tarnobrzeskim. Tuż po godzinie 15, mundurowi zauważyli żaglówkę, która w trakcie wykonywanego manewru żeglarskiego, wywróciła się. Do wody wpadła cała załoga łodzi, łącznie 3 osoby, w tym 1 dziecko. Policjanci natychmiast ruszyli w ich kierunku.

Wspólnie z ratownikami Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, wyciągnęli z wody całą załogę. Na szczęście osoby były w kamizelkach ratunkowych. Dzięki szybkiej interwencji wodnego patrolu, nikomu nic się nie stało. Cała trójka bezpiecznie została przetransportowana na ląd, a łódź odholowana na brzeg. Sterujący żaglówką, 43-letni mężczyzna posiadał patent żeglarski i był trzeźwy.

Sezon letni trwa w pełni, dlatego też apelujemy o ostrożność i zachowanie zdrowego rozsądku podczas wypoczynku nad wodą. Pamiętajmy, że woda to bardzo niebezpieczny żywioł. Przestrzegamy przed kąpielą na tzw. “dzikich kąpieliskach”. W takich miejscach nie mamy pewności co do jakości wody i do tego, jak kształtuje się dno pod lustrem wody. Do kąpieli wybierajmy miejsca, w których nad naszym bezpieczeństwem czuwa ratownik. Nigdy nie łączmy wypoczynku nad wodą z alkoholem, bo to połączenie często prowadzi do tragicznych w skutkach zdarzeń. Korzystając ze sprzętu pływającego zakładajmy kamizelki ratunkowe, które są indywidualnym środkiem bezpieczeństwa.

źr. KMP Tarnobrzeg

Tarnobrzeg: Pijani pływali w jeziorze. Mogło dojść do tragedii

Ponad 3 promile alkoholu w organizmie miał 34-letni mieszkaniec Tarnobrzega, który po Jeziorze Tarnobrzeskim pływał rowerkiem wodnym. Na przejażdżkę po wodach jeziora zabrał kolegę i kilka puszek piwa. Beztroski wypoczynek mógł zakończyć się tragicznie, gdyż mężczyzna w pewnym momencie wskoczył do wody i zaczął pływać. Na miejscu interweniowali policyjni wodniacy. Usunęli nieodpowiedzialnych mężczyzn z kąpieliska i ukarali ich mandatami.

Wczoraj przed godz. 18, policyjni wodniacy, podczas patrolowania Jeziora Tarnobrzeskiego, zwrócili uwagę na jeden z pływających rowerków wodnych. Przebywali na nim dwaj mężczyźni, a obok nich znajdowały się puszki z piwem.

Jeden z mężczyzn, widząc zbliżający się patrol wodny, wstał z rowerka, wskoczył do wody i zaczął płynąć. Jezioro w tym miejscu ma głębokość ponad 40 metrów. Funkcjonariusze natychmiast wydostali go na pokład łodzi. Podczas legitymowania okazało się, że 34-letni mieszkaniec Tarnobrzega jest pod wyraźnym działaniem alkoholu. Badanie wykazało w jego organizmie 3,2 promila alkoholu. Podczas interwencji 34-latek oświadczył policjantom, że wskoczył do wody, aby popływać i się ochłodzić. Funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości drugiego mężczyzny, u niego badanie wykazało 1,5 promila alkoholu.

Pijanych amatorów wodnego wypoczynku przetransportowano na brzeg jeziora, a sprzęt pływający odholowano do bazy WOPR. Mężczyźni zostali usunięci z kąpieliska i ukarani mandatami.

Policjanci apelują – znajomość podstawowych zasad bezpieczeństwa oraz rozsądek, pozwolą na bezpieczne spędzenie wolnego czasu nad wodą.