Kustrawa: Zderzenie na drodze. Cztery osoby poszkodowane

Wczoraj niżańscy policjanci zabezpieczali miejsce wypadku drogowego w Kustrawie. Kierująca audi czołowo zderzyła się z volkswagenem. Cztery osoby poszkodowane trafiły do szpitala.

Po godz. 9, rano w miejscowości Kustrawa, w gminie Krzeszów, doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Kierująca audi, 19-latka pokonując łuk drogi, straciła panowanie nad pojazdem i zjechała na przeciwległy pas ruchu. Zderzyła się czołowo z volkswagenem caddy.

W wypadku zostały poszkodowane cztery osoby. Kierująca audi została przetransportowana do szpitala helikopterem. Kierowca volkswagena i dwaj pasażerowie z audi trafili do szpitali ościennych powiatów.

źr. KPP Nisko 

Nisko: Robił zakupy płacąc za nie skradzioną kartą

Kamery monitoringu sklepowego pomogły w ustaleniu złodzieja karty bankomatowej. Sprawca wyciągnął ją z portfela pracownika zakładu, w którym sam pracował. Sprawca dobrowolnie poddał się karze i zobowiązał do oddania skradzionych pieniędzy.

Pod koniec lipca na policję zgłosił się poszkodowany, któremu została skradziona karta płatnicza. Złodziej karty w ciągu jednego dnia wykonał nią sześć transakcji. W sumie ukradł ponad 200 złotych. Poszkodowany pamiętał, że w dniu zaginięcia karty, jadąc do pracy, miał ją przy sobie. Płacił nią w pracy za posiłek i napój z automatu. W drodze powrotnej do domu zorientował się, że nie ma przy sobie karty. Wszystko wskazywało, że zaginęła w pracy.

Policjanci prześledzili wydruki przeprowadzonych transakcji. Wynikało z nich, że sprawca w dniu kradzieży wykonał 6 transakcji i płacił za nie zbliżeniowo, bo żadna nie przekraczała 50 złotych. Do niektórych sklepów wracał dwukrotnie. Kupował kosmetyki, akcesoria do czyszczenia pojazdu i paliwo.

Został rozpoznany na jednej z kamer sklepowych. 53-latek z Huty Krzeszowskiej wyjął kartę z portfela znajdującego się w kieszeni spodni wiszących w szatni. Nie znał właściciela karty. Zrobił za jej pomocą zakupy i wyrzucił. Starał się, nie przekraczać kwoty 50 złotych, bał się, że wpadnie gdy, poproszą go o wpisanie numeru PIN.

Przyznał się do wszystkiego na przesłuchaniu i dobrowolnie poddał karze. Zobowiązał się do zwrócenia skradzionych należności.

źr. KPP Nisko 

 

 

Dwóch paralotniarzy w szpitalu. Jeden rażony prądem

Policjanci wyjaśniają okoliczności dwóch wypadków z udziałem paralotniarzy. W miejscowości Bieliniec w powiecie niżańskim paralotniarz uderzył w słup energetyczny. Drugi paralotniarz uderzył w drzewa i spadł na ziemię w Zgłobniu w powiecie rzeszowskim. Obaj mężczyźni trafili do szpitali.

Do pierwszego wypadku doszło po godz. 19 w miejscowości Bieliniec w powiecie niżańskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że lecący paralotnią mężczyzna uderzył w słup energetyczny i zawisł na kablach wysokiego napięcia. Paralotniarza zdjęli strażacy. 66-letni mieszkaniec Niska został porażony prądem. Mężczyzna trafił do szpitala. Był trzeźwy.

Do drugiego zdarzenia doszło około godz. 19.30 w miejscowości Zgłobień w powiecie rzeszowskim. Policjanci ustalili wstępnie, że lecący paralotnią 34-latek zahaczył o drzewa i spadł na ziemię. Mieszkaniec powiatu rzeszowskiego z urazem kręgosłupa został przewieziony do szpitala. Funkcjonariusze sprawdzili stan jego trzeźwości. Urządzenie pomiarowe wskazało wynik 0,00.

źr. KWP

Nisko: Zgłosił dwie fałszywe interwencje. Stanie przed sądem

Dzisiaj w nocy policjanci z Niska otrzymali dwa zgłoszenia o nietrzeźwym mężczyźnie leżącym na drodze w Bielińcu. Na miejscu nikogo nie odnaleziono, a zgłoszenia okazały się fałszywe. Zgłaszający przed sądem będzie odpowiadał za fałszywe powiadomienie.

Po północy funkcjonariusze udali się na interwencję w okolice ul. Słonecznej w Bielińcu. Na drodze miał tam leżeć pijany mężczyzna. Policjanci sprawdzili zgłoszenie, nikogo jednak nie odnaleźli. Około godz. 3 funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie. Ten sam mężczyzna, kolejny raz prosił o interwencję związaną z nietrzeźwą osobą leżącą na drodze. Podał dokładnie numery posesji, pomiędzy którymi miał leżeć człowiek. Funkcjonariusze powtórnie pojechali we wskazane miejsce.

W trakcie przeszukiwania okolicy, z jednego z budynków wyszedł mężczyzna. Poinformował policjantów, że to on zgłosił interwencję. Okazał się być mocno pijany. Miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Zapytany o dokładne miejsce, gdzie nietrzeźwa osoba ma leżeć, nie potrafił odpowiedzieć.

Jak się okazało, zgłoszenie było fałszywe, a 29-letni mieszkaniec Bielińca zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za bezpodstawne wezwanie policji.

źr. KPP Nisko 

Nisko: Pijany leżał na chodniku. Był poszukiwany

O zgubnym skutku alkoholu przekonał się wczoraj 33-letni mieszkaniec Stalowej Woli. Mężczyzna pijany leżał na chodniku w Nisku. Okazało się, że jest poszukiwany. Gdy wytrzeźwieje – najbliższe 10 miesięcy spędzi w zakładzie karnym.

Wczoraj przed godz. 22, mieszkaniec Niska zawiadomił policję o pijanej osobie leżącej na chodniku. Na miejscu policjanci zastali nietrzeźwego mężczyznę. Był w stanie upojenia alkoholowego, kontakt z nim był bardzo utrudniony. Funkcjonariusze ułożyli go w pozycji bocznej i wezwali pogotowie.

Mężczyzna nie posiadał poważniejszych obrażeń. W trakcie potwierdzania jego danych osobowych okazało się, że 33-letni mieszkaniec Stalowej Woli jest poszukiwany do odbycia kary. Kiedy wytrzeźwieje zostanie przewieziony do zakładu karnego, gdzie ma odbyć karę 10 miesięcy pozbawienia wolności.

źr. KPP Nisko

Munina, Dąbrówka: Dwa tragiczne wypadki na drogach

Wczoraj w nocy policjanci pracowali na miejscu dwóch tragicznych wypadków z udziałem pieszych. W Muninie kierujący audi śmiertelnie potrącił 51-letnią kobietę. Z kolei w Dąbrówce kierowca lanosa potrącił mężczyznę. Mimo reanimacji jego życia nie udało się uratować. Policjanci ustalają jego tożsamość.

Do pierwszego wypadku doszło wczoraj około godz. 23, na krajowej 94 w Muninie, w powiecie jarosławskim. Wstępnie ustalono, że kierujący osobowym audi, 21-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego potrącił kobietę. 51-letnia piesza doznała poważnych obrażeń i mimo udzielonej pomocy jej życia nie udało się uratować. Policjanci ustalili, że kierowca audi był trzeźwy.

Kilka minut później do tragicznego wypadku doszło w Dąbrówce, w powiecie niżańskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 31-letni mieszkaniec powiatu niżańskiego, kierujący deawoo lanosem, jadąc drogą powiatową w kierunku miejscowości Kurzyna, potrącił idącego jezdnią mężczyznę. Mimo podjętej reanimacji jego życia, nie udało się uratować. Policjanci ustalają tożsamość pieszego. Kierowca lanosa był trzeźwy.

Policjanci, pod nadzorem prokuratorów, wyjaśniają okoliczności obu tych wypadków.

Policjanci apelują! Ograniczona widoczność na drodze i brak rozwagi to najczęstsze okoliczności towarzyszące zdarzeniom z udziałem niechronionych uczestników ruchu drogowego czyli pieszych. Niestety, w kontakcie z samochodem to właśnie oni odnoszą najpoważniejsze obrażenia czy nawet śmierć.

To lekcja zarówno dla  kierowców, jak i pieszych. Kierowcy powinni zwracać szczególną uwagę na pobocza zwłaszcza nieoświetlonych odcinków drogi, natomiast piesi powinni zadbać o własne bezpieczeństwo i zakładać ubrania z elementami odblaskowymi czy kamizelki.

Widoczny pieszy to bezpieczny pieszy!

źr. KWP 

Jeżowe: Pijana matka opiekowała się dziećmi. Trafi pod sąd

Policjanci na wniosek kuratora sprawdzili stan trzeźwości mieszkanki Jeżowego. Kurator zgłosiła, że kobieta opiekująca się pięciorgiem dzieci, jest pod wpływem alkoholu. Nietrzeźwa matka miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie

Wczoraj przed godz. 19, policjanci zostali skierowani na interwencję do Jeżowego, gdzie kurator zastała swoją podopieczną pod wpływem alkoholu. Pomimo stanu upojenia alkoholowego kobiety, pod jej opieką przebywało pięcioro dzieci w wieku od 5 do 15 lat.

Policjanci zbadali stan trzeźwości 37-latki. Urządzenie wskazało ponad 2 promile alkoholu w jej organizmie. Dzieci zostały przekazane pod opiekę babci.

źr. KPP Nisko 

Nisko: Zderzenie ciężarówek na zakręcie. Droga zablokowana

Niżańscy policjanci pracują na miejscu zdarzenia drogowego, do którego doszło dzisiaj przed godz. 12 na ul. Kolejowej w Nisku gdzie zderzyły się dwa samochody ciężarowe. Droga w miejscu zdarzenia jest całkowicie zablokowana.

Tuż przed południem dyżurny komendy został powiadomiony o zderzeniu dwóch aut ciężarowych, na ostrym zakręcie przy ul. Kolejowej. Samochody zderzyły się podczas wymijania. Kierowca jednego z nich na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem, zjechał na przeciwległy pas i uderzył w jadący z naprzeciwka samochód ciężarowy. Pojazdy zablokowały całą ulice. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Funkcjonariusze kierują pojazdy przejeżdżające przez Nisko na ul. Reymonta i Rzeszowską.

Obaj kierowcy byli trzeźwi.

źr. KPP Nisko 

Rudnik nad Sanem: 5-latka zgubiła się na cmentarzu

Wczoraj mieszkanka Rudnika nad Sanem, przebywająca na cmentarzu zaopiekowała się dziewczynką, która zgubiła drogę do domu. Policjanci pomogli odnaleźć rodziców dziecka. 5-latka przestraszona, ale cała i zdrowa wróciła pod opiekę dorosłych.

W niedzielę około godz.16, dyżurny komendy został powiadomiony o małej, zapłakanej dziewczynce przebywającej bez opieki dorosłych, na cmentarzu w Rudniku nad Sanem. Dzieckiem do przybycia policjantów zaopiekowała się starsza kobieta.

Funkcjonariusze wzięli dziecko do radiowozu i ruszyli w poszukiwaniu rodziców. Dziewczynka nie była w stanie podać adresu, powiedziała jedynie, że mieszka w rejonie ul. Konopnickiej. Kilkaset metrów dalej, 5-latka zauważyła przed posesją ojca. Rodzice nie wiedzieli, że córeczka została bez opieki.

Wcześniej dziecko pod opieką cioci bawiło się na placu zabaw. Dziewczynka chciała odprowadzić ciocię na dworzec i sama wrócić do domu, jednak w drodze powrotnej 5-latka zgubiła drogę i weszła na teren cmentarza gdzie do przyjazdu funkcjonariuszy, zaopiekowała się nią mieszkanka Rudnika. Policjanci przekazali dziecko rodzicom.

Jeżowe: Chciał podpalić dom byłej żony. Zatrzymano go

Niżańscy policjanci zatrzymali 53-letniego mieszkańca Jeżowego, który próbował podpalić dom, w którym mieszkała jego była żona, teściowa i syn. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń. Zatrzymany usłyszał już zarzuty zniszczenia mienia oraz narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia domowników. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W sobotę około godz. 1 w nocy, dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Nisku, otrzymał zgłoszenie o próbie podpalenia jednego z domów, na terenie gminy Jeżowe. Na miejsce natychmiast został skierowany patrol policji. Przybyli na miejsce mundurowi ustalili, że jeden z domowników usłyszał hałas w kotłowni, kiedy poszedł sprawdzić co jest tego przyczyną, zauważył płomienie. Paliła się odzież, kosz wiklinowy oraz firanka w oknie.

Na szczęście ogień udało się ugasić i nikt nie odniósł obrażeń. Sprawcą podpalenia okazał się ojciec zgłaszającego, który od dłuższego czasu z nimi nie mieszka. Jak ustalono, mężczyzna niejednokrotnie nachodził rodzinę i odgrażał się. Dodatkowo tej nocy był widziany, jak kręcił się wokół posesji. Policjanci zatrzymali podejrzanego, gdy wracał do swojego domu.

53-latek usłyszał już zarzuty zniszczenia mienia oraz narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia domowników. Mężczyzna przyznał się do winy.  Został objęty policyjnym dozorem, zakazem opuszczania kraju. Ma też zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych.

Mężczyźnie grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.