Jest zgoda na realizację S19 Zdziary – Rudnik nad Sanem

Wojewoda Podkarpacki wydał decyzję o zezwoleniu na realizację odcinka S19 Zdziary-Rudnik nad Sanem (dł. ok. 9 km). To pierwsza decyzja ZRID dla podkarpackiego odcinka trasy Via Carpatia między Sokołowem Młp. a granicą województw lubelskiego i podkarpackiego. Decyzja ZRID posiada klauzulę natychmiastowej wykonalności co pozwala Wykonawcy na rozpoczęcie prac. Zakończenie budowy planowane jest w październiku 2021 r.

 

Projektuj i buduj

Odcinek S19 Zdziary-Rudnik nad Sanem realizowany jest systemem projektuj-buduj. Wykonawca w ramach umowy zobowiązany był do opracowania projektu budowlanego, projektu wykonawczego wraz ze specyfikacjami technicznymi oraz uzyskania decyzji ZRID na budowę dwujezdniowej drogi ekspresowej o długości ok. 9 km, wraz z obiektami inżynierskimi, towarzyszącą infrastrukturą i urządzeniami bezpieczeństwa ruchu.

Most nad Sanem

Po przejęciu terenu budowy Wykonawca przystąpi w pierwszej kolejności do budowy mostu na rzece San (dł. 392,7 m), którego najdłuższe przęsło nurtowe o dł. 142 m budowane będzie metodą nawisową. Równocześnie prowadzone będą prace przygotowawcze związane z wycinką drzew, rozbiórką budynków oraz  przebudową kolidującej infrastruktury technicznej.

Termin realizacji robót

Zgodnie z podpisaną umową prace projektowe i roboty wraz z uzyskaniem decyzji o pozwoleniu na użytkowanie powinny zostać ukończone w terminie nie dłuższym niż 34 miesiące od daty zawarcia umowy czyli do października 2021 r. Do czasu realizacji robót nie będą wliczane okresy zimowe (tj. od 15 grudnia do 15 marca).

Opis przebiegu

Przedmiotowy odcinek drogi ekspresowej S19 rozpoczyna się za węzłem Zdziary. Po przekroczeniu DK19 droga przebiega przez kompleks leśny równolegle po jej wschodniej stronie. Od tego miejsca trasa przebiega nowym śladem po wschodniej stronie istniejącej drogi krajowej nr 19. W rejonie miejscowości Spokojna trasa wariantu odchyla się na wschód i biegnie w kierunku linii kolejowej Stalowa Wola – Biłgoraj. W sąsiedztwie linii kolejowej planowany jest w przyszłości węzeł Zapacz, na przecięciu z planowanym przebiegiem drogi ekspresowej S74. Następnie trasa biegnie w kierunku południowo – zachodnim, równolegle do szerokotorowej linii kolejowej LK65, dalej przecina rzekę San, a następnie w okolicy miejscowości Nowa Wieś odsuwa się od pasa kolejowego w kierunku węzła Rudnik nad Sanem.

Zakres robót obejmuje wykonanie docelowo drogi dwujezdniowej o długości ok. 9 km wraz z budową obiektów inżynierskich (1 most na rzece San, 8 wiaduktów w tym przejścia dla zwierząt dużych i średnich górą i dołem, 9 przepustów w tym zespolone z przejściami dla zwierząt), przebudową kolidującej infrastruktury technicznej oraz budową dróg dojazdowych dla zapewnienia połączeń lokalnych oraz urządzeń ochrony środowiska.

Via Carpatia – warto wiedzieć 

Idea utworzenia szlaku Via Carpatia została zapoczątkowana w 2006 r. w Łańcucie przez ministrów Litwy, Polski, Słowacji i Węgier pod patronatem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.
Rządowy Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.), wskazuje budowę szlaku  jako główny priorytet inwestycyjny.

Korytarz Via Carpatia, którego głównym elementem jest droga ekspresowa S19 od granicy ze Słowacją w Barwinku aż do Białegostoku (Knyszyn), i dalej na północ stanowi priorytet w następnych latach, w szczególności w zakresie przyspieszenia prac przygotowawczych, tak by była możliwa jak najszybsza realizacja tego ciągu łączącego kraje Bałtyckie z resztą Unii Europejskiej oraz jej wschodnimi sąsiadami.

W Polsce szlak Via Carpatia będzie miał długość ponad 700 km i przebiegał będzie przez województwa: podlaskie, mazowieckie, lubelskie i podkarpackie. W woj. podkarpackim S19 będzie miała docelowo dł. ok. 169 km.

Stan jej realizacji przedstawia się następująco:

  • 30,2 km – oddane do ruchu od w. Sokołów Młp. do w. Rzeszów Płd.
  • 54,2 km – 6 odcinków w realizacji systemem projektuj-buduj (1 odc. – uzyskany ZRID, 4 odc. – złożone wnioski o ZRID, 1 odc. – przed złożeniem wniosku o ZRID)
  • 85,2 km – 5 odcinków w przygotowaniu (1 odc. – przetarg na realizację P&B, 4 odc. – opracowanie Koncepcji Programowej)

Via Carpatia w Polsce – najważniejsze liczby

Via Carpatia to trasa której łączną długość szacuje się na około 710 km. Dokładne długości będą znane po wyborze wariantów drogi dla odcinków na północ od Białegostoku.

Obecnie w eksploatacji mamy fragmenty tej trasy o łącznej długości 88 km. Odcinki, dla których trwa faza realizacji to łącznie 148,8 km. Ostatni przygraniczny odcinek na północy kraju jest na etapie wyboru wykonawcy na kontynuację robót, a jego długość wynosi 24,2 km. Pozostałe odcinki są na różnym etapie przygotowania trasy do budowy i stanowią łącznie ok. 450 km (do tego wliczony jest odcinek przyszłej S16 ok. 67 km).

Rudnik n. Sanem: Schował się przed policją na strychu między pudłami

Niżańscy policjanci zatrzymali 47-latka podejrzanego o pobicie 63-letniego mieszkańca Rudnika nad Sanem. Napastnik wdarł się do domu poszkodowanego i go pobił. Wybił również szyby w samochodzie stojącym na podwórku. Chcąc uniknąć zatrzymania, schował się na poddaszu swojego domu. Mężczyzna usłyszał zarzuty.

W sobotę, mieszkaniec Rudnika nad Sanem, w swoim domu oglądał telewizję. W pewnym momencie usłyszał hałas na podwórku. Po chwili, wyłamując zamek w drzwiach, do wnętrza wtargnął napastnik i zaczął bić właściciela pięściami po głowie. Poszkodowany sięgnął po siekierę stojącą obok pieca, aby odstraszyć napastnika. Niestety ten odebrał mu ją i kilka razy uderzył mężczyznę. Po wyładowaniu agresji uciekł. Sprawca był znany poszkodowanemu.

Na miejscu interweniowali policjanci i ratownicy medyczni, którzy pomogli pobitemu 63-latkowi. Okazało się, że na podwórku stało auto poszkodowanego z powybijanymi szybami. Na siedzeniach leżały cegły.

Funkcjonariusze zatrzymali napastnika. 47-letni rudniczanin ukrywał się w swoim domu. Próbował uniknąć zatrzymania chowając się na poddaszu pod kartonami i ubraniami.

Sprawca usłyszał zarzut naruszenia miru domowego i nietykalności cielesnej.

źr. KPP Nisko

Nisko: Wycinali drzewa, konar uderzył mężczyznę. Trafił do szpitala

W ciężkim stanie został przetransportowany śmigłowcem do szpitala mężczyzna, który w trakcie wycinki drzew został uderzony konarem. Wycinka odbywała się w miejscu wypadku sprzed tygodnia, w którym śmierć poniósł kierowca chevroleta.

Wczoraj przed godz. 13, dyżurny komendy został powiadomiony o wypadku w trakcie wycinki drzew, na trasie Cholewiana Góra – Nowy Nart. Drzewa rosnące w pasie drogowym pomiędzy tymi miejscowościami, miały być wycięte, ponieważ zagrażały bezpieczeństwu kierowcom podróżujacym tym odcinkiem drogi. Jak ustalono, czterech pracowników ścinało dęba rosnącego na poboczu. Z uwagi na silny wiatr, drzewo zmieniło kierunek upadku. Jeden z konarów spadł na 50-letniego mieszkańca Cholewianej Góry. Mężczyzna w stanie ciężkim został przetransportowany przez lotnicze pogotowie ratunkowe do szpitala.

Tydzień wcześniej, w tym samym miejscu doszło do wypadku, w którym zginął kierowca przygnieciony drzewem

źr. KPP Nisko

Jeżowe: Tragiczny bilans po wichurze. Nie żyje mężczyzna

Wczoraj, w gminie Jeżowe zginął kierowca chevroleta, na którego podczas wichury spadło drzewo. Do szpitala przewieziono dwóch pasażerów, trzeci nie odniósł obrażeń. Droga w miejscu wypadku była całkowicie zablokowana przez kilka godzin.

Tragiczny wypadek miał miejsce wczoraj po godz. 16. Panowały wówczas trudne warunki atmosferyczne, wiał silny wiatr.

Na drodze powiatowej pomiędzy Nowym Nartem a Cholewianą Górą, w gminie Jeżowe, na jadący pojazd spadło drzewo. Samochodem wracało z pracy czterech mężczyzn, pochodzących z jednej miejscowości w powiecie rzeszowskim. Pojazd został zmiażdżony.

42-letni kierowca zginął na miejscu. Dwóch pasażerów siedzących na tylnym siedzeniu zostało rannych, trafili do szpitala. Pasażer siedzący z przodu nie odniósł żadnych obrażeń.

Droga w miejscu wypadku była całkowicie zablokowana przez 6 godzin.

źr. KPP Nisko

Nisko: Dachował autem w swoje urodziny. Miał 4 promile

Dachowaniem zakończył jazdę nietrzeźwy kierowca renaulta. Mężczyzna w swoje urodziny, kierując bez prawa jazdy, spowodował kolizję drogową w Koziarni. Miał ponad 4 promile alkoholu w organizmie. Będzie odpowiadał przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości.

Wczoraj o godz. 17, niżańska policja została poinformowana o wypadku w Koziarni. Informacja wpłynęła od świadków zdarzenia, którzy przebywając na podwórku, usłyszeli głośny huk. Wybiegli na ulicę i zastali pojazd leżący na dachu. Z auta wyszedł o własnych siłach mężczyzna.

Nic poważnego mu się mu stało. Po chwili na miejsce przyjechał policyjny patrol. Kierowca renaulta, był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Badanie wykazało ponad 4 promile alkoholu w jego organizmie. Kierowca nie posiadał także uprawnień do kierowania pojazdami. Zostały mu odebrane wiele lat temu, za jazdę w stanie nietrzeźwości. Jak ustalono mężczyzna w dniu zdarzenia, obchodził swoje urodziny.

Pijany kierowca od razu przyznał się, że siedział za kierownicą. Po wykonanych czynnościach został zwolniony do domu. Będzie odpowiadał przed sądem za jazdę w stanie nietrzeźwości.

źr. KPP Nisko 

Kustrawa: Zderzenie na drodze. Cztery osoby poszkodowane

Wczoraj niżańscy policjanci zabezpieczali miejsce wypadku drogowego w Kustrawie. Kierująca audi czołowo zderzyła się z volkswagenem. Cztery osoby poszkodowane trafiły do szpitala.

Po godz. 9, rano w miejscowości Kustrawa, w gminie Krzeszów, doszło do zderzenia dwóch pojazdów. Kierująca audi, 19-latka pokonując łuk drogi, straciła panowanie nad pojazdem i zjechała na przeciwległy pas ruchu. Zderzyła się czołowo z volkswagenem caddy.

W wypadku zostały poszkodowane cztery osoby. Kierująca audi została przetransportowana do szpitala helikopterem. Kierowca volkswagena i dwaj pasażerowie z audi trafili do szpitali ościennych powiatów.

źr. KPP Nisko 

Nisko: Robił zakupy płacąc za nie skradzioną kartą

Kamery monitoringu sklepowego pomogły w ustaleniu złodzieja karty bankomatowej. Sprawca wyciągnął ją z portfela pracownika zakładu, w którym sam pracował. Sprawca dobrowolnie poddał się karze i zobowiązał do oddania skradzionych pieniędzy.

Pod koniec lipca na policję zgłosił się poszkodowany, któremu została skradziona karta płatnicza. Złodziej karty w ciągu jednego dnia wykonał nią sześć transakcji. W sumie ukradł ponad 200 złotych. Poszkodowany pamiętał, że w dniu zaginięcia karty, jadąc do pracy, miał ją przy sobie. Płacił nią w pracy za posiłek i napój z automatu. W drodze powrotnej do domu zorientował się, że nie ma przy sobie karty. Wszystko wskazywało, że zaginęła w pracy.

Policjanci prześledzili wydruki przeprowadzonych transakcji. Wynikało z nich, że sprawca w dniu kradzieży wykonał 6 transakcji i płacił za nie zbliżeniowo, bo żadna nie przekraczała 50 złotych. Do niektórych sklepów wracał dwukrotnie. Kupował kosmetyki, akcesoria do czyszczenia pojazdu i paliwo.

Został rozpoznany na jednej z kamer sklepowych. 53-latek z Huty Krzeszowskiej wyjął kartę z portfela znajdującego się w kieszeni spodni wiszących w szatni. Nie znał właściciela karty. Zrobił za jej pomocą zakupy i wyrzucił. Starał się, nie przekraczać kwoty 50 złotych, bał się, że wpadnie gdy, poproszą go o wpisanie numeru PIN.

Przyznał się do wszystkiego na przesłuchaniu i dobrowolnie poddał karze. Zobowiązał się do zwrócenia skradzionych należności.

źr. KPP Nisko 

 

 

Dwóch paralotniarzy w szpitalu. Jeden rażony prądem

Policjanci wyjaśniają okoliczności dwóch wypadków z udziałem paralotniarzy. W miejscowości Bieliniec w powiecie niżańskim paralotniarz uderzył w słup energetyczny. Drugi paralotniarz uderzył w drzewa i spadł na ziemię w Zgłobniu w powiecie rzeszowskim. Obaj mężczyźni trafili do szpitali.

Do pierwszego wypadku doszło po godz. 19 w miejscowości Bieliniec w powiecie niżańskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że lecący paralotnią mężczyzna uderzył w słup energetyczny i zawisł na kablach wysokiego napięcia. Paralotniarza zdjęli strażacy. 66-letni mieszkaniec Niska został porażony prądem. Mężczyzna trafił do szpitala. Był trzeźwy.

Do drugiego zdarzenia doszło około godz. 19.30 w miejscowości Zgłobień w powiecie rzeszowskim. Policjanci ustalili wstępnie, że lecący paralotnią 34-latek zahaczył o drzewa i spadł na ziemię. Mieszkaniec powiatu rzeszowskiego z urazem kręgosłupa został przewieziony do szpitala. Funkcjonariusze sprawdzili stan jego trzeźwości. Urządzenie pomiarowe wskazało wynik 0,00.

źr. KWP

Nisko: Zgłosił dwie fałszywe interwencje. Stanie przed sądem

Dzisiaj w nocy policjanci z Niska otrzymali dwa zgłoszenia o nietrzeźwym mężczyźnie leżącym na drodze w Bielińcu. Na miejscu nikogo nie odnaleziono, a zgłoszenia okazały się fałszywe. Zgłaszający przed sądem będzie odpowiadał za fałszywe powiadomienie.

Po północy funkcjonariusze udali się na interwencję w okolice ul. Słonecznej w Bielińcu. Na drodze miał tam leżeć pijany mężczyzna. Policjanci sprawdzili zgłoszenie, nikogo jednak nie odnaleźli. Około godz. 3 funkcjonariusze otrzymali kolejne zgłoszenie. Ten sam mężczyzna, kolejny raz prosił o interwencję związaną z nietrzeźwą osobą leżącą na drodze. Podał dokładnie numery posesji, pomiędzy którymi miał leżeć człowiek. Funkcjonariusze powtórnie pojechali we wskazane miejsce.

W trakcie przeszukiwania okolicy, z jednego z budynków wyszedł mężczyzna. Poinformował policjantów, że to on zgłosił interwencję. Okazał się być mocno pijany. Miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Zapytany o dokładne miejsce, gdzie nietrzeźwa osoba ma leżeć, nie potrafił odpowiedzieć.

Jak się okazało, zgłoszenie było fałszywe, a 29-letni mieszkaniec Bielińca zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za bezpodstawne wezwanie policji.

źr. KPP Nisko 

Nisko: Pijany leżał na chodniku. Był poszukiwany

O zgubnym skutku alkoholu przekonał się wczoraj 33-letni mieszkaniec Stalowej Woli. Mężczyzna pijany leżał na chodniku w Nisku. Okazało się, że jest poszukiwany. Gdy wytrzeźwieje – najbliższe 10 miesięcy spędzi w zakładzie karnym.

Wczoraj przed godz. 22, mieszkaniec Niska zawiadomił policję o pijanej osobie leżącej na chodniku. Na miejscu policjanci zastali nietrzeźwego mężczyznę. Był w stanie upojenia alkoholowego, kontakt z nim był bardzo utrudniony. Funkcjonariusze ułożyli go w pozycji bocznej i wezwali pogotowie.

Mężczyzna nie posiadał poważniejszych obrażeń. W trakcie potwierdzania jego danych osobowych okazało się, że 33-letni mieszkaniec Stalowej Woli jest poszukiwany do odbycia kary. Kiedy wytrzeźwieje zostanie przewieziony do zakładu karnego, gdzie ma odbyć karę 10 miesięcy pozbawienia wolności.

źr. KPP Nisko

Munina, Dąbrówka: Dwa tragiczne wypadki na drogach

Wczoraj w nocy policjanci pracowali na miejscu dwóch tragicznych wypadków z udziałem pieszych. W Muninie kierujący audi śmiertelnie potrącił 51-letnią kobietę. Z kolei w Dąbrówce kierowca lanosa potrącił mężczyznę. Mimo reanimacji jego życia nie udało się uratować. Policjanci ustalają jego tożsamość.

Do pierwszego wypadku doszło wczoraj około godz. 23, na krajowej 94 w Muninie, w powiecie jarosławskim. Wstępnie ustalono, że kierujący osobowym audi, 21-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego potrącił kobietę. 51-letnia piesza doznała poważnych obrażeń i mimo udzielonej pomocy jej życia nie udało się uratować. Policjanci ustalili, że kierowca audi był trzeźwy.

Kilka minut później do tragicznego wypadku doszło w Dąbrówce, w powiecie niżańskim. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 31-letni mieszkaniec powiatu niżańskiego, kierujący deawoo lanosem, jadąc drogą powiatową w kierunku miejscowości Kurzyna, potrącił idącego jezdnią mężczyznę. Mimo podjętej reanimacji jego życia, nie udało się uratować. Policjanci ustalają tożsamość pieszego. Kierowca lanosa był trzeźwy.

Policjanci, pod nadzorem prokuratorów, wyjaśniają okoliczności obu tych wypadków.

Policjanci apelują! Ograniczona widoczność na drodze i brak rozwagi to najczęstsze okoliczności towarzyszące zdarzeniom z udziałem niechronionych uczestników ruchu drogowego czyli pieszych. Niestety, w kontakcie z samochodem to właśnie oni odnoszą najpoważniejsze obrażenia czy nawet śmierć.

To lekcja zarówno dla  kierowców, jak i pieszych. Kierowcy powinni zwracać szczególną uwagę na pobocza zwłaszcza nieoświetlonych odcinków drogi, natomiast piesi powinni zadbać o własne bezpieczeństwo i zakładać ubrania z elementami odblaskowymi czy kamizelki.

Widoczny pieszy to bezpieczny pieszy!

źr. KWP 

Jeżowe: Pijana matka opiekowała się dziećmi. Trafi pod sąd

Policjanci na wniosek kuratora sprawdzili stan trzeźwości mieszkanki Jeżowego. Kurator zgłosiła, że kobieta opiekująca się pięciorgiem dzieci, jest pod wpływem alkoholu. Nietrzeźwa matka miała ponad 2 promile alkoholu w organizmie

Wczoraj przed godz. 19, policjanci zostali skierowani na interwencję do Jeżowego, gdzie kurator zastała swoją podopieczną pod wpływem alkoholu. Pomimo stanu upojenia alkoholowego kobiety, pod jej opieką przebywało pięcioro dzieci w wieku od 5 do 15 lat.

Policjanci zbadali stan trzeźwości 37-latki. Urządzenie wskazało ponad 2 promile alkoholu w jej organizmie. Dzieci zostały przekazane pod opiekę babci.

źr. KPP Nisko