Mielec: Złodziej wpadł, bo chodził w skradzionych butach

Do 5 lat pozbawienia wolności grozi mieszkańcowi Mielca, który z nowo budowanego domu ukradł sprzęt budowlany i buty robocze. 54-latek wpadł, bo właściciel rozpoznał swoje buty, które ten miał na nogach.

O kradzieży agregatu prądotwórczego, łopaty, łomu oraz butów roboczych z terenu budowy domu w rejonie starego miasta, powiadomił właściciel. Zgłaszający dowiedział się od sąsiadów, że na teren jego nowo budowanego domu, przychodzą najprawdopodobniej osoby bezdomne. Mężczyzna postanowił poszukać sprawcy kradzieży na własną rękę. Przejeżdżając przez rynek starego miasta zauważył mężczyznę, który miał na nogach jego buty. O fakcie powiadomił Policję.

Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. To 54-letni mieszkaniec Mielca, który nie posiada stałego miejsca zamieszkania. Mężczyzna jest dobrze znany policjantom z wcześniej popełniancyh przestępstw i wykroczeń o podobnym charakterze. Podejrzewany był nietrzeźwy. W rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że tego samego dnia spożywał alkohol w nowo budowanym domu, a buty, które ma na nogach nie należą do niego.

Zatrzymany noc spędził w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu policjanci przedstawili mu zarzut kradzieży. Mężczyzna przyznał się do winy. Wyjaśnił, że na terenie budowy był z innymi mężczyznami, a powodem kradzieży była chęć zdobycia pieniędzy na alkohol. W sprawie trwają dalsze czynności.

Krosno, Mielec: Tragiczna noc na drogach województwa

Wczoraj policjanci pracowali przy dwóch tragicznych wypadkach. W Krośnie zginął 40-letni pieszy. Z kolei w Mielcu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Mimo reanimacji życia kierującego fiatem nie udało się uratować.

Wczoraj po godz. 21, w Krośnie na ul. Podkarpackiej, zginął pieszy. Wstępnie ustalono, że kierująca osobowym oplem, 45-letnia mieszkanka powiatu krośnieńskiego, potrąciła znajdującego się na przejściu dla pieszych mężczyznę. 40-letni mieszkaniec Krosna, w wyniku poważnych obrażeń zmarł. Policjanci ustalili, że kierująca oplem była trzeźwa.

Natomiast, około godz. 23, dyżurny mieleckiej komendy został powiadomiony o wypadku w Mielcu na ulicy Wolności. Policjanci ustalili, że doszło do zderzenia fiata z alfą. W wyniku wypadku, mimo podjętej reanimacji, życia 27-letniego mieszkańca powiatu kolbuszowskiego, który kierował fiatem, nie udało się uratować. Drugi z kierowców, 26-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego został przewieziony do szpitala. Kierujący alfą romeo był trzeźwy.

Policjanci, pod nadzorem prokuratorów, wyjaśniają okoliczności obu tych wypadków.

Mielec: O włos od tragedii. Uratowano niedoszłego samobójcę

Mieleccy policjanci uratowali mężczyznę, który chciał targnąć się na swoje życie. 25-latek zażył dużą ilość leków które popił alkoholem. Dzięki szybkiemu przekazaniu informacji na Policję i sprawnemu działaniu funkcjonariuszy, nie doszło do tragedii. Mężczyzna trafił do szpitala.

W połowie sierpnia policjanci przyjęli zgłoszenie od 48-letniego mężczyzny o tym, że jego znajomy poinformował go telefonicznie, że zażył dużą ilość leków i popił je alkoholem, ponieważ chce skończyć ze swoim życiem. Zgłaszający przekazał funkcjonariuszom informacje o tym, gdzie może znajdować się mężczyzna. Policjanci niezwłocznie udali się we wskazany rejon ul. Rzecznej w Mielcu. Nad rzeką Wisłoka znaleźli leżącego mężczyznę, był nie przytomny. Obok niego leżały opakowania po lekach i butelka z alkoholem. Z uwagi na to że teren zarośli, gdzie znajdował się mężczyzna, był mało dostępny, funkcjonariusze przenieśli mężczyznę do drogi i tam oczekiwali na wcześniej wezwaną załogę karetki pogotowia.

Lekarz poinformował policjantów, że gdyby mężczyzna był znaleziony kilka minut później, mógłby nie przeżyć. Szybka reakcja policjantów pozwoliła uratować życie młodemu mężczyźnie.

źr. KPP Mielec

Mielec: Odpowiedzą za pobicie. Użyli pałki i gazu pieprzowego

Policjanci zatrzymali sprawców pobicia, tuż po dokonanym przestępstwie. Napastnicy pobili 18 i 19-latka, używając przy tym pałki teleskopowej oraz gazu pieprzowego. Podejrzani usłyszeli już zarzuty. Obaj przyznali się do winy.

Do zdarzenia doszło w niedzielę, około północy, na ulicy Kosmonautów w Mielcu. Jak ustalili policjanci, dwie kilkuosobowe grupy osób znajdujących się w samochodach, podczas wyprzedzania gestykulowały do siebie, pokazując sobie wulgarne gesty. Kierowcy zaparkowali swoje pojazdy obok siebie i wtedy doszło między nimi i pasażerami do utarczki słownej.

Podczas awantury dwóch mężczyzn z jednego pojazdu, przy użyciu pałki teleskopowej i gazu pieprzowego, pobiło dwóch pasażerów z drugiego pojazdu. W wyniku pobicia jeden z pokrzywdzonych, 19-letni mieszkaniec gminy Padew Narodowa został ranny.

Policjanci, którzy otrzymali zgłoszenie, ustalili kto mógł być sprawcą pobicia. Już po chwili funkcjonariusze posługując się rysopisem napastników, zatrzymali dwóch mężczyzn w wieku 25 i 20 lat. Podejrzani zostali zatrzymani w policyjnym areszcie.

Kolejno po przesłuchaniu świadków policjanci, na podstawie zebranego materiału dowodowego przedstawili sprawcom zarzut pobicia. Obaj mężczyźni przyznali się do popełnienia przestępstwa i złożyli obszerne wyjaśnienia.

W sprawie prowadzone są dalsze czynności. Za pobicie grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat.

źr. KPP Mielec

Mielec: Pięciolatek wypadł z okna na trzecim piętrze

Policjanci wyjaśniają okoliczności nieszczęśliwego wypadku, do którego doszło w Mielcu. Z okna mieszkania na trzecim piętrze wypadł 5-letni chłopiec. Ranne dziecko zostało przetransportowane do szpitala.

Dyżurny mieleckiej policji został poinformowany, że z okna bloku na ul. Dąbrówki wypadło małe dziecko. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 5-letni chłopczyk wskoczył na stojącą pod oknem kanapę, wspiął się na parapet, przechylił i wypadł. Mieszkanie znajdowało się na trzecim piętrze. Ranny 5-latek został przetransportowany do szpitala. Matka chłopca i opiekująca się nim ciocia były trzeźwe.

Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności tego zdarzenia.

źr. KPP Mielec

Mielec: Jechała pijana. Spowodowała wypadek drogowy

Za kierowanie w stanie nietrzeźwości odpowie 35-letnia kobieta, która jadąc ulicą Kilińskiego w kierunku Złotnik, straciła panowanie nad kierownicą, wjechała na chodnik i uderzyła w latanię. Kobieta była nietrzeźwa. Została ujęta przez świadków zdarzenia i przekazana w ręce policjantów.

Policjanci pracowali na miejscu zdarzenia drogowego, do którego doszło na ulicy Kilińskiego. Z ustaleń poczynionych na miejscu zdarzenia wynika, że kobieta kierująca osobową toyotą, jadąc ulicą Kilińskiego w kierunku Złotnik, straciła panowanie nad kierownicą, wjechała na chodnik i uderzyła w latanię. Z relacji świadków wynikało, że kobieta opuściła pojazd o własnych siłach i oddaliła się pieszo w kierunku ulicy Bajana. Tam została ujęta przez przechodniów. Osoby te o zdarzeniu powiadomiły służby ratunkowe, które niezwłocznie pojawiły się na miejscu zdarzenia.

Kobieta, która była kierowcą toyoty, w wyniku zderzenia doznała obrażeń i została zabrana przez załogę karetki pogotowia do mieleckiego szpitala. Tam czekali już policjanci, którzy ustalili tożsamość kobiety. To 35-letnia mieszkanka Mielca. Od kobiety wyczuwalny był alkohol. Kobieta nie poddała się badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu.

35-latka po zaopatrzeniu medycznym została zatrzymana w policyjnych aresztach. Sanitariusze od zatrzymanej pobrali krew, która zostanie przesłana do laboratorium. Kolejnego dnia po zatrzymaniu podejrzana została przesłuchana. Przedstawiono jej zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości.

Mielec: Szukają właściciela znalezionych pieniędzy

Mielecka Policja jest w posiadaniu pieniędzy, które zostały znalezione na parkingu obok bloku przy ulicy Fredry 2 w Mielcu. Uczciwy znalazca przyniósł je na Komendę Policji w Mielcu w dniu 12 lipca br. Funkcjonariusze poszukują właściciela pieniędzy.

Kobieta znalazła pieniądze w piątek, 12 lipca br. Według jej relacji banknoty leżały na parkingu pomiędzy blokiem Fredry 2 i Asnyka 1.

Właściciel proszony jest o zgłoszenie się do Komendy Powiatowej Policji w Mielcu lub o kontakt telefoniczny pod nr tel. dzielnicowego asp. sz. Grzegorza Kurgana: 572 908 602 lub z Rewirem Dzielnicowych w Mielcu pod nr tel. 17 58 45 379.

Mielec: Chciał odpocząć w cudzym aucie, przy okazji ukradł

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który ukradł pieniądze z samochodu zaparkowanego na posesji w Podleszanach. 36-latek został zatrzymany nieopodal tego miejsca. Już usłyszał zarzuty.

O kradzieży ponad 200 funtów brytyjskich z renaulta zaparkowanego na posesji w Podleszanach, Policję powiadomił właściciel pojazdu. On też wskazał policjantom rysopis mężczyzny, który mógł ukraść pieniądze pozostawione w samochodzie. Już po chwili, nieopodal miejsca kradzieży, funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę. To 36-letni mieszkaniec Mielca. Podczas przeszukania policjanci ujawnili w jego odzieży skradzione banknoty.

Mężczyzna został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy, jednak jak sam przyznał, w chwili zdarzenia był pod wpływem środków odurzających. Funkcjonariusze nie ujawnili przy zatrzymanym substancji, których posiadanie jest zabronione prawem.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił przedstawić zatrzymanemu zarzut kradzieży. Podejrzany przyznał się do popełnienia przestępstwa i wyjaśnił, że ukradł, ponieważ był odurzony. Relacjonował, że na posesję w Podleszanach trafił przypadkiem po całonocnej wędrówce w tych okolicach. Postanowił odpocząć w samochodzie zaparkowanym na jednej z posesji. Pieniądze ukradł, bo nadarzyła się okazja.

Za swój czyn odpowie przed sądem. W sprawie trwają dalsze czynności.

źr. KPP Mielec