Krosno, Mielec: Tragiczna noc na drogach województwa

Wczoraj policjanci pracowali przy dwóch tragicznych wypadkach. W Krośnie zginął 40-letni pieszy. Z kolei w Mielcu doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Mimo reanimacji życia kierującego fiatem nie udało się uratować.

Wczoraj po godz. 21, w Krośnie na ul. Podkarpackiej, zginął pieszy. Wstępnie ustalono, że kierująca osobowym oplem, 45-letnia mieszkanka powiatu krośnieńskiego, potrąciła znajdującego się na przejściu dla pieszych mężczyznę. 40-letni mieszkaniec Krosna, w wyniku poważnych obrażeń zmarł. Policjanci ustalili, że kierująca oplem była trzeźwa.

Natomiast, około godz. 23, dyżurny mieleckiej komendy został powiadomiony o wypadku w Mielcu na ulicy Wolności. Policjanci ustalili, że doszło do zderzenia fiata z alfą. W wyniku wypadku, mimo podjętej reanimacji, życia 27-letniego mieszkańca powiatu kolbuszowskiego, który kierował fiatem, nie udało się uratować. Drugi z kierowców, 26-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego został przewieziony do szpitala. Kierujący alfą romeo był trzeźwy.

Policjanci, pod nadzorem prokuratorów, wyjaśniają okoliczności obu tych wypadków.

Krosno: Zatrzymano podejrzanego o alarm bombowy w stolicy

Policjanci zatrzymali 23-latka, który może mieć związek z wywołaniem fałszywego alarmu bombowego. Mężczyzna miał zadzwonić do siedziby operatora jednej z sieci komórkowych mieszczącej się w Warszawie, informując o podłożonym ładunku wybuchowym. Po sprawdzeniu budynków okazywało się, że alarm był fałszywy. Za to przestępstwo grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Oprócz konsekwencji karnych, sprawca musi się też liczyć z konsekwencjami finansowymi.

Wczoraj około godziny 15, na infolinię operatora jednej z sieci komórkowych zadzwonił mężczyzna, który poinformował konsultanta, że w biurowcu, który znajduje się w Warszawie, została podłożona bomba. Kiedy informacja ta dotarła do funkcjonariuszy, natychmiast podjęto czynności. Na miejsce zostały wezwane służby ratunkowe, w tym policyjni pirotechnicy, którzy po ewakuacji zarządzonej przez administratora budynku, rozpoczęli sprawdzenia. Mieszczące się tam biura musiało opuścić około tysiąc osób. Kilkugodzinna akcja pirotechników nie potwierdziła, aby w obiekcie zostały umieszczone materiały wybuchowe.

Zaraz po zdarzeniu mokotowscy policjanci rozpoczęli ustalanie osoby odpowiedzialnej za wywołanie fałszywego alarmu. Funkcjonariusze szybko namierzyli osobę mogącą mieć związek z tym zdarzeniem. Okazało się, że jest to mieszkaniec Krosna, dlatego o pomoc poprosili kolegów z tamtejszej jednostki Policji. Mundurowi zatrzymali mężczyznę w miejscu zamieszkania.

Sprawą zajmują się policjanci z komendy w Krośnie. Za wywołanie fałszywego alarmu bombowego grozić kara nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

Wszystkie podobne zgłoszenia zawsze traktowane są bardzo poważnie. Każda informacja o ładunku wybuchowym zawsze jest natychmiast dokładnie sprawdzana przez policjantów. Należy pamiętać o tym, że sprawcy tego typu zdarzeń nie mogą czuć się bezkarni. Ich ustalenie to tylko kwestia czasu. Oprócz odpowiedzialności karnej sprawcy fałszywych alarmów mogą zostać pociągnięci do zwrotu kosztów akcji wszystkich służb ratunkowych, które w tym czasie mogły udzielać pomocy w innych sytuacjach.

Przestrzegamy wszystkich przed podobnym zachowaniem, które może mieć bardzo poważne następstwa.

Krosno: Miał atak wyrostka w trakcie jazdy samochodem

Dzięki błyskawicznej reakcji krośnieńskich funkcjonariuszy, 31-letni mężczyzna trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację. Mieszkaniec powiatu tarnowskiego, podczas jazdy samochodem, miał prawdopodobnie atak wyrostka.

Do nietypowej interwencji doszło w ubiegłym tygodniu na ul. Bema w Krośnie. Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego – sierż. sztab. Grzegorz Marć oraz sierż. Hubert Lenik, patrolując miasto podjęli interwencję wobec kierującego, który zatrzymał swój pojazd w miejscu niedozwolonym. Kiedy podeszli do samochodu zobaczyli, że za kierownicą siedzi nieruchomo mężczyzna. Kierowca nie był w stanie się poruszać, bardzo cierpiał z bólu.

Policjanci natychmiast powiadomili służby ratunkowe. 31-letni mieszkaniec powiatu tarnowskiego niezwłocznie został przetransportowany na oddział chirurgiczny, gdzie przeszedł operację. Okazało się, że miał atak wyrostka. Dzięki reakcji policjantów, pomoc mężczyźnie została udzielona na czas.

źr. KMP Krosno 

Rymanów-Zdrój: Wypadek z udziałem ciągnika rolniczego

Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło w piątek w Rymanowie Zdroju. Kierowca ciągnika rolniczego stracił panowanie nad pojazdem, wjechał do rowu i uderzył w drzewo. Mężczyznę z obrażeniami przetransportowano śmigłowcem Lotniczego Pogotowania Ratunkowego do szpitala w Sanoku.

Do zdarzenia doszło w piątek o godz. 13, na ul. Węgierskiej w Rymanowie Zdroju. Pracujący na miejscu policjanci wstępnie ustalili, że 33-letni mężczyzna kierujący ciągnikiem stracił panowanie nad pojazdem, zjechał do przydrożnego rowu, a następnie uderzył w drzewo.

33-latek z obrażeniami głowy został przetransportowany helikopterem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala w Sanoku. Kierujący był trzeźwy.

Prowadzone postępowanie pozwoli wyjaśnić szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.

Krosno: Protestowali przeciwko wycince drzew przez Lasy Państwowe

9 sierpnia w Krośnie, pod siedzibą Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, odbył się protest Inicjatywy Dzikie Karpaty, w którym uczestniczyło około 50 osób. Na wprost budynku aktywiści ustawili pień wiekowej jodły o obwodzie 3 metry, wyciętej przez Lasy Państwowe w Puszczy Karpackiej.
Jak mówi Augustyn, jeden z protestujących – chodzi nam o ujawnienie jak gospodarka leśna niszczy najcenniejsze części Karpat. Wbrew własnym deklaracjom, RDLP Krosno prowadzi w Bieszczadach wycinkę drzew o wymiarach pomnikowych. Bezpowrotnie tracimy nasz wspólny skarb. W imię czego? Produkcji desek?

W listopadzie 2018 roku Inicjatywa Dzikie Karpaty złożyła w RDLP Krosno postulaty zaprzestania wycinki i wstrzymania polowań w najdzikszych fragmentach Bieszczad i na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego (dawne „Państwo Arłamowskie”). Odpowiedź Lasów Państwowych była negatywna, argumentowano m.in., że wycinka drzew w wieku 150 czy 170 lat jest normalnym elementem gospodarki leśnej w Bieszczadach. Z tym nie zgadzają się aktywiści. Jak mówi Małgorzata: przedstawiciele Lasów Państwowych są głusi na głos społeczeństwa. Lasy w Polsce są przecież dobrem wspólnym, ale jako obywatele i obywatelki nie mamy wpływu na to co się z nimi dzieje. Co z tego, że złożyliśmy postulaty ochrony Bieszczad, skoro nic się nie zmieniło. Niszczenie Bieszczad trwa. Co więcej, gospodarka leśna jest tu nieopłacalna, więc jeszcze do tego dopłacamy.

Mimo złożonej przez aktywistów propozycji, przedstawiciele RDLP nie zdecydowali się wyjść do protestujących argumentując, że nie chcą brać udziału w happeningu. Aktywistom udało się jednak uzyskać zapewnienie, że do spotkania dojdzie w najbliższym czasie – w Bieszczadzkim lesie. Jak podkreśla Małgorzata: bardzo cieszymy się z tej obietnicy. Uważamy, że rozmowa o lasach nie powinna być prowadzona w zaciszu gabinetów. Mamy dość rozmów o przyrodzie zdominowanych przez spojrzenie produkcyjne. Las to nie fabryka desek, zwłaszcza taki jak Puszcza Karpacka. Głos społeczeństwa jest potrzebny, żeby Lasy Państwowe to zrozumiały.

Łężany: Strzelba, karabiny i amunicja nielegalnie w domu

Krośnieńscy policjanci zabezpieczyli ponad 600 sztuk amunicji oraz 5 karabinów na terenie prywatnej posesji w Łężanach. Militaria w większości pochodzą z okresu I i II wojny światowej. 58-letniemu właścicielowi nielegalnego arsenału grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

W poniedziałek funkcjonariusze wydziału kryminalnego krośnieńskiej komendy, ujawnili na terenie prywatnej posesji w Łężanach, nielegalny arsenał. Policjanci zabezpieczyli ponad 600 sztuk amunicji, 5 jednostek broni, w tym karabiny i strzelbę jednolufową, elementy określane jako istotne części broni tj. zamki, iglice oraz lufy i drewniane kolby. Większość ujawnionych militariów pochodzi z okresu I i II wojny światowej. Pomimo upływu lat, niektóre karabiny były sprawne i znajdowały się w bardzo dobrym stanie technicznym.

Właścicielem arsenału był 58-letni mieszkaniec posesji. Mężczyzna został zatrzymany i przesłuchany. Prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju i policyjnego dozoru. Za nielegalne posiadanie broni i amunicji mężczyźnie grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

 

źr. KMP Krosno 

Krosno: 8-latka poszkodowana w wypadku drogowym

Policjanci pracowali na miejscu wypadku drogowego, do którego doszło wczoraj w rejonie krośnieńskiego dworca. W wyniku zderzenia mercedesa z peugeotem, do szpitala została przetransportowana 8-letnia dziewczynka. Uczestnicy byli trzeźwi.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godz. 13, na ul. Mielczarskiego w Krośnie. Pracujący na miejscu policjanci ustalili, że 62-letni kierujący peugeotem, włączając się do ruchu, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i zderzył się z mercedesem. Do szpitala została przetransportowana 8-letnia pasażerka mercedesa. Obrażenia jakich doznała, nie zagrażają jej życiu. Kierujący byli trzeźwi.

Na miejscu pracowali policjanci wydziału ruchu drogowego oraz technik kryminalistyki. Szczegółowe okoliczności zdarzenia pozwoli wyjaśnić prowadzone postępowanie.

źr. KMP Krosno 

Korczyna: Wypadek na drodze. 40-latek w szpitalu

Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia drogowego z udziałem pracownika firmy wywożącej śmieci. 40-latek został potrącony przez przejeżdżający samochód. Mężczyzna z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala.

Wczoraj po godz. 14, na ul. Akacjowej w Korczynie doszło do potrącenia pieszego. 40-letni pracownik firmy wywożącej odpady, został zahaczony elementem przyczepy ciężarowego volkswagena. Do zdarzenia doszło podczas omijania przez kierującego volkswagenem stojącej na jezdni śmieciarki.

40-letni mężczyzna doznał poważnych obrażeń i został przetransportowany do krośnieńskiego szpitala. Prowadzone postępowanie pozwoli wyjaśnić szczegółowe okoliczności tego wypadku.

źr. KMP Krosno 

Krosno: Szybowiec spadł na posesję. Pilot trafił do szpitala

Policjanci z Krosna pracowali wczoraj na miejscu wypadku lotniczego. Po południu, szybowiec spadł na teren prywatnej posesji w Krośnie przy ul. Zręcińskiej. 56-letni pilot został ranny, trafił do szpitala. Trwa wyjaśnianie przyczyn zdarzenia.

Wczoraj, przed godz. 16, służby ratownicze z Krosna zostały powiadomione o wypadku szybowca. Na miejscu pojawili się policjanci i strażacy.

Wstępnie ustalono, że 56-letni pilot-uczeń szybowca, podczas podchodzenia do lądowania, prawdopodobnie zahaczył o korony drzew i słup linii energetycznej. Szybowiec spadł z wysokości kilku metrów na teren prywatnej posesji, tuż przy lotnisku. Pilot był przytomny, z urazem kręgosłupa trafił do szpitala. Leciał sam. Nikt inny nie ucierpiał.

Na miejscu pracowali policjanci. Obecny był też przedstawiciel Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

Trwa wyjaśnianie przyczyn wypadku.