Komorów: Wszedł pod nadjeżdżający szynobus. Zginął na miejscu

Kolbuszowscy policjanci ustalają tożsamość mężczyzny, który w miniony piątek zginął na torach kolejowych w Komorowie. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna prawdopodobnie wszedł pod nadjeżdżający szynobus. Funkcjonariusze wraz z prokuratorem wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia.

W miniony piątek, około godz. 18:40 dyżurny kolbuszowskiej jednostki, otrzymał zgłoszenie o zderzeniu szynobusa z pieszym. Mężczyzna najprawdopodobniej wszedł na tory kolejowe w miejscu niedozwolonym. Do wypadku doszło w Komorowie, gmina Majdan Królewski. W wyniku zderzenia młody mężczyzna zginął na miejscu. Szynobus relacji Rzeszów – Lublin przewoził kilkudziesięciu pasażerów. Żaden z nich nie odniósł obrażeń. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości maszynisty oraz kierownika szynobusa, obydwaj byli trzeźwi.

Na miejscu zdarzenia pracowali kolbuszowscy policjanci oraz prokurator. Decyzją prokuratora ciało mężczyzny zabezpieczono do badań sekcyjnych. Policjanci pracują nad ustaleniem tożsamości zmarłego mężczyzny.

źr. KPP Kolbuszowa

Niwiska: Pędził 125 km/h w terenie zabudowanym

Kolbuszowscy policjanci zatrzymali prawo jazdy mężczyźnie, który przekroczył dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym. Policyjne urządzenie wykazało, że mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego jechał przez Niwiska z prędkością 125 km/h. Zgodnie z obowiązującymi przepisami uprawnienia do kierowania może odzyskać po trzech miesiącach.

Wczoraj wieczorem, kolbuszowscy policjanci z referatu ruchu drogowego pracowali w Niwiskach. Około godz. 20, zmierzyli prędkość jadącego w kierunku Trześni mercedesa. Urządzenie wykazało, że kierowca jechał z prędkością 125 km/h w obszarze zabudowanym, gdzie dozwolona przepisami prędkość wynosi 50 km/h. 37-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego wyjaśnił policjantom, że testował samochód. Zgodnie z obowiązującymi przepisami funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy na trzy miesiące.

źr. KPP Kolbuszowa 

Kolbuszowa: Nie chciało mu się iść, więc ukradł rower

Dzielnicowi z kolbuszowskiej jednostki odzyskali skradziony rower i ustalili 19-latka, który kilka godzin wcześniej ukradł go z jednej ze stacji paliw. Mężczyzna twierdził, że zabrał rower ponieważ nie chciało mu się iść pieszo. Za swoje lenistwo odpowie przed sądem. Za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

O zdarzeniu, do którego doszło w sobotę wieczorem na jednej ze stacji paliw w Świerczowie, funkcjonariuszy poinformowała właścicielka jednośladu. Z relacji kobiety wynikało, że rower został rano pozostawiony obok budynku, a wieczorem już go nie było. Właścicielka widząc dzielnicowych i radiowóz policyjny w rejonie stacji paliw, powiadomiła ich o kradzieży. Dzielnicowi z pomocą pracowników sprawdzili monitoring, na którym zauważyli młodego mężczyznę, odjeżdżającego rowerem zgłaszającej. Funkcjonariusze rozpoznali w sprawcę. To 19-letni mieszkaniec gminy Niwiska. Pojechali do  jego domu.

Mężczyzna w trakcie rozmowy z policjantami przyznał, że zabrał rower. Oświadczył również, że wziął go, bo nie chciało mu się iść pieszo, a rower miał porzucić. W trakcie interwencji 19-latek próbował oddalić się z miejsca, ale został obezwładniony przez dzielnicowych. Funkcjonariusze odzyskali porzucony w zaroślach rower. W sprawie trwają dalsze czynności.

źr. KPP Kolbuszowa 

Raniżów: 18-latek usiłował rozboju w sklepie. Trafił na policjanta na zakupach

Funkcjonariusz wydziału kryminalnego, będąc w czasie wolnym od służby, zatrzymał sprawcę usiłowania rozboju w jednym ze sklepów w Raniżowie. W czasie kiedy kolbuszowski policjant robił zakupy, do sklepu wszedł zamaskowany mężczyzna z nożem w ręce. Dzięki reakcji funkcjonariusza napastnik szybko został zatrzymany. Decyzją sądu 18-latek najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie.

(więcej…)

Kolbuszowa: Wyrzucili martwego psa z cegłami u szyi do rzeki

Kolbuszowscy policjanci wyjaśniają okoliczności znalezienia martwego psa w rzece w Wilczej Woli. Do obroży psa przyczepiona była reklamówka, w której znajdowały się cegły. Opinia weterynarza wskazuje, że zwierze nie żyło zanim zostało wrzucone do rzeki. Policjanci ustalili właścicieli zwierzęcia, któremu może grozić wysoka grzywna.

Wczoraj wieczorem, do dyżurnego kolbuszowskiej jednostki, zadzwonił mężczyzna, który zauważył w okolicy kładki na rzece Łęg w Wilczej Woli, martwego psa. Interweniujący na miejscu policjanci ustalili, że do obroży zwierzęcia przywiązana była reklamówka wypełniona cegłami. Z pomocą strażaków wyciągnięto psa na brzeg. Policjanci wykonali oględziny zwierzęcia i miejsca zdarzenia. Na miejsce przyjechał również lekarz weterynarii, który zabezpieczył zwierzę do badań sekcyjnych.

Dzięki ustaleniom dzielnicowego udało się wytypować gospodarstwo, z którego pochodził pies. Funkcjonariusze ustalili wstępnie właściciela zwierzęcia. Mężczyzna oświadczył, że pies zdechł z powodu choroby, a jego ciało prawdopodobnie wyrzucił jeden z członków rodziny.

Uzyskana dziś od lekarza weterynarii opinia potwierdza, że zwierzę już nie żyło, kiedy zostało wrzucone do wody. W sprawie trwają dalsze czynności.

Sprawca tego czynu musi liczyć się z odpowiedzialnością karną za wykroczenie, które przewiduje karę nawet do 5 tysięcy grzywny. Policjanci przypominają, że właściciele zwierząt w przypadku ich śmierci mają obowiązek utylizacji.

źr. KPP Kolbuszowa

 

Wola Raniżowska: Pijany kierowca BMW usiłował zepchnąć radiowóz

Kolbuszowscy policjanci zatrzymali 25-letniego kierowcę bmw. Mężczyzna najpierw uciekał przed policyjnym radiowozem, a kiedy skręcił na posesję, usiłował zepchnąć radiowóz, kilkukrotnie uderzając w jego bok swoim autem. Kiedy nie udało mu się wyjechać, zaczął uciekać pieszo. 25-latek trafił do policyjnego aresztu. Miał ponad promil alkoholu w organizmie.

(więcej…)