Brzozów: Piesi ofiarami wypadków. Policja apeluje o rozwagę

W miniony weekend na terenie powiatu brzozowskiego doszło do dwóch zdarzeń z udziałem pieszych. Niestety, jedno z nich okazało się tragiczne w skutkach. Potrącony mężczyzna mimo wysiłku lekarzy zmarł. Policja apeluje do kierowców o ostrożność, a do pieszych o korzystanie z elementów odblaskowych. Jesienna aura znacznie ogranicza widoczność, dlatego wspólnie zadbajmy o własne bezpieczeństwo.

W miniony weekend na terenie powiatu brzozowskiego policjanci pracowali na miejscu dwóch zdarzeń drogowych, w których uczestniczyli piesi.

Do pierwszego wypadku doszło w piątek, około godz. 17 w miejscowości Blizne. Pracujący na miejscu zdarzenia funkcjonariusze wstępnie ustalili, że 34-latek, kierujący audi potrącił mężczyznę, który przechodził przez przejście dla pieszych. Do szpitala przewieziono 81-letniego pieszego. Niestety, mimo wysiłku lekarzy jego życia nie udało się uratować. Kierowca był trzeźwy.

W sobotę, około godz. 20.30, policjanci zostali powiadomieni o kolejnym zdarzeniu drogowym, w którym ucierpiał pieszy. Doszło do niego w Humniskach, poza obszarem zabudowanym, na nieoświetlonym odcinku drogi. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że pieszy szedł niewłaściwą stroną jezdni. Ponadto poruszał się środkiem pasa ruchu, po którym jechała kierująca mitsubishi. Kobieta chcąc bezpiecznie ominąć mężczyznę zwolniła, jednak gdy była na jego wysokości, ten się zachwiał i wpadł na jej samochód. Badanie alkomatem wykazało, że 63-letni pieszy, miał 2 promile alkoholu w organizmie. Kierująca była trzeźwa. Na szczęście pieszy nie doznał obrażeń.

Funkcjonariusze pracujący na miejscu obu zdarzeń sporządzili dokumentację, która pozwoli na dokładne wyjaśnienie ich przyczyn i okoliczności.

Jesienna aura znacznie ogranicza widoczność i utrudnia warunki drogowego, dlatego policjanci apelują do kierowców o ostrożność i wzmożoną czujność oraz do pieszych o korzystanie z elementów odblaskowych. W tego rodzaju zdarzeniach, to piesi są niechronieni i najbardziej narażeni na niebezpieczeństwo, nawet utraty zdrowia i życia, dlatego wspólnie zadbajmy o własne bezpieczeństwo.

źr. KPP Brzozów

Brzozów: Szukają motocyklisty, który potrącił dwie piesze

Brzozowscy policjanci poszukują motocyklisty, który w sobotę, w Starej Wsi, potrącił dwie piesze i uciekł z miejsca zdarzenia. Motocykl, którym poruszał się sprawca, to najprawdopodobniej Yamaha Fazer, koloru bordowego – przedni reflektor w kształcie kwadratu. Wszystkie osoby mające wiedzę na temat przedmiotowego zdarzenia, proszone są o kontakt z brzozowską Policją.

W sobotę około godz. 19 w Starej Wsi, w rejonie remontowanego odcinka drogi, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem kierowcy motocykla i dwóch pieszych. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że motocyklista jadący w kierunku Sanoka, potrącił dwie piesze i ojechał z miejsca zdarzenia. Kobiety w wieku 68 i 70 lat trafiły do szpitala. Tam udzielono im pomocy.

Z relacji świadków wynika, że motocyklista w chwili zdarzenia przewoził pasażera, najprawdopodobniej była to kobieta. Niestety kierującego nie udało się zatrzymać. Policjanci prowadzą czynności w tej sprawie. Motocykl, którym poruszał się sprawca, to najprawdopodobniej Yamaha Fazer, koloru bordowego – przedni reflektor miał w kształcie kwadratu.

Wszystkie osoby, które mają wiedzę na temat przedmiotowego zdarzenia lub były jego świadkami, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Powiatowej Policji w Brzozowie przy ul. Witosa 9, nr  tel. 13 43 08 330 lub dyżurnym 13 43 08 310 lub 510 997 303.

źr. KPP Brzozów

Brzozów: Nastolatkowie za 30 zł pobili starszego mężczyznę

Policjanci zatrzymali pięciu młodych mężczyzn, którzy włamali się do domu 80-latka i dotkliwie go pobili. Ich łupem padło 30 zł. Materiały w sprawie 15 i 16-latka zostały przekazane do sądu rodzinnego. Natomiast wobec dwóch 17-latków i 18-latka sąd zastosował najsurowszy środek zapobiegawczy. Mężczyźni najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie.

W minionym tygodniu, w nocy z czwartku na piątek, około godz. 1.30, brzozowscy policjanci zostali zawiadomieni o rozboju, do którego doszło w jednym z domów, na terenie gminy Nozdrzec. Skierowani na miejsce zdarzenia policjanci, w rozmowie z pokrzywdzonym 80-letnim mężczyzną, ustalili jego przebieg.

Z relacji wynikało, że do jego domu siłą wtargnęło kilku mężczyzn w kominiarkach na głowach. Wyważyli drzwi łomem i weszli do środka. Każdy z nich trzymał w ręce długą deskę lub kij. Jeden z napastników uderzył deską w głowę właściciela. Następnie dwóch z nich przytrzymało 80-latka, a pozostali plądrowali mieszkanie. Ich łupem padło 30 zł. Mając pewność, że mężczyzna nie posiada w domu więcej pieniędzy, sprawcy w pośpiechu oddalili się w nieznanym kierunku. Pobity mężczyzna trafił pod opiekę lekarzy.

Funkcjonariusze bardzo szybko ustalili i zatrzymali sprawców. To pięciu młodych mężczyzn, w wieku od 15 do 18 lat. Okazało się, że czterech z nich, to mieszkańcy powiatu brzozowskiego, a jeden krośnieńskiego.

W toku wykonywanych czynności policjanci ustalili, że czterech z zatrzymanych próbowało włamać się do domu 80-latka dwa dni wcześniej, jednak zostali przez niego spłoszeni. Jak ustalili funkcjonariusze, młodzi ludzie chcieli zdobyć pieniądze i byli przekonani, że mężczyzna posiada w swoim domu znaczną sumę.

Funkcjonariusze ustalili, że mężczyźni mają na swoim koncie więcej przestępstw kryminalnych, w tym również kradzieże z włamaniem.

W piątek wobec dwóch 17-latków i 18-latka sąd zastosował tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Za przestępstwo rozboju może im grozić kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności. O losach 15 i 16-latka zadecyduje sąd rodzinny, który już na okres prowadzonego postępowania wyznaczył im nadzór kuratora.

źr. KPP Brzozów

Wara: Ciężarówka przewróciła się na drogę. Kierowca w szpitalu

Wczoraj w Warze doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Kierujący samochodem ciężarowym, na zakręcie stracił panowanie nad pojazdem, i doprowadził do jego wywrócenia. Mężczyzna został przygnieciony przez kabinę. Rannego śmigłowcem przetransportowano do szpitala.

Wczoraj przed godz. 14, brzozowscy policjanci zostali powiadomieni o zdarzeniu drogowym, do którego doszło w Warze, na drodze wojewódzkiej prowadzącej z Grabownicy Starzeńskiej do Dynowa. Ze wstępnych ustaleń funkcjonariuszy wynika, że kierujący ciężarowym jelczem, 33-letni mieszkaniec powiatu krośnieńskiego, na zakręcie stracił panowanie nad pojazdem i doprowadził do jego wywrócenia na jezdnię. Mężczyzna jechał sam.

Wskutek tego zdarzenia kabina przygniotła kierowcę. Mężczyzna doznał obrażeń. Śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego został przetransportowany do szpitala, gdzie trafił pod opiekę lekarzy. Policjanci ustalili, że kierowca był trzeźwy.

W toku prowadzonych czynności policjanci ustalą przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.

źr. KPP Brzozów 

Brzozów: 82-latek zabłądził podczas wyprawy na grzyby

Minionej nocy brzozowscy policjanci wspólnie ze strażakami i ratownikami GOPR-u, poszukiwali zaginionego 82-letniego mieszkańca Bliznego. Mężczyzna wyszedł z domu na grzyby i nie powrócił do miejsca zamieszkania. Mundurowi odnaleźli go, po ponad trzech godzinach prowadzonych poszukiwań, około kilometr od domu. Mężczyzna był wychłodzony, trafił pod opiekę lekarzy. Na szczęście jego życiu nic nie zagraża.

Wczoraj około godz. 20, dyżurny brzozowskiej komendy, otrzymał zgłoszenie o zaginięciu 82-letniego mieszkańca Bliznego. Z przekazanych informacji wynikało, że mężczyzna wyszedł rano do lasu i nie powrócił do miejsca zamieszkania. Grzybiarz nie miał przy sobie telefonu komórkowego. Zaniepokojony członek rodziny 82-latka, powiadomił o tym fakcie policjantów.

Zaalarmowani funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania mężczyzny. W działaniach brało udział ponad 100 osób. Zaangażowanych było 40 policjantów, 40 strażaków, ratownicy GOPR-u, lokalni mieszkańcy i rodzina zaginionego. Działania były prowadzone w trudnych warunkach atmosferycznych. Zważywszy na to, że ubiór 82-latka nie był odpowiedni i groziło mu wychłodzenie, liczyła się każda minuta.

Około godz. 23.30, jeden z policjantów świecąc latarką zauważył sylwetkę człowieka. Mężczyzna stał na pograniczu lasu i pobliskich zabudowań. Okazało się, że był to poszukiwany 82-latek. Mężczyzna był wychłodzony i całkowicie zdezorientowany. Nie wiedział, gdzie się znajduje i jak ma trafić do swojego domu. Kontakt z nim był utrudniony i nie był w stanie logicznie wytłumaczyć, co się z nim przez ten czas działo.

Na miejsce natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe. 82-letni grzybiarz trafił pod opiekę lekarzy. Na szczęście jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Dzięki szybkiemu i sprawnemu działaniu oraz dużemu zaangażowaniu wszystkich służb ratowniczych, lokalnych mieszkańców i rodziny udało się w porę odnaleźć mężczyznę i być może uniknąć tragedii.

Pamiętajmy o tym, że w lesie łatwo można się zgubić. Dlatego jeśli możemy, to unikajmy grzybobrania w pojedynkę. Aby tego typu wyprawy były bezpieczne zabierzmy ze sobą naładowany telefon komórkowy, który zapewni nam utrzymanie kontaktu z rodziną lub w razie potrzeby umożliwi wezwanie pomocy.

źr. KPP Brzozów

Blizne: Groźna kolizja drogowa. Dwójka dzieci poszkodowana

Policjanci ustalają przyczyny i okoliczności zdarzenia, do którego doszło wczoraj w Bliznem. W wyniku zderzenia volkswagena z iveco do szpitala została przewieziona kobieta z dwójką dzieci, w wieku 4 i 6 lat. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Wczoraj tuż przed godz. 16, dyżurny brzozowskiej komendy skierował policjantów do miejscowości Blizne, gdzie według zgłoszenia doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia drogowego. Na miejscu funkcjonariusze zastali dwa uszkodzone pojazdy. Mundurowi wstępnie ustalili, że kierująca volkswagenem jechała od strony Brzozowa w kierunku Rzeszowa. Prawdopodobnie w pewnym momencie kobieta włączyła lewy kierunkowskaz, by ominąć stojący na poboczu drogi samochód. Wówczas jadący za nią kierowca iveco, myśląc, że kobieta zmierza skręcać w lewo rozpoczął manewr wyprzedzania jej pojazdu z prawej strony. Natomiast kierująca volkswagenem wykonała manewr skrętu w prawo, w wyniku czego doszło do zderzenia się pojazdów. Policjanci sprawdzili trzeźwość kierujących. Oboje byli trzeźwi..

Kierująca volkswagenem przewoziła dwoje pasażerów. Kobieta z dziećmi w wieku 4 i 6 lat została przewieziona do szpitala. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Policjanci pracujący na miejscu kolizji wykonali oględziny miejsca zdarzenia, sporządzili dokumentację fotograficzną i ustalili świadków. Wykonane czynności pomogą ustalić przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.

Grabownica Starzeńska: Pijany Ukrainiec wjechał do rowu

2 promile alkoholu w organizmie wykazało badanie stanu trzeźwości kierowcy citroena, który wjechał do przydrożnego rowu. Do zdarzenia doszło w Grabownicy Starzeńskiej. Okazało się, że citroenem kierował 49-letni obywatel Ukrainy. Teraz za kierowanie w stanie nietrzeźwości mężczyzna odpowie przed sądem.

Do zdarzenia doszło w środę, po północy. Powiadomił o nim policjantów przypadkowy świadek, który na nie najechał. Skierowani na miejsce funkcjonariusze zastali na miejscu zgłaszającego i citroena znajdującego się częściowo w przydrożnym rowie. W samochodzie znajdował się kierowca. Z mężczyzną był utrudniony kontakt, praktycznie w ogóle się nie odzywał. Okazało się, że to 49-letni obywatel Ukrainy. Policjanci sprawdzili jego trzeźwość, mężczyzna był pijany. Badanie alkomatem wykazało w jego organizmie 2 promile alkoholu. 49-latek został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie.

Po wytrzeźwieniu mundurowi przedstawili mężczyźnie zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości. Za to przestępstwo grozi mu teraz kara do 2 lat pozbawienia wolności. 49-latek straci również swoje prawo jazdy.

źr. KPP Brzozów

Brzozów: Pędził ponad 100 km/h i uciekał przed policją

Brzozowscy policjanci prowadzili pościg za kierowcą opla, który jechał z prędkością 103 km/h przez Blizne i nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Mężczyzna uciekając przed funkcjonariuszami dodatkowo popełnił szereg wykroczeń. Okazało się, że 34-latek posiadał przy sobie narkotyki. Ponadto pasażerka, którą przewoził była poszukiwana. Teraz za swoje zachowanie kierowca opla odpowie przed sądem.

We wtorek przed godz. 22, w  miejscowości Blizne funkcjonariusze ruchu drogowego prowadzili kontrolę prędkości. W pewnym momencie zwrócili uwagę na pojazd jadący od strony Rzeszowa i postanowili sprawdzili jego prędkość. Pomiar wykazał 103 km/h. Mundurowi podali kierowcy sygnał do zatrzymania pojazdu. Jednak mężczyzna, który kierował samochodem zignorował sygnał i zdecydowanie przyśpieszył, podejmując próbę ucieczki. Policjanci ruszyli za nim w pościg używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Podczas pościgu mężczyzna popełnił szereg wykroczeń drogowych m.in. jechał całą szerokością jezdni, nie stosował się do sygnalizacji świetlnej i zakazów wjazdu. Po kilkudziesięciu minutach funkcjonariusze zatrzymali pojazd.

Podczas dalszych czynności mundurowi ujawnili w samochodzie młynek z zawartością suszu roślinnego. Ponadto okazało się, że 20-letnia pasażerka opla jest poszukiwana. Oboje zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił policjantom na przedstawianie 34-latkowi zarzutów posiadania środków odurzających i niezatrzymania się do kontroli drogowej. Nie ominie go również kara za popełnione wykroczenia drogowe. Teraz mieszkaniec powiatu rzeszowskiego za swoje czyny odpowie przed sądem.

źr. KPP Brzozów

Brzozów: Pijany traktorzysta chciał zrobić weselną bramę

Ponad 2 promile alkoholu w organizmie miał traktorzysta, który w sobotnie popołudnie postanowił zrobić weselną bramę młodej parze. Ponadto, okazało się, że ciągnik, którym wyjechał na drogę nie był zarejestrowany i nie posiada obowiązkowego ubezpieczenia OC. Teraz za swoje zachowanie 31-latek odpowie przed sądem.

W sobotnie popołudnie, około godz. 15.30, brzozowscy policjanci zostali skierowani na nietypową interwencję. Z treści zgłoszenia wynikało, że pijany traktorzysta przyjechał pod dom strażaka w Dydni, by zrobić weselną bramę młodej parze.

Funkcjonariusze po przybyciu na miejsce zauważyli ciągnik rolniczy marki Ursus, którego kierowca prawdopodobnie na widok policyjnego patrolu, zjechał z drogi na teren jednej z posesji. Kierującym okazał się 31-letni mieszkaniec gminy Dydnia. Mężczyzna był pijany. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Policjanci sprawdzili ciągnik mężczyzny, który miał mu posłużyć za „weselną bramę”. Jak się okazało, nie był dopuszczony on do ruchu i nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Teraz mężczyzna za swoje postępowanie odpowie przed sądem.

Dydnia: Szczęśliwy finał poszukiwań 82-latki

Brzozowscy policjanci, wspierani przez strażaków ochotników i lokalnych mieszkańców, prowadzili wczoraj poszukiwania za zaginioną 82-letnią mieszkanką gminy Dydnia. Dzięki 18-latce bardzo szybko odnaleziono w lesie kobietę, która leżała i nie mogła się poruszać o własnych siłach. Starsza pani została przekazana pod opiekę załogi pogotowia ratunkowego.

(więcej…)

Brzozów: Ukradł… 5 zł. Za rozbój grozi mu 12 lat więzienia

Najsurowszy środek zapobiegawczy dla 30-letniego mieszkańca województwa lubelskiego, który siłą zmusił dwóch nastolatków do oddania mu pieniędzy w kwocie 5 złotych. Decyzją sądu najbliższe dwa miesiące 30-latek spędzi w areszcie. Za rozbój grozi mu nawet do 12 lat pozbawienia wolności. 

W sobotę około godz. 20.30, dyżurny brzozowskiej komendy został powiadomiony o rozboju, do którego doszło na przystanku autobusowym w Brzozowie. Skierowani na miejsce zdarzenia policjanci, w rozmowie z pokrzywdzonymi nastolatkami, ustalili jego przebieg i rysopis sprawcy.

Do dwóch nastolatków stojących na przystanku autobusowym podszedł agresywny mężczyzna, który zażądał od niech pieniędzy. Napastnik szarpiąc za ubranie zmusił najpierw 17-latka do oddania mu 3 złotych, a następnie postępując w podobny sposób, zabrał 2 złote 14-latkowi. Naocznym świadkiem całego zajścia była 14-latka, która widząc co się dzieje, wezwała na miejsce policjantów.

Młodzi ludzie wskazali funkcjonariuszom kierunek, w którym odszedł napastnik. Chwilę później mężczyzna już był w rękach policjantów. Okazał się nim 30-letni mieszkaniec województwa lubelskiego. W chwili zatrzymania był pijany. Badanie alkomatem wskazało 1,7 promila alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.

Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut rozboju. Przyznał się do jego popełnienia. Swoje zachowanie tłumaczył tym, że nie miał złych intencji, a pieniądze potrzebne mu były na bilet, gdyż nie miał się jak dostać do domu.

Wczoraj wobec 30-latka sąd zastosował tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy. Za przestępstwo rozboju może mu grozić kara nawet 12 lat pozbawienia wolności.