Od rana trwa akcja usuwania następstw burz, ulewnych deszczy oraz lokalnych powodzi, które w ostatnich dniach występowały w województwie podkarpackim, powodując ogrom strat. Walka z takim żywiołem zawsze jest nierówna, dlatego po trwających zaledwie kilkadziesiąt minut ulewach, pozostało wiele zniszczeń. Do prac porządkowych przystąpił każdy, kto może.

W najgorszej sytuacji są powiaty- przeworski, łańcucki, przemyski i rzeszowski. To w nich doszło do największej ilości podtopień, zerwania mostów, zniszczenia ulic, powyrywania drzew i awarii prądu. Dlatego od wczoraj do miejsc tych kierowane są wszystkie służby, mogące pomóc w jak najszybszym porządkowaniu miejscowości. Jest to o tyle ważne, że nadal mnóstwo dróg jest nieprzejezdnych a woda zalega w piwnicach domów.



Mieszkańcy nie są w stanie sami poradzić sobie z wyrządzonymi szkodami. Szczególną pomoc otrzymują od jednostek straży pożarnych-  zarówno strażacy OSP, jak i PSP przybywają z sąsiednich powiatów, by wspólnymi siłami jak najszybciej poradzić sobie ze skutkami powodzi. W pomoc mieszkańcom zaangażowani są również żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej oraz zawodowe wojsko.

Szybkie usuwanie szkód jest o tyle ważne, iż nadal istnieje duże prawdopodobieństwo wystąpienia lokalnych, gwałtownych burz w ciągu kilku najbliższych dni. Prace porządkowe pomogą w odblokowaniu ujścia wód z terenów najbardziej podtopionych, dzięki czemu w przypadku kolejnych opadów woda będzie mogła swobodnie przepływać.