Od kilkunastu dni sklepy Biedronka mają problem z zaopatrzeniem swoich marketów w jajka. W wielu z nich po prostu ich nie ma. Włodarze Biedronki tłumaczą, że to tylko przejściowe problemy.

Sieć potwierdza, że występują czasowe ograniczenia dostępności tego produktu i uspokajają, że to jedynie czasowy problem, który uda się rozwiązać. Owym problemem są dostawcy, którzy uważają że Biedronka za mało im płaci za dostawę jaj – Bardziej opłaca się sprzedać jajka na zachód – tłumaczą co gorliwsi.

Tymczasem kierownicy wielu Biedronek w kraju przyznają, że w ich sklepach brakuje jajek od dobrych kilku/kilkunastu dni. Co gorsza sami kierownicy nie wiedzą, kiedy jaja pojawią się na półkach.

Spółka Jeronimo Martins Polska zachowuje spokój i wyjaśnia – Ostatnie dni przynoszą dynamiczne zmiany na rynku jaj w Polsce, w związku z czym w wybranych lokalizacjach z liczącej około 2750 sklepów sieci Biedronka mogą występować czasowe ograniczenia dostępności tego produktuOczywiście na bieżąco monitorujemy stan zapasów i wspólnie z dostawcami podejmujemy działania, mające na celu zapewnienie pełnej dostępności jaj we wszystkich sklepach Biedronka.