Rzeszów: W czwartek spotkanie z Ryszardem Petru

W czwartek o 17 w hotelu Hilton w Rzeszowie, odbędzie się otwarte spotkanie z Ryszardem Petru. Były lider Nowoczesnej ma zaprezentować swoją nową inicjatywę: “Plan Petru”

Po przegranych wyborach na stanowisko szefa założonej przez siebie partii, Petru nie mógł w niej znaleźć dla siebie miejsca.  Stopniowo marginalizowany przez nową przewodniczącą partii Katarzynę Lubnauer oraz nowego szefa klubu parlamentarnego Katarzynę Gasiuk-Pihowicz, nie wszedł nawet do prezydium klubu.

8 stycznia, były asystent Leszka Balcerowicza postanowił zaprezentować swoją nową inicjatywę nazwaną “Plan Petru”. Ma to być stowarzyszenie, które zaproponuje Polsce plan alternatywny do planu przedstawionego przez premiera Morawieckiego.

Rzeszów jest jednym z pierwszych miast, które odwiedza Petru ze swoim “Planem”. Nic jednak w tym dziwnego, ponieważ struktury Nowoczesnej na Podkarpaciu są jednymi z nielicznych, które stanęły po stronie Petru w rozgrywce o władze w partii.

 

Ukraina rozszerza embargo na wieprzowinę!

Embargo na import polskiej wieprzowiny obowiązuje na Ukrainie od 2014 roku. Teraz zostało rozszerzone o kolejne województwo. Do podlaskiego, mazowieckiego i lubelskiego dołączyło właśnie warmińsko-mazurskie. Na ten moment więc, embargo nie dotyczy naszego województwa.

Powodem nałożenia embarga jest rzekomo wykryty wśród polskiej trzody chlewnej wirus ASF, znany jako afrykański pomór świń.  Powodem do rozszerzenia embarga jest wykrycie pojedynczych przypadków zachorowań na Afrykański Pomór Świń, jednakże dotyczą one jedynie dzików, a nie trzody chlewnej.

Reakcja ukraińskich władz spotkała się z krytyką ze strony polskiego MSZ-u, który uważa ją za niezgodną z prawem międzynarodowym, narazie jednak, nasi urzędnicy zapowiadają chęć rozwiązania sprawy polubownie, na spotkaniach dwustronnych.  MSZ podnosi tu głównie zarzut, że chorobę do tej pory wykryto jedynie u zwierząt dzikich i to w pojedynczych przypadkach, nic nie wskazuje natomiast jakoby zakażone miały być zwierzęta hodowlane.

Embargo na import polskiej trzody chlewnej, mięsa wieprzowego i przetworów niepoddanych obróbce termicznej wprowadzony został przez Ukrainę w 2014 roku i objął początkowo jedynie województwo podlaskie. Następnie w sierpniu 2017 rozszerzony został na województwa mazowieckie i podlaskie, a od środy listę województw obłożonych embargiem poszerzona została o województwo warmińsko-mazurskie.

Już nie dostaniemy mandatu za brak prawa jazdy?

Brak prawa jazdy, OC, czy dowodu rejestracyjnego skutkuje obecnie  dla kierowcy mandatem w wysokości 50 zł. Wobec jednak funkcjonowania elektronicznej bazy kierowców i samochodów w Polsce, posłowie zwrócili się do Ministerstwa Sprawiedliwości z interpelacją, w której zapytali o sensowność karania mandatem braku dokumentów.

W 2016 roku, w Polsce, zaczął działać System Informatyczny Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Znajdują się w nim informacje o  pojazdach zarejestrowanych w Polsce i kierowcach posiadających uprawnienia do kierowania. Dostęp do tych nich ma zarówno policja, jak i straż miejska. W przypadku więc kontroli służby mundurowe, mogą bez względu na obecność dokumentów, bardzo szybko ustalić czy kierowca ma uprawnienie do kierowania oraz pozyskać informacje na temat samochodu.

Dane w systemie CEPiK są bardzo dokładne, zwłaszcza, że zawierają również informacje o kierowcach, którym cofnięto uprawnienia, osobach nieposiadających uprawnień, osobach które mają zakaz prowadzenia pojazdów, oraz informacje o dokumentach prawa jazdy czy dodatkowych uprawnieniach (np. do przewozu niebezpiecznych towarów).

Sytuacja taka rodzi pytanie o zasadność karania kierowców mandatem, gdy ci nie mają przy sobie dokumentów. Posłowie w swojej interpelacji podkreślają, że skoro są sprawniejsze sposoby kontrolowania uprawnień, to może warto zrezygnować z nakładania mandatów, zwłaszcza, że w obecnym systemie prawnym są one obligatoryjne, a w życiu bywają przecież różne sytuacje. Jako alternatywne rozwiązanie przedstawiona jest również propozycja, żeby kierowcy, w przypadku braku dokumentu, mogli je donieść na najbliższą komendę policji w określonym czasie (np. 24 godzin). Rozwiązanie takie funkcjonuje we Wielkiej Brytanii.

Rzeczpospolita uzyskała w tej sprawie informację od Marcina Warchoła, wiceministra sprawiedliwości. Zadeklarował on, że Ministerstwo dostrzega  w niej słuszność i nie wyklucza przystąpienia do prac nad potencjalnymi zmianami.

Zwycięstwo Stocha i upadek jego najgroźniejszego rywala!

Dzisiejsze zawody w skokach narciarskich w Innsbrucku wygrał Kamil Stoch wyprzedzając Niemca  Norwega Daniela Andre Tande i Niemca Andreasa Wellingera. Najważniejszym wydarzeniem był jednak upadek głównego rywala Polaka do zwycięstwa w turnieju, oraz lidera Pucharu Świata, czyli Niemca Richarda Freitaga.

Po 2 konkursach Turnieju Czterech Skoczni, liderem konkursu był Kamil Stoch, który wyprzedzał Richarda Freitaga o niespełna 12 punktów. Trzeci Dawid Kubacki tracił już ponad 30 punktów, wydawało się więc, że rywalizacja rozstrzygnie się między Stochem a Freitagiem.  W dzisiejszym konkursie jednak, Niemiec upadł, przez co nie zakwalifikował się do drugiej serii,  Polak natomiast w pięknym stylu wygrał zawody i na na ostatni konkurs do Bischofshofen Kamil pojedzie jako niemal pewny zwycięzca całego turnieju, chociaż niewątpliwie jego głównym celem będzie zwycięstwo w ostatnim konkursie Czterech Skoczni, dzięki czemu, zostałby drugim w historii zawodnikiem, który odniósł zwycięstwo we wszystkich konkursach Turnieju Czterech Skoczni. Pierwszym był Sven Hannawald, jeszcze w okresie wielkiej rywalizacji z Adamem Małyszem, w 2002 roku.

Piątka pozostałych Polaków uplasowała się w drugiej dziesiątce, 11 był Stefan Hula, 13 Maciej Kot, 14 Piotr Żyła, 15 Jakub Wolny,  a 20 Dawid Kubacki. Ten ostatni niestety, przez swój dzisiejszy słabszy występ spadł z zajmowanej dotychczas trzeciej pozycji w całej klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni.

Stoch w klasyfikacji generalnej Turnieju Czterech Skoczni ma 64,5 pkt przewagi nad drugim Adreasem Wellingerem i 67,5 nad trzecim Junshiro Kobayashim. Czwarty Dawid  Kubacki swoją pozycję zajmuje  ex aequo z Danielem Andre Tande, do trzeciego Kobayashiego traci 16 punktów, a do Welligera 19.

 

 

Ruszył jawny rejestr przestępców seksualnych.

Od 1 stycznia Rejestr gwałcicieli i pedofilów jest powszechnie dostępny w sieci. Znaleźć go można na internetowej  stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.  Nowe rozwiązanie już znalazło praktyczne zastosowanie: w Małopolsce rodzice zdemaskowali pedofila pracującego w jednym z domów kultury.

Projekt budzi spore kontrowersje, ponieważ pokazuje jawne i pełne dane osób, które dopuściły się przestępstw na tle seksualnym, łącznie z portretami. Minister Sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro, tłumaczy to w sposób następujący.

“Państwo ma obowiązek chronić dziecko a nie pedofila. Przestępca, który krzywdzi dzieci, musi się liczyć z bardzo surowymi konsekwencjami. Nie tylko z wieloletnim wyrokiem, lecz także z utratą anonimowości. Dlatego zaostrzamy Kodeks karny w tym zakresie i planujemy kolejne zmiany w przepisach. Po wyjściu z więzienia taki przestępca ma być pod stałą kontrolą, aby wszyscy wiedzieli, że jest ich sąsiadem”

Rejestr dzieli się na dwie części: ogólnodostępną i ograniczoną:

W części ogólnodostępnej znalazły się imiona i nazwiska oraz fotografie 768 osób. To głównie pedofile, którzy dopuścili się gwałtów na dzieciach poniżej 15. roku życia i sprawcy gwałtów popełnionych ze szczególnym okrucieństwem. Spośród sprawców czynów popełnionych od 1 października 2017 r. do rejestru publicznego trafiają dodatkowo także recydywiści – jeśli którekolwiek przestępstwo na tle seksualnym popełnili na szkodę małoletniego (do 18. roku życia) i zostali uprzednio skazani na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania.
W Rejestrze publicznym zamieszczone są informacje, w jakich miejscowościach przebywają obecnie wszystkie te osoby. Muszą one pod groźbą kary aresztu zawiadamiać policję o każdej zmianie miejsca pobytu, a policja na bieżąco będzie aktualizować te dane w rejestrze. Jawne też są między innymi informacje o rodzaju, dacie i miejscu przestępstwa każdej z tych osób.
Druga część rejestru – z ograniczonym dostępem – zawiera  2614 nazwisk. Oprócz osób z rejestru ogólnodostępnego znaleźli się w nim sprawcy gwałtów popełnionych przed 1 października 2017 r.  na osobach w wieku 15-18 lat, co do których to sprawców sądy  nie orzekły o wyłączeniu ich z rejestru. Natomiast w  przypadku przestępstw popełnionych po 1 października 2017 roku, do rejestru z dostępem ograniczonym trafili wszyscy gwałciciele i pedofile, stręczyciele dzieci i skazani, którzy posługiwali się pornografią na szkodę nieletnich. W tej części rejestr jest bardzo szczegółowy. Zawiera m.in. PESEL skazanych i adresy ich zameldowania.
Dyrektorzy szkół, a także organizatorzy wypoczynku czy zajęć dla dzieci są zobowiązani sprawdzać, czy osoby, które zamierzają zatrudnić, figurują w rejestrze. Jeśli tak – nie będą mogli przyjąć ich do pracy. Za niedopełnienie tego obowiązku grożą kary – aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1000 zł.

Około milion Polaków ma nieważne dowody osobiste! Sprawdź czy problem nie dotyczy ciebie!

Blisko milion Polaków może mieć problem z nieważnymi dowodami osobistymi! Takie dane przekazuje Ministerstwo Cyfryzacji.  Sytuacja ta spowodowana jest faktem, że 31 grudnia 2017 roku upłynęło 10 lat od ostatecznego terminu wymiany starych, książeczkowych dowodów osobistych, na nowe plastikowe.

W ostatnich miesiącach 2007 roku wydano ich około 5 milionów. Jako że dowód osobisty traci ważność po 10 latach, to właśnie z końcem roku 2017 upłynęła ich ważność.  Część z nich została już wcześniej wymieniona z powodu zwiany danych osobowych, część ludzi złożyła wnioski wcześniej. Ministerstwo szacuje jednak, że nawet ok. milion osób, którym ważność dowodu skończyła się w listopadzie i grudniu 2017 roku, nie złożyło wniosków nowy dowód.

Dowód osobisty jest głównym dokumentem stwierdzającym naszą tożsamość. Za brak ważnego dowodu osobistego, możemy zostać ukarania grzywną wysokości ok 5 tys. złotych.Biuro Informacji Kredytowej przypomina, że przeterminowany dowód osobisty oznaczać będzie problem z załatwieniem wielu spraw, zwłaszcza urzędowych, uniemożliwi także złożenie wniosku o kredyt, a osobom nieposiadającym paszportu zablokuje możliwość wyjazdu do krajów Unii Europejskiej.

Warto więc kontrolować sytuację z ważnością dowodu, zwłaszcza, że okres od złożenia wniosku o nowy dokument, do momentu jego otrzymania, trwa nawet miesiąc. W przypadku, gdy nie mamy ważnego dowodu, radzimy nosić ze sobą inne urzędowe dokumenty potwierdzające naszą tożsamość, szczególnie paszport bądź prawo jazdy, w innym przypadku nawet rutynowa kontrola może się skończyć dla nas grzywną.

Z lasu choinki nie ukradniesz!

Straż Leśna rozpoczęła kampanię „Choinka -17”. Jej celem jest ochrona choinek w lasach przed nielegalnym wyrąbem drzew, tak częstym w okresie świątecznym.  Akcja ma dotyczyć nie tylko lasów, ale i bazarów, gdzie sprzedawane są drzewa, celem skontrolowania ich pochodzenia.

Działania strażników mają na celu ograniczanie kłusownictwa w lasach, bowiem w tym właśnie okresie do takich przypadków dochodzi najczęściej, z związku z oczywistym w tym okresie popycie na choinki. Akcja potrwa do 27 grudnia, będzie prowadzona w różnych porach dnia, również w dni wolne od pracy.

– Co roku typujemy obszary, które są poddawane monitoringowi i patrolowaniu przez strażników – mówi Wojciech Zajdel, specjalista ds. ochrony mienia RDLP w Krośnie. – Patrolami obejmujemy zwłaszcza kompleksy leśne w sąsiedztwie wsi i osad. Do działań angażujemy całą Służbę Leśną, ale mamy też nawiązaną współpracę z Policją, Państwową Strażą Łowiecką, Państwową Strażą Rybacką, a także z członkami kół łowieckich, na terenie których będą prowadzone działania.

Skutkiem  ubiegłorocznej akcji było wykrycie 9 przypadków nielegalnego pozyskania choinek i 2 przypadki nielegalnego pozyskania stroiszu. Strażnicy odnaleźli i zlikwidowali 87 wnyków, wykryli 1 przypadek kłusownictwa i 6 przypadków kradzieży drewna. 12 osób ukarano za zaśmiecanie lasu, wszczęto 13 postępowań wyjaśniających.

W tym roku już 12 grudnia pracownicy służby leśnej leśnictwa Cisowa (Nadleśnictwo Krasiczyn) w trakcie czynności służbowych natrafili na zniszczenia w młodniku jodłowym, gdzie nielegalnie pozyskano stroisz. Przy współdziałaniu terenowej służby leśnej również z innych leśnictw oraz Straży Leśnej udało się zatrzymać na gorącym uczynku sprawcę tego procederu. W wyniku prowadzonych czynności wspólnie z funkcjonariuszami policji udało się odzyskać 14 metrów przestrzennych stroiszu jodłowego o wartości rynkowej 1400 zł.

 

źródło: bieszczadzka24.pl

Przemyśl: Straż Graniczna skontrolowała bazar

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Hermanowicach współdziałając z funkcjonariuszami KAS przeprowadzili na przemyskim bazarze kontrolę towarów. Ich łupem padło 306 sztuk podrobionych kosmetyków i odzieży

W sobotę 9 grudnia funkcjonariusze obu służb prowadzili działania na bazarze miejskim w Przemyślu.  W ich wyniku ujawniono kosmetyki, sportową odzież, buty, galanterię oraz zegarki oznaczone chronionym logo światowych producentów.Towar pozostawiany był na stołach oraz w torbach na opuszczonych stoiskach handlowych.

Wartość zabezpieczonych przedmiotów to ponad 17 tys. zł. Funkcjonariusze prowadzą czynności zmierzające do ustalenia właścicieli towaru.

W tym roku to już kolejna partia podrabianych towarów ujawniona w wyniku działań prowadzonych wspólnie przez obie służby.