“Czarny Bez” z Rzeszowa walczy o tytuł Europejskiego Drzewa Roku 2020

Konkurs Europejskie Drzewo Roku od 10 lat szuka w całej Europie drzew z najciekawszymi historiami. W internetowym głosowaniu decydujące nie jest piękno, rozmiary, czy też wiek, ale historia i związki drzew z ludźmi. W ten sposób organizatorzy zwracają uwagę społeczną na ciekawe, stare drzewa, jako ważne elementy dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego, które powinniśmy cenić i chronić. W Polsce organizatorem konkursu Drzewo Roku jest Klub Gaja.

(więcej…)

Pijana z zakazem sądowym przewoziła autem swoje dziecko

Stalowowolscy policjanci interweniowali wobec 38-letniej kobiety, która mając ponad 2 promile alkoholu w organizmie, przyjechała wraz z 6-letnim synem na myjnie samochodową. Jak się okazało, kobieta posiadała czynny zakaz prowadzenia pojazdów.

Wczoraj przed godz. 20, dyżurny stalowowolskiej policji otrzymał zgłoszenie o kobiecie, która przyjechała na myjnie samochodową i istnieje podejrzenie, że jest pod  wpływem alkoholu. Policjanci pojechali na miejsce, gdzie potwierdzili zgłoszenie. 38-letnia mieszkanka Stalowej Woli przyjechała umyć samochód. W aucie był jej 6-letni synek.

Badanie alkomatem wykazało w organizmie kobiety ponad 2 promile alkoholu. Okazało się, że posiada ona czynny zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych wydany właśnie za jazdę pod wpływem alkoholu. Dodatkowo samochód nie miał aktualnych badań technicznych. 38-latka została osadzona w policyjnym areszcie, dziecko zaś przekazano pod opiekę babci.

Kobieta odpowie teraz m.in. za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości i za złamanie zakazu sądowego. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności. Informacja zostanie przekazana również do sądu rodzinnego.

Odzyskano starodruki skradzione z jarosławskiej Kolegiaty

Policjanci z wydziału kryminalnego jarosławskiej komendy, przy współpracy z funkcjonariuszami komendy miejskiej w Kaliszu, odzyskali 7 starodruków, których wartość przekroczyła 80 tys. złotych. Księgi były wystawione na aukcji internetowej antykwariatu. Zabytkowe książki, pochodzące z XVII i XVIII wieku, stanowiły własność Kolegiaty pw. Bożego Ciała w Jarosławiu. Trwa wyjaśnianie, kto je ukradł i w jakich okolicznościach trafiły do sprzedaży.

(więcej…)

Kocham Polskę!- Kolejna edycja akcji społecznej za nami

Akcja Kocham Polskę organizowana jest co roku w okolicach 14 lutego, czyli komercyjnych walentynek. Młodzież Wszechpolska od 15 lat organizując kampanię uświadamia społeczeństwo, że prócz miłości do drugiej osoby, jaka jest promowana w ten dzień, należy kochać też swoją ojczyznę. 14 lutego to także rocznica powstania Armii Krajowej, zasłużonej armii podczas II wojny światowej. Dlatego akcja odbywa się właśnie w tym okresie.

(więcej…)

Ponad tysiąc km z Wenecji do Dubiecka. Biegną dla chorych dzieci

Łukasz Domin i Sławomir Hadro spełniają biegowe marzenia, ale jednocześnie starają się pomagać w zbieraniu pieniędzy dla cierpiących dzieci. Za cztery miesiące wyruszą w Bieg przez Europę dla Serca i Krwi, a przede wszystkim dla Oleńki i Kacperka.

Łukasz i Sławomir mają już na koncie jedną taką udaną akcję. W 2017 roku przebiegli z Krynicy Morskiej do Dynowa. W dziewięciu dni pokonali 733 km, ale – co ważniejsze – ich wysiłek pomógł w zbiórce pieniędzy. Dla Kacperka Słabego z Dynowa udało się uzbierać pokaźną sumę.

Jesteśmy osobami, które od kilku lat są związane z bieganiem. Na koncie mamy wiele maratonów i ultramaratonów. Sami też organizujemy imprezy biegowych w swoich miejscowościach – podkreślają. – Pokonać Polskę z północy na południe było naszym marzeniem. Udał się je spełnić, a dzięki pomocy wielu osób udało się zebrać ponad 27 tysięcy złotych dla Kacperka.



Teraz przyszła pora na kolejne biegowe wyzwanie, oczywiście połączone z pomaganiem. – Chcemy pokonywać kolejne swoje granice. W dniach 29 czerwca – 12 lipca pobiegniemy z Wenecji do Dubiecka w województwie podkarpackim. Będziemy mieć do pokonania 1111 km. Średnio daje to około 80 kilometrów dziennie – wyliczają Łukasz i Sławomir. – Akcja jest nastawiona na pomoc dwójce chorych dzieci z Podkarpacia: Oleńce Wilk i Kacperkowi Zięba. Trzeba zebrać 100 tys. zł potrzebne na ich leczenie. Chcemy też zachęcić ludzi do oddawania krwi.

Oleńka urodziła się z trisomią 21, czyli zespołem Downa, co wiąże się z opóźnionym rozwojem umysłowym i ruchowym. Od samego początku stara się pokonywać wszystkie trudności, choć do tej pory nie potrafi wielu rzeczy, z którymi radzą sobie jej rówieśnicy – np. stawianie pierwszych kroków, mowa, umiejętność gryzienia i samodzielnego jedzenia. Sporo czasu spędza na rehabilitacjach i w specjalistycznych przechodniach. Choć wiele czasu spędza poza domem jest bardzo silną i uśmiechnięta dziewczynką.

Kacperek cierpi na mózgowe porażenie dziecięce oraz padaczkę. Urodził się, jako skrajny wcześniak w 30. tygodniu ciąży w ciężkiej zamartwicy. Od początku był walecznym chłopcem, ale ciężki stan okołoporodowy skutkował licznymi powikłaniami. Martwicze zapalenie jelit z perforacją, wylewy 4-tego stopnia do mózgu oraz wodogłowie pokrwotoczne to tylko nieliczne z nich.

Mimo ciężkiego stanu, wielomiesięcznego pobytu w szpitalu i licznych operacji Kacperek zadziwia wszystkich radością i stałymi postępami. Jest bardzo mądrym i pogodnym chłopcem, ale potrzebuje pomocy. Codzienna rehabilitacja, liczne konsultacje lekarskie oraz specjalistyczny sprzęt wymagają dużych nakładów finansowych.

źr. https://www.festiwalbiegowy.pl/biegajacy-swiat/1111-km-z-wenecji-do-dubiecka-zebrac-100-tys-zl-dla-chorej-olenki-i-kacperka?fbclid=IwAR1ucXvqMYEh9KZ5qUyrL1ce-zRLM1mQ7qRoQmjoGUrCpkSUiFrtwEhBrck#.XkutlihKjIV

Policyjna eskorta karetki z rodzącą kobietą. Zdążyli na czas

Nietypową interwencję przeprowadzili w piątek jarosławscy dzielnicowi. Z polecenia oficera dyżurnego udali się do jednego z mieszkań w Jarosławiu, gdzie według zgłoszenia kobieta zaczęła rodzić i nie była w stanie otworzyć drzwi mieszkania. Na miejscu policjanci zastali otwarte drzwi, a w środku ratowników medycznych. Z uwagi na rozpoczęcie akcji porodowej oraz na duże natężenie ruchu, policjanci zapewnili kierowcy karetki eskortę, dzięki czemu kobieta szybko trafiła pod opiekę specjalistów.

W piątek po godz.15, dzielnicowi jarosławskiej komendy – mł. asp. Agnieszka Stysiał i sierż. szt. Wojciech Bereźnicki, z polecenia oficera dyżurnego udali się do jednego z mieszkań na terenie Jarosławia, gdzie według zgłoszenia kobieta zaczęła rodzić i nie jest w stanie otworzyć drzwi mieszkania. Policjanci natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia, na sygnałach udali się pod wskazany adres.



Na miejscu drzwi mieszkania były otwarte, a w środku przebywał zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy oświadczyli, że u kobiety rozpoczęła się akcja porodowa i niezwłocznie udają się do szpitala. Z uwagi na duże natężenie ruchu, funkcjonariusze podjęli decyzję o pilotowaniu karetki. Przy włączonych sygnałach świetlnych i dźwiękowych, policjanci zapewnili bezpieczną drogę i najszybszy możliwy dojazd do szpitala.

Dzięki pomocy dzielnicowych, mieszkanka Jarosławia szybko została przetransportowana do szpitala, gdzie została przekazana pod opiekę specjalistów.

Podczas interwencji odkryli nielegalny pobór prądu

Strzyżowscy kryminalni wykonując czynności dotyczące włamania do sklepu, natknęli się u mieszkańca Grodziska na nielegalny przyłącz prądu. Policjanci na jego podwórku znaleźli niedozwolone zasilanie z sieci elektrycznej, podpięte poza licznikiem, bezpośrednio ze słupa. Mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.

W sobotę rano policjanci wykonując czynności operacyjne dotyczące włamania do sklepu, na jednej z posesji w Grodzisku zauważyli  nietypowy sposób podłączenia przewodów na słupie sieci energetycznej. Kable ze spinkami z drewnianymi uchwytami, wpięte do linii na słupie prowadziły prosto do budynku gospodarczego. Policjanci przypuszczali, że przyłącz może być nielegalny.



Przypuszczenia kryminalnych szybko się potwierdziły, gdyż dotarli do wykonanej prowizorycznie instalacji.

52-letni właściciel posesji, był zaskoczony wizytą mundurowych, nie zdążył nawet odłączyć pieca elektrycznego, którym ogrzewał dom, ani innych urządzeń, z których korzystał. Mężczyzna nie miał zawartej żadnej umowy na dostawę energii do domu.

Konsekwencją ujawnienia nielegalnego poboru prądu było wezwanie pracowników spółki energetycznej, którzy rozpięli przyłącz, umożliwiając zabezpieczenie dowodów przestępstwa, a także oszacowanie strat nielegalnego procederu.

Sprawą zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Strzyżowie.

Za kradzieży energii grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Był tak pijany, że w alkomacie zabrakło skali. Spowodował kolizję

Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzeń drogowych spowodowanych przez pijanego kierowcę forda. Mężczyzna, jadąc w kierunku Rzeszowa, zjechał na przeciwny pas ruchu, zmuszając jadącego z naprzeciwka kierowcę audi do gwałtownego manewru. Mimo to podczas wymijania samochody otarły się bokami. Następnie, jadąc dalej lewym pasem, ford zderzył się z peugeotem. Podczas badania kierowcy forda alkomatem, na urządzeniu zabrakło skali.

Do zdarzenia doszło w piątek przed godz. 18 w Wólce Niedźwiedzkiej. Jak wstępnie ustalili policjanci, kierujący fordem, 25-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego, jadąc w kierunku Rzeszowa, zjechał na przeciwny pas ruchu, zmuszając jadącego z naprzeciwka kierowcę audi do skrętu w lewo celem uniknięcia zderzenia. Mimo manewru, podczas wymijania samochody otarły się. 25-latek nie zatrzymał się i jadąc nadal lewym pasem, zderzył się czołowo z peugeotem. Na szczęście w zdarzeniu nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń.



Okazało się, że kierowca forda był kompletnie pijany. Na alkomacie, którym policjanci zbadali go na miejscu – zabrakło skali. Badanie powtórzone na urządzeniu stacjonarnym pokazało w organizmie mężczyzny ponad 4,5 promila. W związku z tym policjanci zatrzymali 25-latkowi prawo jazdy. Mężczyzna odpowie za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości oraz za spowodowane kolizje.