Wieczerza wigilijna zapasem, na naszym stole zagoszczą potrawy bardziej tłuste, ciężko strawne. Pierogi, barszcz z uszkami, grzyby, karp w śmietanie, różnego rodzaju ciast. Takie przysmaki jemy niekiedy raz do roku, więc nie dziwne że ciężko im odmówić. Co zrobić kiedy jesteśmy na diecie już od dłuższego czasu i nie chcemy zaburzyć naszego metabolizmu? Oto kilka porad.

  1. Umiar. Podczas świątecznej uczty, zrezygnuj z większej ilości dokładek. Jedz powoli, delektuj się każdym kęsem. Dzięki temu szybciej poczujesz się syty i nie będziesz miał ochoty na więcej. Jeżeli w wigilię cały dzień pościłeś, nie warto wpychać w siebie na siłę jedzenia, nawet gdy już nie masz na to ochoty.
  2. Pamiętaj o wodzie. Nawodnienie jest bardzo ważne tak samo jak w każdy inny dzień. Należy wypić minimum 1,5 litra wody dziennie. Dobrym sposobem jest picie na czczo i przed jedzeniem 1-2 szklanki wody z cytryną która pomoże nam zapełnić żołądek. Ponadto wspomoże trawienie, może zapobiec wzdęciom brzucha.
  3. Wybierajmy te potrawy, które mają najmniej tłuszczu i kalorii Czasem to wcale nie takie trudne, zwłaszcza, jeśli na stole jest duża różnorodność jedzenia.
  4. Nie przesadzaj z tłuszczem. Tłuszcz jest najbardziej kaloryczny ze wszystkich składników. 1g. tłuszczu dostarcza ok 9 kcal. Pierogi z masłem i boczkiem są przepyszne, ale wszystko z umiarem.
  5. Nie zapominaj o aktywności fizycznej. Trudno o czas na intensywne treningi siłowe czy cardio. Jednak w miarę możliwości idźmy na spacer po świątecznym obiedzie, zabierzmy ze sobą członków rodziny. Chociażby dla poprawy własnego samopoczucia

Będąc na diecie warto wziąć sobie pod uwagę tych kilka zasad, jednak pamiętajmy o najważniejszej rzeczy- odchudzać możemy się przez cały rok! Nie rezygnujmy z ulubionych potraw tylko dlatego że są kaloryczne czy tłuste. Pamiętajcie, nie przytyjemy nie wiadomo jak dużo przez parę dni, jedząc bardzo dużo, nie warto odbierać sobie przyjemności. Na koniec życzymy wszystkim Wesołych Świąt i Smacznego!