PiS zdecydował się na ustępstwa w kwestii zmian w ordynacji wyborczej. Początkowo planował całkowicie zrezygnować z JOWów, jednak po protestach środowisk samorządowych, partia zdecydowała pozostawić je w małych gminach.

Pozostawienie JOWów na płaszczyźnie gmin jest jedynym ustępstwem zastosowanym przez partię rządzącą. Samorządowcy wybierani z okręgów wyborczych do sejmików, rad gmin i powiatów, będą wybierani zgodnie z systemem proporcjonalnym.

Posłowie PiS przedstawili poprawki do projektu ustawy o prawie wyborczym, który wprowadza zmiany w ordynacji w wyborach do samorządów. Jak poinformowano, będą rekomendować pozostawienie jednomandatowych okręgów wyborczych w małych gminach, do 20 tys. mieszkańców. Ponadto, wielkość okręgów wyborczych do sejmików, rad gmin i powiatów miałaby pozostać bez zmian. Ich ustalanie miałoby być uprawnieniem tych organów samorządu terytorialnego, czyli rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich.

Partia rządząca proponuje również zmniejszenie liczby komisarzy do 100, a także wydłużenie kadencji w samorządach do 5 lat. Ta ostatnia propozycja została przedstawiona wczoraj przez wicepremiera Jarosława Gowina.

Największym przeciwnikiem proponowanych zmian jest środowisko związane z Kukiz ’15. Według posłów Kukiz’15. W ich opinii, PiS najwyraźniej zdał sobie sprawę z tego, że „wycinanie” mniejszych ugrupowań może odbić się niekorzystnie dla partii rządzącej. 


Źr: DoRzeczy