W wypadku, do którego doszło 25 grudnia w Tryńczy zginęło 5 osób. Wójt gminy Tryńcza ogłosił żałobę do dnia pogrzebu ofiar.

Trzy nastolatki oraz dwóch ich kolegów poszukiwani byli od wieczoru 25 grudnia. 29 grudnia odnaleziono wrak samochodu, w którym podróżowali zaginieni. W środku eksperci znaleźli ciała pięciu zaginionych mieszkańców Tryńczy.

Wstępna ekspertyza po sekcji zwłok wykazała, że Klaudia Bury, Dominika Nagórny i jej siostra Anna Nagórny oraz ich koledzy utonęli.

Wójt gminy Tryńcza zarządził  żałobę na czas od 30 grudnia do dnia pogrzebu ofiar wypadku.

Miejsce, gdzie odnaleziono samochód, w którym znajdowały ciała zaginionych mieszkanek powiatu przeworskiego, jest wynikiem pracy policjantów oraz strażaków. Ponieważ telefony zaginionych były wyłączone niemal w tym samym czasie, funkcjonariusze brali pod uwagę także to, że mogło dojść do gwałtownego zdarzenia. Wczoraj podczas prowadzonych działań w okolicy rzeki Wisłok w Tryńczy, zauważono ślad, który mógł wskazywać, na to, że w tym miejscu mogło dojąć do jakiegoś zdarzenia.

Użyty przez strażaków sonar, wskazał, że na dnie rzeki znajduje się duży przedmiot – prawdopodobnie samochód. Warunki były bardzo trudne, nurkowie kilka razy schodzili pod wodę. Przed godz. 16 na brzeg wyciągnięto fioletowe daewoo tico w środku odkryto ludzkie ciała.

W tej sprawie prowadzone są czynności, które pozwolą wyjaśnić przyczyny i okoliczności w jakich doszło do tego tragicznego zdarzenia.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Przemyślu.