12 Polaków i Czech zginęło w czwartek wieczorem w czeskiej kopalni węgla w Karwinie. Przyczyną był wybuch metanu. Akcja ratunkowa została wstrzymana.

12 polskich górników zginęło w wyniku wybuchu metanu w czeskiej kopalni w Karwinie. Z powodu wysokiego stężenia metanu w kopalni, wstrzymano akcję ratunkową.

W piątek rano na miejsce tragedii przybył premier Mateusz Morawiecki. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że niedziela 23 grudnia, będzie dniem żałoby narodowej, po tragedii w Czechach.

Na razie na powierzchnię wydobyto ciało jednego zabitego, możliwe, że uwolnienie zwłok pozostałych ofiar odbędzie się dopiero po nowym roku.

W stanie krytycznym w szpitalach przebywa trzech uratowanych górników. Praca w kopalni została wstrzymana.