Przemyśl: Początek procesu byłego Marszałka Województwa

W Sądzie Okręgowym w Przemyślu ruszył proces byłego Marszałka Województwa Mirosława Karapyty. Prokuratura postawiła mu 16 zarzutów, głównie o charakterze korupcyjnym.

Cała sprawa swój początek miała 5 lat temu.  W lutym 2013 r., gdy Mirosław Karapyta był na prywatnej wycieczce w Brazylii, do jego biura i domu wkroczyli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Niedługo po powrocie została aresztowany, a następnie zwolniony za kaucją. Sprawę badała prokuratura w Lublinie..

Wśród 16 zarzutów postawionych marszałkowi, najpoważniejsze dotyczą łapówkarstwa, pojawił się jednak również zarzut o molestowanie i gwałt na urzędniczce starostwa powiatowego w Lubaczowie. Ta sprawa dotyczy okresu zanim Karapyta został Marszałkiem.  Jak ustalono w toku śledztwa, za seks miał załatwić pracę oraz pomóc w uzyskaniu prawa jazdy. Byłemu marszałkowi podkarpackiemu grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

W sprawie oskarżone są również inne osoby, w tym Robert M., były zastępca komendanta powiatowego policji w Jarosławiu oraz Henryk S., były burmistrz Ustrzyk Dolnych.

Rzeszów: Prominentny polityk PSL wciąż bez zarzutów

Dwa lata minęły od zatrzymania prominentnego posła PSL, Jana B. Były polityk podejrzewany jest o korupcję, jednak jak dotąd nie pojawił się akt oskarżenia w jego sprawie.

Pomimo zarzutów korupcyjnych, były poseł w dalszym ciągu nie doczekał się jakichkolwiek kroków prawnych ze strony prokuratury. Katowicki organ planował wnieść ten akt do sądu jeszcze w czerwcu. Następnie planowano zrobić to we wrześniu. Obecnie mamy końcówkę listopada, a pismo procesowe nadal nie trafiło do sądu.

Formalnie akt oskarżenia dotyczący Jana B. może być sformułowany do końca 2017 r. Biorąc jednak pod uwagę, że do tej pory nie udało się przygotować takiego dokumentu, najprawdopodobniej termin nie zostanie dotrzymany i sprawa przeciągnie się na kolejny rok. Zdaniem rzecznika prasowego Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach, potrzeba czasu na zweryfikowanie relacji i powiązań osób oskarżonych o korupcję.

Przypominamy, że poza Janem B., zarzuty otrzymało dwadzieścia innych osób.

Źródło: supernowosci24

Były lider podkarpackiej SLD stanął przed sądem

W Katowicach ruszył proces o korupcję. Na ławie oskarżonych zasiadł m.in. Wiesław C., były wiceminister finansów z Podkarpacia i niegdyś lider partii w województwie. 

Przez sądem w Katowicach ruszył proces znanych byłych baronów (prominentnych polityków partii) SLD. Wśród oskarżonych są niegdyś wysocy rangą działacze Sojuszu. Wśród nich nie zabrakło akcentu z Podkarpacia. Na ławie oskarżonych zasiadł Wiesław C, były wiceminister finansów za rządów SLD i podkarpacki lider tej partii. Najbardziej znanym oskarżonym jest Krzysztof Janik, były szef MSWiA. Obu zarzuca się przyjęcie łapówek od jednej z katowickich firm.

Sprawa miała, zdaniem śledczych, zacząć się od jednej ze spółek, która dostarczała chemię dla kopalń. Okazało się, że ma ona zaległości podatkowe. Miała korumpować polityków, by ci zadziałali na jej korzyść. Wiesław C. miał przyjąć od katowickiej firmy kwotę 240 tys. zł łapówki, Krzysztof Janik łącznie 140 tys. Wiesław C. w zamian za otrzymane pieniądze miał, pośredniczyć w kontaktach pomiędzy przedstawicielami tej firmy a osobami wysoko postawionymi w organach skarbowych.

Za przestępstwa, które zarzuca im katowicka prokuratura, obu byłym politykom grozi do 10 lat pozbawienia wolności. Obaj nie przyznają się do winy, zapewne do końca będą walczyć o oczyszczenie z zarzutów.

 

Źródło: supernowosci24.pl

Próba korupcji na polskim przejściu graniczny

26 października w Korczowej funkcjonariusze podjęli decyzję o niewpuszczeniu 36 letniego Ukraińca  na terytorium Rzeczpospolitej. Mężczyzna spróbował wobec tego przekupić Strażnika.

Podczas rutynowej kontroli dokumentów podróżnego, funkcjonariusz poinformował go, że nie może wyjechać na teren UE ponieważ wykorzystał już dozwoloną ilość dni pobytu na terytorium RP (90 dni w okresie 180 dni). Podróżny nie dał jednak za wygraną i zaproponował Pogranicznikowi łapówkę w wysokości 100 euro.  Funkcjonariusz łapówki nie przyjął a  sprawa trafiła przed sąd 24-godzinny

Obywatel Ukrainy za próbę przekupstwa został skazany na kare 4 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zwieszeniem jej wykonania na okres próby 2 lat. Ponadto wydano mu decyzję o odmowie wjazdu do naszego kraju.

Mamy gorącą nadzieję, że będzie to przestroga dla innych ludzi chcących korumpować polskich funkcjoraniuszy

 

 

Celnicy oskarżeni o korupcję

Pracownicy byłej Izby Celnej w Przemyślu i Medyce zostali oskarżeni o korupcję. 15 funkcjonariuszy oraz dwóch Ukraińców usłyszało zarzut przyjmowania korzyści majątkowych oraz niedopełnienie obowiązków, wypływających z zajmowanej funkcji. 

W zamian za łapówki w łącznej wysokości 15 tysięcy złotych Tomasz J. umożliwił przemyt 37 tysięcy 500 paczek papierosów. Przyjmując łapówki w łącznej wysokości 7 tysięcy 783 złote Robert N. umożliwił przemyt 14 tysięcy 500 paczek papierosów. Oskarżony Robert O. przyjął łapówki w łącznej wysokości 800 złotych i umożliwił przemyt 2 tysięcy paczek papierosów. Oskarżeni przyjmowali korzyści majątkowe w związku z pełnioną funkcją publiczną i uczynili sobie z tego stałe źródło dochodu. Do popełnienia tych czynów dochodziło w okresie od stycznia 2014 roku do września 2014 roku głównie w Medyce i Przemyślu.- podaje Prokuratura Rejonowa w Przemyślu.

Obywatele Ukrainy usłyszeli zarzut nielegalnego wwozu na teren Rzeczpospolitej papierosów bez akcyzy, około 15 tysięcy paczek.