Znalazła pieniądze i odniosła je na policję

Wzorową postawą wykazała się 29-letnia mieszkanka Stalowej Woli, która znalazła portfel z pieniędzmi w kwocie blisko 3 tysięcy złotych i dokumentami. Uczciwa kobieta przekazała je oficerowi dyżurnemu stalowowolskiej Policji z prośbą o zwrócenie ich właścicielowi. Dzięki jej przykładnemu zachowaniu, 38-letni mieszkaniec Sandomierza odzyskał swoją zgubę.

W piątek po godz. 11, do Komendy Powiatowej Policji w Stalowej Woli przyszła 29-letnia mieszkanka Stalowej Woli. Kobieta poinformowała policjanta, że na ulicy Przemysłowej, na parkingu przy jednym ze sklepów zauważyła leżący na ziemi portfel. Kiedy podniosła portfel, okazało się, że w środku jest gotówka – blisko 3 tysiące złotych i dokumenty: prawo jazdy, dowód osobisty oraz karty bankowe. Kobieta odniosła zgubę do komendy, prosząc funkcjonariusza o odnalezienie właściciela.
Policjanci ze Stalowej Woli skontaktowali się z właścicielem zguby, 38-letnim mieszkańcem Sandomierza. Mężczyzna poinformował policjantów, że portfel musiał mu wypaść z kieszeni kurtki, którą miał niezapiętą.
Wzorowa postawa 29-letniej kobiety zasługuje na szczególną pochwałę. Dzięki jej zachowaniu mieszkaniec Sandomierza, odebrał od policjantów swoje pieniądze i dokumenty.

Źródło: KMP 

Zarzuty za podrabianie podpisów

Zarzuty oszustwa i sfałszowania podpisów usłyszał 23-letni mieszkaniec woj. podkarpackiego. Mężczyzna, któremu nie udało się przekonać do zmiany operatora nowych klientów, podrobił ich podpisy m.in. na umowach sprzedaży energii elektrycznej. Pokrzywdzeni zorientowali się, że zostali oszukani i powiadomili policję. 

Dwa podobne zawiadomienia o podrobieniu podpisów na umowach sprzedaży energii elektrycznej złożyli w kolbuszowskiej jednostce pod koniec czerwca mieszkańcy naszego powiatu.

W pierwszym przypadku jednego z mieszkańców powiatu odwiedził mężczyzna, który przedstawił się jako przedstawiciel firmy zajmującej się dostawą energii elektrycznej. Początkowo przekonał starszego mężczyznę i jego żonę do zmiany operatora i podpisali oni nową umowę. Po chwili jednak zmienili zdanie i poinformowali o tym mężczyznę, który oddał im oryginał umowy. Jak się jednak okazało po jakimś czasie do domu mieszkańców gminy Niwiska przyszły rachunki od nowej firmy. Po telefonicznej interwencji otrzymali oni kserokopię umowy z podrobionymi podpisami. Sprawę zgłosili na policję.

W drugim przypadku zawiadamiająca kobieta poinformowała policjantów, że odwiedził ją młody mężczyzna oferując zmianę warunków aktualnej umowy na dostawę energii. Poprosił o pokazanie starego rachunku i dowodu osobistego, a następnie wyciągnął umowę, którą polecił podpisać. Mieszkanka gminy Dzikowiec zorientowała się jednak, że na umowie są dane innej firmy, dlatego jej nie podpisała. Niestety kilka dni później na adres kobiety przyszedł rachunek za świadczenie usług z innej firmy. Kobieta zwróciła się do dotychczasowego operatora z prośbą o wyjaśnienia, na co otrzymała umowę, zgodnie z którą miała zrezygnować z jego usług na rzecz innej firmy. Kobieta rozpoznała, że na umowie nie widniej jej podpis i również powiadomiła policję.

W trakcie wykonywanych czynności policjanci dotarli do mężczyzny, który pracując jako przedstawiciel handlowy, oferował usługi na dostawę energii. Funkcjonariusze zgromadzili w sprawie materiał dowody, który pozwolił na przedstawienie zarzutów 23-letniemu mieszkańcowi woj. podkarpackiego.

Mężczyzna usłyszał zarzuty oszustwa i podrobienia podpisów na umowach sprzedaży energii elektrycznej i innych dokumentach, na podstawie których wypowiadał umowę dotychczasowemu dostawcy usług i zawierał nową umowę z innym operatorem. Z powodu jego oszustw pokrzywdzeni stracili kilkaset złotych. Mężczyzna przyznał się do przestępstw i zobowiązał wyrównać szkody w stosunku do pokrzywdzonych. Teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem.

Źródło: podkarpacka.policja.gov.pl