Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie prok. Ewa Romankiewicz wyjaśniła, że mężczyzna w 2004 roku kupił od pokrzywdzonej działkę z zabudowaniami. Umowa zobowiązywała do tego,że kobieta będzie mogła do końca życia mieszkać w sprzedanym domu. Kobieta aktem notarialnym przeniosła na niego własność tej nieruchomości.

Tymczasem w kolejnych latach Antoni T. Gdy był już właścicielem zabudowań, zaczął rozporządzać nabytym majątkiem i podejmować różne działania, które miały zniechęcić pokrzywdzoną do dalszego zamieszkiwania w sprzedanym domu. m

Wymieniał m.in. okna w domu zamieszkiwanym przez Kazimierę S., w takiej porze roku, że mieszkanie w budynku wiązało się z poważnymi dolegliwościami dla pokrzywdzonej. Ponadto Antoni T. zawiadamiał organy ścigania, iż Kazimiera S. dopuszcza się przestępstw na jego szkodę, polegających na zniszczeniu należącej do niego maszyny – wyjaśniła prok. Romankiewicz.

Kilka lat później Kazimiera S. wniosła do sądu powództwo o unieważnienie umów dotyczących warunkowej sprzedaży działki gruntowej wraz z zabudowaniami i przeniesienia na Antoniego T. własności tej nieruchomości. Decyzją sądu było unieważnienie umowy zarówno warunkową umowę sprzedaży jak i umowę przeniesienia własności. Antoni T. zaskarżył ten wyrok, ale sąd II instancji prawomocnym wyrokiem z 2016 roku nie uwzględnił jego apelacji i stwierdził nieważność umów. W sprawie przywłaszczenia przez Antoniego T. praw majątkowych Kazimiery S. dochodzenie przeprowadziła Prokuratura Rejonowa w Strzyżowie, która ustaliła m.in. iż podpis osoby, która miała dla Kazimiery S. pokwitować odebranie pieniędzy ze sprzedaży nieruchomości, został podrobiony.

Biegły grafolog nie był w stanie jednoznacznie wskazać czy podrobienia podpisu dokonał Antoni T. Dlatego też w tym zakresie postępowanie zostało prawomocnie umorzone – zaznaczyła prokurator.

Dodała, że nie udało się ustalić, czy kobieta otrzymała pieniądze za sprzedaną działkę i dom, i prawdopodobnie nie uda się tego już ustalić ze względu na podeszły wiek pokrzywdzonej. Prokuratura oskarżyła natomiast Antoniego T. o przywłaszczenie praw majątkowych na szkodę Kazimiery S. Grozi mu za to do 3 lat pozbawienia więzienia.