Wczoraj policjanci ze Stalowej Woli dwukrotnie interweniowali wobec osób narażonych na wychłodzenie. Dzięki przekazanym przez mieszkańców informacjom funkcjonariusze znaleźli te osoby. Dwaj mężczyźni byli pijani, noc spędzili w policyjnym areszcie.

 Tuż po godz. 16.30 policjanci otrzymali sygnał o mężczyźnie, który miał leżeć na chodniku przy ulicy Partyzantów w Stalowej Woli w pobliżu przedszkola. Funkcjonariusze znaleźli leżącego na ziemi człowieka. Mężczyzna był kompletnie pijany, nie mógł wstać, trudno było nawiązać z nim kontakt. Funkcjonariusze ustalili, że to 47-letni mieszkaniec Stalowej Woli. Mężczyzna został przewieziony do komendy. Badanie wykazało u niego 2,8 promila alkoholu w organizmie. Trafił do policyjnego aresztu.

Po godz. 17 policjanci interweniowali wobec mężczyzny leżącego na przystanku autobusowym przy ulicy Ofiar Katynia w Stalowej Woli. Mężczyzna był pod znacznym działaniem alkoholu, miał problemy z utrzymaniem równowagi, trudno było mu wstać z ławki. Funkcjonariusze ustalili, że to 37-letni mieszkaniec naszego miasta. Mężczyznę przewieziono do komendy, nie był on w stanie użyć alkomatu. 37-latek trafił do policyjnego aresztu, do wytrzeźwienia.
Pamiętajmy, że niskie temperatury stanowią zagrożenie dla osób, które zwłaszcza w nocy przebywają bez dachu nad głową. Tragiczne skutki może mieć nawet kilka godzin spędzonych na ławce podczas niewielkich mrozów, zwłaszcza dla osoby będącej pod wpływem alkoholu.

Źr: podkarpackapolicja.gov.pl