NSZZ „Solidarność” składa pozew przeciwko najbardziej znanemu marketowi Biedronka. Wszystko za sprawą nocnych zmian w sklepie oraz dojazdów pracowników.

Główny Inspektorat Pracy, który wydał decyzję, że nie widzi nieprawidłowości w funkcjonowaniu sieci sklepów, przyczynił się do ruszenia z pozwem działaczom „Solidarności”. Związkowcy jeszcze w tym tygodniu złożą pozew przeciwko sieci, wynikający z nowelizacji Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz uchwalenie nowego w Biedronce, który nie jest optymalny dla związkowców.

Przedstawiciele „Solidarności” nie zgadzają się z ustaleniami, wedle których sieć dyskontowa czynna jest w piątki i soboty do 22, a nawet 23. Dodatkowo związkowcy uważają, że Jeronimo Martins nie wypłaca pracownikom pieniędzy za dojazdy do pracy w nocy z niedzieli na poniedziałek.

„Solidarność” domaga się by zmiany w funkcjonowaniu sklepów były wyznaczone regionami, tzn. w dużych miastach sklepy powinny być otwarte dłużej, w małych miejscowościach krócej. Dodatkowo uważają, że podczas rozpatrywania sprawy przez GIP doszło do zachwiania 30-dniowego terminu zapoznania się ze sprawą.

Działacze chcą cofnięcia ustaleń. Pozew ma być złożony jeszcze w tym tygodniu.