Wydarzenie, które rozegrało się 113 lat temu na długo wstrzymało rozwój Sokołowa Małopolskiego. 

25 lipca 1904 roku ok. godz. 8:00 pojawił się pożar, ogień w ciągu kilku godzin zniszczył ponad 500 domów. Wielki pożar nie oszczędził kościoła farnego, synagogi, apteki czy szpitala parafialnego. Większość bogatszych mieszkańców, głównie żydów, po pożarze emigruje do Stanów Zjednoczonych. Miasto po strawieniu przez pożar długo nie może powstać z kolan, nawet w okresie międzywojennym, na terytorium miasta nie zostaje wybudowana żadna fabryka, tak jak ma to miejsce w ościennych miastach. Przez wielki pożar i upadek miasta, przepada też szansa na linie kolejową w mieście. Osada z XIV wieku na długo zapamiętała tamten dzień.