Młodzież Wszechpolska zorganizowała w czwartek rano konferencje prasową, w sprawie wydarzeń na sobotnim marszu równości, a następnie  je działacze,złożyli na komendzie skargi na działania policji. Wszechpolacy oskarżają policjantów o przekroczenie uprawnień oraz niekompetencje. W konferencji udział wzięli Izabela i Piotr Pomykałowie oraz Ewelina Chorzępa z Młodzieży Wszechpolskiej, a także Tomasz Buczek Prezes podkarpackiego Ruchu Narodowego.

Wszechpolacy podkreślali, że ich pikieta, na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Matejki, była legalna i zarejestrowana, podczas gdy Marsz Równości, powinien był się już skończyć. To właśnie tam policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego, przede wszystkim w postaci pałek. Kilka osób odniosło obrażenia, w tym, występujący na konferencji prasowej, członek Zarządu Głównego MW Piotr Pomykała. Sami Wszechpolacy przebieg zdarzeń opisują w następujący sposób.

„Milicjanci ubrani w normalne, cywilne ciuchy, bez okazania swojej legitymacji podeszli i zaczęli wyrywać nam transparent. Jednocześnie zostaliśmy zepchnięci tarczami przez milicjantów z jednej strony na milicję, która już z drugiej strony czekała na nas z podniesionymi pałkami. Kilka osób oberwało w głowę, po plecach, ramionach, zostali przygnieceni milicyjnymi tarczami. Nieważne czy walili w mężczyzn czy w kobiety, bili tak abyśmy zdołali to konkretnie poczuć. Milicja rozwaliła nawet głowę członka naszej grupy, tak że cała tarcza jednego z najbardziej zaangażowanych funkcjonariuszy była cała we krwi i nie zareagowali na nasze prośby o wezwanie karetki!”

Wszechpolacy podkreślali, że  zgodnie z ustawą o użyciu środków przymusu bezpośredniego, policjanci nie mogą uderzać pałkami po głowie, a tutaj takie sytuacje miały miejsce, czego najlepszym przykładem był właśnie występujący na konferencji Pomykała, który otrzymał kilka uderzeń w głowę, która została rozcięta, a sam poszkodowany został zabrany do szpitala, gdzie założono mu szwy.

Wszechpolacy zapowiedzieli, że podejmą dalsze działania, zapowiadają m.in. złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy.

Niekompetencja urzędników?

Podczas konferencji padły również oskarżenia w kierunku Prezydenta Ferenca oraz kierowanego przez niego ratusza. Tomasz Buczek sugerował, że działania policji mogły być zemstą za ostatnie starcie Młodzieży Wszechpolskiej oraz władz miasta w sprawie darmowej komunikacji dla studentów zza granicy. Podkreślono również, że ratusz starał się nie dopuścić do zarejestrowania zgłoszonych przez Wszechpolaków pikiet, jak podkreślali „ich pikiety zostały zgłoszone szybciej niż sam marsz, wobec czego powinny mieć pierwszeństwo” Ostatecznie pikiety zostały zarejestrowane po kolejnych skargach, przez co marsz i pikiety znalazły się w kilku miejscach bardzo blisko siebie, przez co mogło dojść do niebezpiecznych sytuacji.