20 mln złotych potrzeba, aby spełnić żądania pracowników personelu medycznego ze szpitala wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie – poinformował na dzisiejszej konferencji prasowej Stanisław Kruczek odpowiedzialny w zarządzie za służbę zdrowia.

Z dziennikarzami spotkał się również członek zarządu Piotr Pilch i wicemarszałek Maria Kurowska.

Kwota 400 czy 500 złotych podwyżki wydaje nam się na jedną osobę nieduża, ale w skutkach przy zatrudnionych 2 200 pracownikach daje to już bardzo dużo, bo jak obliczyliśmy ok. 20 mln złotych. Dlatego ta kwota podwyżki musi być bezpieczna zarówno dla szpitala jak i pracowników oraz pacjentów. I o to toczy się spór – tłumaczył podczas dzisiejszej konferencji prasowej członek zarządu Stanisław Kruczek.

Stanisław Kruczek oraz marszałek województwa Władysław Ortyl uczestniczyli w pierwszym dniu mediacji, które wczoraj tj. 12 lipca trwały od godzin przedpołudniowych aż do 18:30 w szpitalu wojewódzkim nr. 2 w Rzeszowie. Prowadził je mediator wyznaczony przez Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Negocjacje były prowadzone z przedstawicielami organizacji związkowych, reprezentujących pracowników medycznych szpitala.

Obecność marszałka w trakcie tych negocjacji jest bardzo ważna, gdyż chcemy, aby to co będzie wynegocjowane w szpitalu wojewódzkim nr 2 zostało rozciągnięte przez samorząd jako organ prowadzący na inne placówki województwa – mówił Stanisław Kruczek, dodając, że samorząd województwa poręczył kredyty na restrukturyzację zadłużenia w pięciu szpitalach wojewódzkich na łączną kwotę ponad 500 mln złotych.

Rozmowy mediacyjne – jak przekazał Stanisław Kruczek – dotyczyły właśnie głównie  kwestii finansowych. Na koniec dnia zostały przerwane i ustalono termin kolejnych mediacji na najbliższą środę 18 lipca.

Jesteśmy myślę blisko porozumienia – mówił Stanisław Kruczek podczas konferencji, dodając jednocześnie, że zbyt wygórowane żądania personelu medycznego mogłyby przywrócić złą historię zadłużenia szpitala, który po restrukturyzacji i zastrzyku dużej kwoty pieniędzy z kredytu z BGK, wyszedł ze spirali zadłużenia.

Negocjując ze szpitalem nr 2 w Rzeszowie musimy myśleć także o innych placówkach, które są dla nas równie ważne. I to nie ogranicza negocjacji tylko do tego jednego szpitala. Jako zarząd myślimy całościowo. Zależy nam na wszystkich pracownikach w naszych placówkach – mówił z kolei członek zarządu Piotr Pilch.

źr. Podkarpackie.pl