Z okazji Święta Pracy w Rzeszowie odbyły się 2 demonstracje. Pierwszą był Marsz SLD w obronie pomnika Czynu Rewolucyjnego, drugą natomiast pikieta Młodzieży Wszechpolskiej „Godna praca dla Polaka”. Obydwa wydarzenia przebiegły bardzo spokojnie.

SLD rozpoczęło w południe, pod pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej na Placu Ofiar Getta. Tam w przemówieniach podkreślano konieczność walki o demokracje a także lewicowy charakter święta pracy. Po przemówieniach uformował się marsz, który ruszył pod Pomnik Czynu Rewolucyjnego. Tam w przemówieniach podkreślano, że pomnik ten jest jednym z symboli Rzeszowa, słynnym na cały kraj, a także, że upamiętnia walkę ludności chłopskiej ofiary manifestów i protestów chłopskich, które miały miejsce na Rzeszowszczyźnie. 

W manifestacji udział wzięło kilkadziesiąt osób, głównie działaczy SLD z Podkarpacia, nie zabrakło również prezydenta miasta Tadeusza Ferenca.

 

„Godna Praca dla Polaka”

O 15 na rzeszowskim rynku swoją pikietę rozpoczęła Młodzież Wszechpolska. Pikieta miała wymiar pro-pracowniczy i antyunijny. Wszechpolacy sprzeciwili się planowanym zmianom, mającym na celu ułatwienie zatrudniania obcokrajowców, argumentując to koniecznością zapewnienia możliwości powrotu do Polski dla emigrantów, w czym pomóc mają m.in. Ograniczenie biurokracji, radykalne zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych czy protekcjonizm gospodarczy dla polskich firm. Podkreślano również negatywne skutki wejścia Polski do Unii Europejskiej takie jak zalew zbędnymi detektywami czy upadek drobnego rolnictwa.

 

Elementem urozmaicającym pikietę  była „ArabUNIA”, czyli działacz przebrany w strój przypominający typowy ubiór arabski stworzony z flag UE.