W trzech szpitalach naszego województwa, na zwolnieniach lekarskich przebywa obecnie blisko 600 pielęgniarek. Ma to być forma protestu wobec zbyt małej ilości personelu w szpitalach oraz niesatysfakcjonujących zarobków.

Sytuacja dotyczy konkretnie szpitala w Rzeszowie (nr 2 przy ul. Lwowskiej) w Mielcu oraz w Tarnobrzegu.  Marszałek Władysław Ortyl apeluje o powrót do pracy, jednocześnie przekonując, że pielęgniarki zarabiają dobrze, a od początku 2019 roku mają obiecaną przez ministra zdrowia podwyżkę 400 zł., a zarząd województwa będzie starał się aby weszła ona w życie jeszcze szybciej. Dodatkowo Marszałek zapewnił, że zarząd województwa rozważa zwiększenie personelu w szpitalach.

Pielęgniarki podkreślają natomiast, że wiele spośród nich, musi pracować za głodowe pensje, ponieważ nie mają specjalizacji, nawet często pomimo wielu lat pracy.

Kontrole w sprawie zwolnień dla pielęgniarek zapowiada ZUS, który chce sprawdzić czy nie ma tu przypadków symulacji.