W Bożepolu koło Lęborka doszło do katastrofy ekologicznej. Rolnik opryskując swoje 60-hektarowe pole rzepaku przyczynił się do zabicia kilku milionów pszczół z pobliskich pasiek. Pszczelarze są załamani.

Jak podaje portal Lebork24.info do wydarzenia doszło kilka dni temu, kiedy rolnik z Bożepola k. Lęborka dokonał oprysku rzepaku na powierzchni 60 ha.

Pszczoły, które przyleciały na pole rzepaku zbierać nektar zostały otrute. Kilka milionów owadów zginęło. Pszczelarze, do których należały martwe owady, są załamani. Twierdzą, że to, co ich spotkało to katastrofa ekologiczna. Martwe pszczoły wysłali do laboratoriów, by ustalić jaki środek chemiczny je zabił.

Jak wstępnie ustalono, poszkodowane pszczoły pochodziły od 9 pszczelarzy. Część owadów zginęła na polu, część w drodze do ula, a reszta, zarażona, została wyparta przez zdrowe osobniki wewnątrz królestwa. Jeden z pszczelarzy tłumaczy, ze pszczoły potrafią rozpoznać zagrożenie wewnątrz pasieki i chcąc uchronić zdrowe osobniki, zabijają te chore.

Poszkodowani hodowcy domagają się odszkodowania. Jak wstępnie wiadomo, rolnik chce ugodowo dogadać się z pszczelarzami. Jak potoczy się sprawa? Na razie nie wiadomo. Właściciele czekają na wyniki badań.

źr. Lebork24.info