Na mocy nowych przepisów, które weszły wraz z początkiem roku, zaostrzone zostały rygory przyznawania pozwoleń na pracę dla obcokrajowców.  Nowe procedury wydłużają czas przyznawania pozwoleń, wobec czego ich liczba gwałtownie spada. Według niektórych danych każdego dnia rejestrowanych jest nawet 10-krotnie mniej oświadczeń niż w 2017 roku.

Najbardziej dotkliwą  zmianą, ustawy przyjętej w lipcu poprzedniego roku, jest nałożenie na  obcokrajowca obowiązku pobytu w Polsce w trakcie procesu rejestracyjnego. W tym czasie nie może on jednak podjąć zatrudnienia, jako więc, że proces trwa do 7 dni, to jest to poważne utrudnienie. Zmiana ta dotyka  cudzoziemców z krajów, których dotyczy uproszczona procedura zatrudniania (Białoruś, Rosja, Ukraina, Mołdawia, Gruzja, Armenia), którzy wcześniej nie mieli takiego obowiązku

Kolejną ważną zmianą jest przerzucenie ciężaru odpowiedzialności za prawidłowość danych przez cudzoziemca na urzędnika. Wcześniej odpowiedzialnym za nieprawidłowości był pracodawca, urzędnik sprawdzał jedynie czy okres zatrudnienia nie przekracza 180 dni.

Innymi zmianami wprowadzonymi w ustawie są opłaty a rejestrację oświadczenia czy nowa kategoria zezwolenia na pracę sezonową. Na dodatek pracodawcy są teraz zobowiązani do poinformowania urzędu, jeżeli potencjalny pracownik nie podjął jednak zatrudnienia.

Nowe formularze rejestracyjne, w miejsce 1 strony mają ich teraz 8. Cudzoziemcy muszą dysponować gotowym oświadczeniem, potwierdzeniem zapłaty 30 zł za rejestrację oświadczenia (dołączane pojedynczo do każdego kompletu) czy kserokopią paszportu z wszystkimi ostemplowanymi stronami. Jeżeli w dokumentacji pojawi się jakiś błąd, to termin na rejestrację świadczenia wydłuża się do 30 dni.