Policjanci zatrzymali trzech mieszkańców powiatu przemyskiego, którzy są podejrzani o rozbój na 29-latku. Sprawcy pobili mężczyznę i zabrali mu plecak, w którym był laptop i elektronarzędzia. Jeden z napastników został ranny i trafił do szpitala. Cała trójka usłyszała już zarzuty.

W piątek przed godz. 22 dyżurny przemyskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że przy sklepie w Medyce bije się kilka osób, a jedna z nich leży na drodze. Na miejscu policyjny patrol nikogo nie zastał. Jednak w trakcie kontroli osiedla, przed blokiem na jezdni, zauważyli leżącego mężczyznę i stojące nad nim osoby. Młodzi ludzie oświadczyli, że ich kolega został zraniony nożem przez nieznanego im sprawcę. Na miejsce została wezwana karetka pogotowia, ranny 29-latek został przewieziony do szpitala w Przemyślu. Ustalono również, że pozostali mężczyźni to 20 i 23-letni mieszkańcy powiatu przemyskiego. Obaj twierdzili, że zdarzenia nie widzieli, a do kolegi dobiegli gdy już leżał ranny na jezdni i to od niego dowiedzieli się, że został pchnięty nożem.

Na miejscu pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza oraz technik kryminalistyki, którzy wykonali oględziny, zabezpieczyli ślady i dowody.

W czasie trwania policyjnych czynności dyżurny otrzymał kolejne telefoniczne zgłoszenie o pobiciu mężczyzny przed blokami w Medyce, w tym samym miejscu. Patrol udał się do zgłaszającego by zweryfikować informacje. Mężczyzna miał zakrwawioną twarz i ubranie. Z jego relacji wynikało, że gdy szedł na przystanek autobusowy zaczepiła go grupa mężczyzn, którzy chcieli od niego papierosy i pieniądze. Gdy odmówił, zagrozili mu pobiciem i zażądali oddania plecaka. Ponieważ 29-latek nie uległ groźbom, zaczęli go bić i kopać, po czym zabrali mu plecak, w którym był laptop oraz  dwie wkrętarki. Pokrzywdzony wycenił straty na ponad 4000 złotych.

Policjanci szybko zorientowali się, że przewieziony wcześniej do szpitala ranny mężczyzna, to jeden z napastników. Okazało się, że zaatakowany mieszkaniec powiatu przemyskiego, broniąc się, zranił go nożem.

Funkcjonariusze wydziału wywiadowczo-interwencyjnego, patrolując po godz. 22 teren osiedla, zauważyli mężczyznę, który wskazał uciekającego człowieka, krzycząc, że ten uszkodził mu samochód. Policjanci zatrzymali go. Okazało się, że to 23-latek, który był wcześniej legitymowany przez policjantów. Mężczyzna rzucił w zaparkowanego fiata stilo metalowym koszem na śmieci. Powstałe straty właściciel fiata oszacował na ponad 1000 złotych. Kilkanaście minut później, świadek pobicia wskazał policjantom spacerującego z psem trzeciego z napastników – 20-latka.

Wszystkim trzem mężczyznom przedstawiono zarzut rozboju. Dodatkowo 23-latek usłyszał zarzut uszkodzenia mienia. Prokurator zastosował wobec 20 i 23-latka środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego sześć razy w tygodniu oraz zakaz opuszczania kraju. 29-latek również został objęty policyjnym dozorem, gdy opuści szpital, będzie miał obowiązek stawiania się na policji cztery razy w tygodniu.