Mieszkańcy ul. Dębnik w Łańcucie skarżą się na stan nawierzchni i zalegającą wodę na ulicy. „Nie ma jak przejść” – mówią.

Ulica Dębnik, leżąca na łańcuckim Podzwierzyńcu, to jedna z mniejszych ulic miasta, która nie narzeka na brak ruchu. Niestety, na ulicy nie dość, że brakuje chodnika, w wielu miejscach  nie świecą się lampy, to jeszcze przy deszczu i roztopach, nie ma jak przejść.

Jeden z czytelników wysłał nam zdjęcia z dzisiaj (14 stycznia). „Szedłem do sklepu, przy początku ulicy nie mogłem przejść normalnie. Z jednej i drugiej strony woda. Buty przemoczone. To skandal”.

Woda zalegająca na ulicy i przysparzająca trudności w przejściu przez odcinek bez zamoczenia obuwia, to wynik częstego przejazdu w tym miejscu ciężkich samochodów ciężarowych, które spowodowały obniżenie nawierzchni. Przez to woda po opadach deszczu, czy podczas roztopów nie spływa w pola, a zalega w dołku.