Jak ustaliła policja, przyczyną zerwania bojlera było jego nieprawidłowe zamontowanie, przez ojca chłopca. Błąd polegał na wadliwym wywierceniu otworów, zastosowaniu zbyt krótkich kołków rozporowych i haków nieodpowiednich do wagi urządzenia i wytrzymałości ściany.

Mężczyzna usłyszał już zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Przyznał się do winy i dobrowolnie podda się karze.

Źr: onet.pl