TVP wyemitowała już kilka odcinków historycznego serialu „Korona Królów”. Widzowie i internauci są bezlitośni jeśli idzie opinie na temat produkcji. Nie zabrakło w niej wątku podkarpackiego.

Znany z mediów społecznościowych fan page „Pankrośnizm” zajmujący się historią miasta Krosna, będący wyrażeniem postawy społecznej charakteryzującej ludy miasta i okolic Krosna, a także odwiedzających miasto Słowaków, zauważył spore niedociągnięcie w serialu Telewizji Polskiej „Korona Królów”.

Serial przedstawia losy Władysława Łokietka oraz Kazimierza Wielkiego. Z Kazimierzem Wielkim łączy się historia miasta Krosna, ponieważ to ten władca nadał mu w 1342 roku prawa miejskie.

„Pankrośnizm” zauważa:

Bardzo przykro o tym pisać, jednak twórcy najnowszej telenoweli TVP pt. „Korona Królów” dopuścili się sporego niedociągnięcia. Mimo, że wizerunki władców w serialu oparte są na obrazach Matejki, to scenografom umknął bardzo ważny (bo Krośnieński) szczegół.

Klamry płaszcza, w którym namalowani są Władysław I Łokietek i Kazimierz III Wielki nie są identyczne. Na lewym ramieniu obydwaj królowie mają herb Polski (biały Orzeł), ale na prawym herb Piastów Kujawskich (pół Lwa i pół Orła). Scenografowie poszli jednak na łatwiznę i w klamrze umieścili ten sam wizerunek po obydwu stronach…

A przecież około 1342 roku, po przyłączeniu Rusi Halickiej do Polski, Kazimierz Wielki lokuje Miasto Krosno. 25 lat później, w 1367 r. nadaje mu status Królewskiego Wolnego Miasta Krosna oraz … tak, swój, własny, herb rodowy. Herb Księstwa Brzesko-Kujawskiego, czyli pół złotego Lwa i pół białego Orła w czerwonym polu.

To właśnie tego herbu brakuje na klamrze płaszcza w superprodukcji TVP.

źr. Facebook