Sklepowy monitoring zarejestrował 34-latka, który ukradł telefon pozostawiony kilka minut wcześniej w koszyku przez klientkę. Kiedy pokrzywdzona zorientowała się, że została okradziona powiadomiła policję. Niedługo po zgłoszeniu funkcjonariusze zapukali do domu zaskoczonego mieszkańca gminy Raniżów i odzyskali telefon.

O kradzieży telefonu, 21-letnia kobieta poinformowała kolbuszowską policję wczoraj wieczorem. Z przekazanych informacji wynikało, że robiąc zakupy w jednym ze sklepów w Raniżowie przez nieuwagę pozostawiła telefon komórkowy w koszyku sklepowym. Po wyjściu zorientowała się, że nie ma telefonu i wróciła po niego do sklepu. Jak się okazało, telefonu w koszyku ani też w innym miejscu nie było.

Mieszkanka powiatu rzeszowskiego poprosiła o pomoc personel, razem z którym przeglądnęła monitoring. Na zapisie widać było, jak nieznany mężczyzna, który wszedł do sklepu wziął koszyk w którym leżał telefon, przykrył go zakupami, a następnie schował do kieszeni. Kobieta o zaistniałej sytuacji powiadomiła policję.

Funkcjonariusze pojechali na miejsce. Chwilę później ustalili tożsamość mężczyzny i jego adres.

Zaskoczony wizytą funkcjonariuszy 34-letni mieszkaniec gminy Raniżów początkowo twierdził, że nic nie wie o skradzionym telefonie, ale po chwili wydał urządzenie. Policjanci zabezpieczyli telefon. W sprawie trwa postępowanie. Za kradzież grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

źr. KPP Kolbuszowa