Pierwsze kroki ku reaktywacji skoków narciarskich na Podkarpaciu postanowili wykonać pasjonaci z Dukli oraz Strachociny. Zorganizowali oni turniej o nazwie „Raw Air Podkarpacie”.

W ramach turnieju odbyły się dwa konkursy. 18 lutego zawodnicy zmierzyli się na wzgórzu Franków w Dukli, a 4 marca odbyły się zawody w Strachocinie na skoczni o nazwie „Strachoczanka”.

Konkurs w Dukli zgromadził na starcie 22 zawodników. Wygrał go Paweł Szyndlar z Jasienicy Rosielnej, który skakał na odległości 17, 23, 26 i 26,5 m. W drugim konkursie na „Strachoczance” wzięło udział 20 skoczków, a zwycięzcą został Dawid Kaszuba. Po konkursie przyznał, że to  pierwszy triumf odniesiony przez niego w takich zawodach.

Skocznię w Strachocinie odwiedził Mateusz Rutkowski, były skoczek kadry A oraz mistrz świata juniorów z 2004 roku. Mateusz wraz ze swoim bratem, Łukaszem skupiają się obecnie nad rozwojem klubu sportowego.  Jako członek zarządu KS Rutkow-Ski poszukuje młode talenty na miarę Adama Małysza czy Kamila Stocha. Czy znajdzie takich skoczków na Podkarpaciu?

W latach 60-tych i 70-tych obiekt w Dukli, a także skocznie w Sanoku, Zagórzu i Iwoniczu- Zdroju były miejscem rywalizacji „Podkarpackiego Turnieju Czterech Skoczni” oraz różnych krajowych zawodów.