Szef skrajnie lewicowej organizacji uważa, że jest niepoczytalny

Rafał Gaweł, twórca skrajnie lewicowego Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, próbuje uniknąć kary 4 lat pozbawienia wolności. By uniknąć więzienia, stara się dowieść, że jest niepoczytalny.

O organizacji zrobiło się głośno około 3 lata temu. Jego działacze podjęli wówczas krucjatę przeciwko ludziom oraz organizacjom, wyrażającym swoją dezaprobatę wobec środowisk homoseksualnych, oraz krytykujących przyjmowanie nielegalnych imigrantów na terytorium naszego kraju. Organizacja kierowana przez Gawła lubowała się również w składaniu donosów do prokuratury m.in. na akcje patriotyczne, w tym mające na celu upamiętnianie Żołnierzy Wyklętych i żołnierzy narodowego podziemia antykomunistycznego.

Ostatnimi czasy o destrukcyjnej działalności Ośrodka przekonał się niedoszły Radny Rzeszowa – Janusz Borek. Ośrodek skierował przeciwko niemu wniosek do prokuratury, po tym jak ten w jednym z komentarzy wypowiedział się krytycznie względem środowisk homoseksualnych (Szerzej o tej sprawie pisaliśmy tutaj LINK).

Lider Ośrodka Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych a zarazem dyrektor Teatru TrzyRzecze, został kilka miesięcy temu skazany na karę 4 lat pozbawienia wolności, 12 tys. zł grzywny, zakaz prowadzenia działalności gospodarczej na 10 lat oraz zajmowania stanowisk w zarządach stowarzyszeń przez 5 lat. Powodem tak surowej kary były malwersacje finansowe, których miał się dopuścić. Jak napisano w uzasadnieniu wyroku Sądu Okręgowego w Białymstoku, Gaweł dopuścił się m.in. wielokrotnego doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem (zarówno kontrahentów, jak i banku), przywłaszczenia mienia znacznej wartości (tu sąd zmienił kwalifikację prawną czynu, uznając, że była to kradzież z banku ponad 200 tys. zł i oszustwo na ponad 20 tys. zł) oraz sprzeniewierzenia pieniędzy kontrahentów.

Gaweł od momentu ogłoszenia wyroku, za wszelką cenę próbuje uniknąć więzienia i co oczywiste złożył odwołanie w sprawie wyroku sądu. Niedawno przyjął nową taktykę obrony. Chcąc uniknąć kary twierdzi, że jest niepoczytalny. Informację na ten temat ujawnił dziennikarz Rafał Otoka-Frąckiewicz. Kilka dni temu w Białymstoku odbył się kolejny proces szefa Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Gaweł przyniósł ze sobą plik dokumentów, które mają dowodzić jego nowej linii obrony, według której jest niepoczytalny. Tym samym mamy sądowo potwierdzone, że guru łykających jego opowieści jest złodziejem, a naukowo, iż jest świrem – napisał Otoka-Frąckiewicz.

Źródło: kresy.pl
Zdjęcie: wolnosc24.pl

 

Od 2018 koniec z „czasem zimowym”?

Sejmowa komisja administracji i spraw wewnętrznych jednogłośnie poparła projekt ustawy autorstwa PSL, który zakłada likwidację zmian czasu. W jej wyniku od  października 2018 roku obowiązywać miałby już tylko czas letni.

Zmiany czasu,  na letni w marcu i zimowy w październiku, od dłuższego czasu budzą sporo kontrowersji.  Wielu ludzi, uważa go za relikt czasów, gdy elektryfikacja nie byłą jeszcze tak powszechna jak dzisiaj.  Projekt zmiany, złożony przez PSL początkowo zakładał, że zmiany wejdą w życie jeszcze w tym roku, ostatecznie jednak, wobec opinii biura analiz sejmowych,  wejdzie w życie od 1 października 2018 roku.
Poparcie dla projektu jest powszechne, więc wszystko wskazuje na to, że  noc z 28 na 29 października, będzie ostatnią nocą, w której bezkarnie, będziemy mogli pospać godzinę dłużej.

Nowe publiczne hotspoty?

Rada UE przyjęła rezolucję, w której zapowiada przeznaczenie środków na budowę 6 tys. hotspotów w miejscach publicznych na terenie państw Unii Europejskiej.

Program nazwany został WiFi4EU i ma na niego zostać przeznaczone 120 mln euro. O zakwalifikowaniu się do programu, decyduje kolejność zgłoszenia. Oczywiście instytucje, które się zgłoszą, będą musiały mieć swój wkład własny.
Program, następującymi słowy podsumowała estońska minister ds. przedsiębiorczości i technologii informacyjnej Urve Palo: „Program WiFi4EU ułatwi wielu obywatelom korzystanie z internetu wysokiej jakości. Gminy, biblioteki i inne instytucje publiczne uzyskają możliwość promowania swoich usług cyfrowych. Być może program ten napędzi też kolejne inwestycje”

Warto, żeby nasi samorządowcy zapoznali się ze szczegółami programu i jeżeli w praktyce okaże się on korzystny, jak najszybciej zgłaszali wytypowane miejsca z naszego regionu.

Rusza rządowy plan OSA

Rusza rządowy program rozwoju małej infrastruktury sportowo-rekreacyjnej – Otwarte Strefy Aktywności (OSA). Na nowy program, po raz pierwszy dedykowany w całości rozwojowi małej infrastruktury w Polsce, Ministerstwo Sportu i Turystki w ciągu dwóch lat przeznaczy 100 mln zł.

(więcej…)