UWAGA! Wypadek i utrudnienia w Rzeszowie

Na rondzie pomiędzy ulicami Armii Krajowej i Sikorskiego, doszło do 2 wypadków z udziałem karetek. 6 osób zostało rannych, ruchem kieruje policja.

Do zdarzenia doszło przed godziną 19.  Karetka zderzyła się z autem osobowym, niestety naszej reporterce nie udało się jeszcze ustalić czy karetka poruszała się na sygnale, ani kto ponosi winę za całe zdarzenie. Chwilę później, na miejsce przyjechała wezwana do tego wypadku karetka, wysiadającego z  niej lekarza potrącił biały VW Passat.  W wydarzeniu ucierpiało 6 osób,  zostały przewiezione do szpitala, wśród poszkodowanych jest też wspominany już lekarz pogotowia.  Ruchem kieruje policja, kierowcom radzimy omijać to miejsce

 

Poszukiwania szczątków ofiar „Małego Katynia” na Podkarpaciu

IPN rozpoczął poszukiwanie szczątków ofiar więzienia w Trzebusce, w gminie Sokołów Małopolski. W pobliskich lasach mogą znajdywać się szczątki ok. 300 polskich bohaterów, zamordowanych przez NKWD.

Obóz w Trzebusce powstał  zaraz po wkroczeniu sowietów na tereny dzisiejszego województwa podkarpackiego w sierpniu 1944 roku.  Obóz powstał na terenie gminnego pastwiska, przez blisko 3 miesiące przeszło przez niego ok. 2000 osób, głównie żołnierzy AK i członków Polskiego Państwa Podziemnego. Obóz ostatecznie zlikwidowano w październiku 1944. Większość więźniów została wywieziona na Syberię, część przeniesiono do innych więzień. Około 300 osób zostało jednak rozstrzelanych i pogrzebanych w pobliskim lesie.  Ofiary zabijane były strzałami w tył głowy, czasem przez duszenie lub podrzynanie gardeł. Stąd też to miejsce i wydarzenia nazywane jest „Małym Katyniem”

Prace początkowo mają objąć 7 ha lasów, najczęściej wskazywane przez świadków tamtych wydarzeń.  Badaczom IPN pomagać mają saperzy z jednostki wojskowej w NISKU, dzięki specjalistycznemu sprzętowi mogą wyszukiwać elementy żelazne, w szczególności szczątki naboi i łusek.  Już w pierwszej fazie prac, udało się ustalić miejsca większego skupienia łusek i to tam zostaną zintensyfikowane poszukiwania.

Nowe publiczne hotspoty?

Rada UE przyjęła rezolucję, w której zapowiada przeznaczenie środków na budowę 6 tys. hotspotów w miejscach publicznych na terenie państw Unii Europejskiej.

Program nazwany został WiFi4EU i ma na niego zostać przeznaczone 120 mln euro. O zakwalifikowaniu się do programu, decyduje kolejność zgłoszenia. Oczywiście instytucje, które się zgłoszą, będą musiały mieć swój wkład własny.
Program, następującymi słowy podsumowała estońska minister ds. przedsiębiorczości i technologii informacyjnej Urve Palo: „Program WiFi4EU ułatwi wielu obywatelom korzystanie z internetu wysokiej jakości. Gminy, biblioteki i inne instytucje publiczne uzyskają możliwość promowania swoich usług cyfrowych. Być może program ten napędzi też kolejne inwestycje”

Warto, żeby nasi samorządowcy zapoznali się ze szczegółami programu i jeżeli w praktyce okaże się on korzystny, jak najszybciej zgłaszali wytypowane miejsca z naszego regionu.

Wypadek na ekspresówce pod Rzeszowem. Pomocy udzieliły wojska Obrony Terytorialnej

Dziś w godzinach porannych, na drodze ekspresowej z Rzeszowa do Kamienia, samochód marki citroen wpadł do rowu. Pomocy udzieliły mu wojska Obrony Terytorialnej.

Jak donosi nasza czytelniczka, do zdarzenia doszło ok 7:15 rano. Kierowca citroena na łuku drogi zjechał do fosy.  Przejeżdżający w tym samym czasie żołnierze 3 Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej w Rzeszowie, udzielili pierwszej pomocy oraz przy użyciu specjalistycznej wyciągarki wyciągnęli samochód z przydrożnej fosy. Akcja wyciągania citroena trwała około pół godziny. Żołnierze przy pomocy obsługi drogi zablokowali ruch na czas wyciągania auta. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Informacja i zdjęcia od Pani Kasi, serdecznie dziękujemy.

Ukrainki wyłudziły litewskie wizy, żeby… jechać do Włoch

W ostatnim tygodniu funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Wojtkowej ujawnili dwa przypadki, kiedy obywatelki Ukrainy wyłudziły litewskie wizy. Ich celem nie była jednak Litwa, a kraje Europy Zachodniej, najprawdopodobniej Włochy.

Dwie kobiety obywatelki Ukrainy w wieku 27 i 54 lata granicę przekroczyły w drogowym przejściu w Medyce. Funkcjonariuszom SG do kontroli granicznej przedstawiły wizy wydane przez Litwę. Z posiadanych przez nie dokumentów wynikało, że kobiety mają na Litwie podjąć prace.  W związku z tym, że Ukrainki posiadały wszystkie dokumenty niezbędne do przekroczenia granicy mogły legalnie wjechały na teren Unii Europejskiej. Kobiety myśląc że wszystko przebiegło po ich myśli, pewne siebie wsiadły do busa jadącego do Włoch. Pech chciał jednak, ze w busie kontrole przeprowadzali funkcjonariusze Straży Granicznej z Wojtkowej.   Zaskoczone cudzoziemki przyznały się, że litewskie wizy wyłudziły tylko po to aby dostać się na na teren Unii Europejskiej. W związku z naruszeniem przez kobiety przepisów, dotyczących warunków wjazdu do UE, Komendant Placówki SG  w Wojtkowej wydał decyzje  zobowiązujące je  do powrotu na Ukrainę z jednoczesnym zakazem wjazdu na teren naszego kraju prze okres 6 miesięcy.

Warto podkreślić, ze jest to 10 ujawniony w tym roku przypadek, wyłudzenia przez Ukraińców litewskich wiz w celu wyjazdu na zachód Europy.

 

Cydr tańszy od nowego roku?

Ministerstwo Finansów zapowiedziało obniżenie akcyzy na cydr do poziomu 0%. Dodatkowo cydr nie będzie musiał być banderolowany.

Decyzje te mają zwiększyć  konkurencyjność polskiego cydru,  w stosunku do jego odpowiedników w innych krajach europejskich, w których napoje tego typu już dawno były zwolnione z części obciążeń podatkowych.   Zmiany zaproponowane przez ministerstwo oznaczać będą ok 10% obniżkę ceny cydru, kosztem straty 10-20 mln zł w przyszłorocznym budżecie. Ministerstwo jednak liczy na impuls jaki decyzja ta może przynieść całej gałęzi polskiej gospodarki opartej o produkcje i przetwórstwo jabłek, a warto podkreślić, że nasz kraj jest  największym w Europie i trzecim na świecie producentem jabłek, więc warto szukać nowych oraz rozwijać stare gałęzie jej dystrybucji.

 

Iluzoryczny wzrost kwoty wolnej od podatku

Rząd pozytywnie zaopiniował projekt podniesienia kwoty wolnej podatku do 8 tys. zł. Podwyżka ma mieć miejsce od 1 stycznia 2018 roku. Obecnie kwota wolna od podatku wynosi 6,6 tys. zł.  Realnie odczują ją jednak tylko najbiedniejsi.

Przypomnijmy, że od obecnego roku kwota wolna od podatku jest degresywna, czyli maleje wraz ze wzrostem dochodów. W przyszłym roku progi te wyniosą 13 000 zł, 85 528 zł, oraz 127 000 zł.
Oznacza to, że osoby z dochodem poniżej 8 000 zł nie zapłacą podatku dochodowego w ogóle, a osoby które przekroczą tę kwotę, będą ten podatek płaciły stosunkowo wyższy. Dla osób, które zmieszczą się w przedziale 13 000-85 528 zł kwota wolna od podatku wyniesie 3 091 zł, a powyżej 85 528 będzie spadała aż do 0 przy 127 000 zł rocznego dochodu.

Co to realnie oznacza?

Tyle teorii ekonomicznych. A co to realnie dla nas oznacza? Otóż każda z osób zarabiających, odprowadza co miesiąc zaliczkę na podatek dochodowy. Później po wypełnieniu PIT-a (co trzeba zrobić do końca kwietnia, w roku kalendarzowym następującym po roku, który rozliczamy) Urząd Skarbowy  sprawdza go, wzywa do dopłat tam gdzie są one potrzebne, a także zwraca pieniądze odliczone na podstawie różnego rodzaju ulg. Jedną z nich jest kwota wolna od podatku. Oznacza ona, że do pewnej kwoty podatku po prostu nie powinniśmy płacić, więc US zwraca wpłacone zaliczki.  Od kwoty 8 000 zł, zapłaciliśmy więc  1 440 zł podatku.  I pieniądze te Urząd Skarbowy ma obowiązek nam zwrócić. Osoby których roczny dochód przekroczy 8 000 zł,  kwota wolna będzie relatywnie maleć aż do kwoty 13 000 zł. Dla takich osób kwota wolna to 3091 zł, czyli w kieszeni zostanie realnie 556,02 zł. Ten próg będzie obowiązywał aż do dochodu rocznego nieprzekraczającego 85 528 zł, następnie zacznie maleć, aż do 0 przy 127 000 zł.

Kwota wolne w Polsce, a w innych krajach Europy

Niestety Polska, ze swoją kwotą wolną dalej pozostanie w Europejskim ogonie. 8 czy nawet 13 tys zł, są to kwoty, które zarabiają studenci, czy osoby pracujące dorywczo. Minimalna pensja w 2017 roku to 24 000 zł rocznie,  czyli jest to próg jedynie 3091 zł. Dla porównania na Słowacji kwota wolna wynosi  blisko 17, a na Chorwacji ponad 14 tys. zł.  Polskie więc 3091, dla zwykłego polskiego pracownika, wydaje się wiec śmieszne…

V Przemyska Dycha

Dzisiejszego dnia odbyła się V edycja  „Przemyskiej Dycha”, czyli biegu na 10 km po ulicach Przemyśla. Zawody, oprócz wymiaru sportowego, miały cel charytatywny, którym było zebranie pieniędzy na protezę dla 13-letniego Kuby.

Deszcz padający od kilku dni w Przemyślu, jak i  całej Polsce, nie napajał nikogo pozytywnie do biegu.
Na stracie zameldowało się jednak blisko 600 osób.  Było wśród nich wielu Przemyślan, ale nie zabrakło także biegaczy z całej Polski, w tym po raz kolejny obecnością zaszczycił nas Szymon Kulka, jeden z najlepszych biegaczy Polski na dystansie 10 k  i 21.1 km, Grzegorz Sudoł, jeden z najlepszych chodziarzy po „erze” Roberta Korzeniowskiego oraz przemyślanka Marysia Sławik. Płaska trasa oraz sprzyjające warunki atmosferyczne, pomimo padającego deszczu dawały możliwość poprawy życiówki i osiągnięcia zadowalających „czasów” dla każdego biegacza i jak się za chwilę przekonacie, w relacji od jednego z uczestników, rekordy życiowe padały!  Zwycięzcą został Szymon Kulka z Ropy, który trasę pokonał w czasie niespełna 31 minut.

Relacja od Pana Kamila:

Dzisiejszego dnia jestem zadowolony z wyniku osiągniętego w Przemyskiej Dyszce. Biegnąc w swoim mieście rodzinnym zależało mi żeby pobiec życiówkę, co się udało!  Duże znaczenie miało to, że biegnąc drugi raz trasę Przemyskiej Dychy wiedziałem: jak wygląda trasa, oraz jak rozplanować siły. Ostatecznie osiągnąłem czas 43:16 min, wiem, że mogło być lepiej ponieważ od 7 km dopiero poczułem moc w nogach, jednak widzimy się tutaj za rok z jeszcze lepszym czasem. Pozdrawiam organizatorów i uczestników, gratulacje dla wszystkich, którzy przebiegli dzisiejszą trasę Przemyskiej Dychy oraz wielkie dzięki dla organizatorów, wszystkich wolontariuszy i służb za super organizację!

 

Przemyskie pogotowie ratunkowe niezależne od szpitala

Ta ważna zapowiedź dla środowiska medycznego padła, podczas obchodów 105 – lecia ratownictwa, z ust członka zarządu województwa Stanisława Kruczka. Samorząd podkarpacki czyni starania aby ratownictwo w Przemyślu było znaczącym podmiotem dla całego subregionu tj. miasta oraz powiatów przemyskiego, jarosławskiego, przeworskiego i lubaczowskiego.

W sobotnim wydarzeniu oprócz samorządowców udział wzięli także przedstawiciele władz państwowych i kościelnych na czele z marszałkiem sejmu Markiem Kuchcińskim, wiceministrem zdrowia Markiem Tombarkiewiczem, metropolitą przemyskim arcybiskupem Adamem Szalem.

Obchody rozpoczęła uroczysta mszą św. odprawiona w intencji pracowników służby zdrowia i ratownictwa medycznego. Eucharystii przewodniczył JE  ksiądz arcybiskup Adam Szal. Podczas mszy świętej poświęcono sztandar przemyskiego ratownictwa medycznego.

Następnym etapem było odsłonięcie przez marszałka Marka Kuchcińskiego tablicy upamiętniającej powstanie Stacji Ratunkowej w Przemyślu.  Kwiaty złożono również pod tablicą prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, co było symbolicznym podziękowaniem za podpisanie w 2006 r. ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

W Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej otwarto wystawę, przekazano sztandar, udekorowano zasłużone osoby.  Następnie wygłoszono przemówienia oraz odczytano także list, który w imieniu prezydenta RP Andrzeja Dudy skierował do organizatorów Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.  Stanisław Kruczek zapowiedział wydzielenie pogotowia ratunkowego ze struktur Szpitala Wojewódzkiego i powołanie nowego podmiotu leczniczego.  Według członka zarządu nastąpi to na przełomie 2017 i 2018 roku.

Podczas uroczystość wręczono okolicznościowe medale i album „Historia dobrem pisana”. Na przemyskim rynku do wieczora trwały pokazy. Prezentowano zabytkowe i współczesne karetki, wykonywano darmowe badania profilaktyczne. Czas umiliły występy zespołów artystycznych.

 

Źr.: Urząd Marszałkowski Województwa Podkarpackiego

W Rzeszowie nakręcono sceny do filmu ,,Rock’n Roll Eddie!”

Rzeszowski rynek stał się planem komedii w reżyserii Tomasza Szafrańskiego. Tu nagrano m.in scenę kulminacyjną oraz wyścigi motocyklowe z furgonetką- sceny kaskaderskie z udziałem „Bonzo”. Produkcja zwyciężyła w konkursie zorganizowanym przez Podkarpacką Komisję Filmową. Warunkiem uzyskania dofinansowania było zekranizowanie filmu na Podkarpaciu. To propozycja kina familijnego i promocję miasta.

(więcej…)

Rocznica agresji ZSRR na Polskę. Uroczystości w Przemyślu

W Przemyślu przy ul. Lwowskiej upamiętniono 78 rocznicę agresji sowieckiej na Polskę. Uroczystości odbyły się przed Grobem Katyńskim znajdującym się na Cmentarzu Wojskowym, oraz pod pomnikiem Ściana Straceń gdzie 29 listopada 1943 roku Niemcy rozstrzelali dziesięciu przemyskich patriotów w zemście za atak polskiego podziemia na fabrykę w której produkowano sprzęt na front wschodni.

 

Uroczystości przed Grobem Katyńskim

Wydarzenie rozpoczęło nabożeństwo w kościele OO. Karmelitów Bosych  w intencji ofiar sowieckich oraz zmarłych i żyjących sybiraków. Msze uświetniły poczty sztandarowe, Salezjańska Orkiestra Dęta „Augistino”, oraz kompania honorowa wojska Polskiego . Po nabożeństwie uroczystość przeniosła się pod Pomnik poświęcony zesłańcom Sybiru i Ofiarom Katynia, gdzie swoje przemówienia wygłaszali m.in Posłowie na Sejm RP Andrzej Matusiewicz oraz Wojciech Bakun, Prezydent miasta Przemyśl Robert Choma i Sekretarz Oddziału Związku Sybiraków w Przemyślu Marian Boczar, po czym odczytano list Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oraz Poseł na Sejm Anny Schmidt-Rodziewicz. W dalszej części zostały złożone kwiaty przez prezydenta miasta Przemyśl Roberta Chomę oraz przybyłe delegację oraz odśpiewano hymn. Wzruszającym momentem było wspomnienie żyjących sybiraków o swojej historii.

 

 

Ściana Straceń

Drugą uroczystością było upamiętnienie bohaterów pod ścianą straceń, zorganizowana przez pobliską szkołę podstawową nr 15 wraz z Januszem Galiczyńskim, który odremontował ów pomnik. Ponadto w wydarzeniu wziął udział wicewojewoda podkarpacki Piotr Pilch, Związek Sybiraków, orkiestra Ochotniczej Straży Pożarnej w Medyce, oraz liczni mieszkańcy Przemyśla. W czasie uroczystości wartę trzymali żołnierze 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich.

Zamordowani pochodzili z Przemyśla i Żurawicy, niektórzy należeli również do Armii Krajowej.  26 listopada 1943 oddział AK „Piskorz” w sile pięciu osób podpalił fabryk produkującą wozy, zniszczone zostały magazyny, hala fabryczna i spora część sprzętu, a straty oszacowano na pół miliona złotych. Po udanym sabotażu hitlerowcy przyprowadzili dziesięciu losowo wybranych więźniów których podstawiono pod ścianą i rozstrzelano. Ściana zachowała się do dzisiaj z licznymi śladami po pociskach. Zabitych pochowano w zbiorowej mogile na Zasaniu po znalezieniu ciał na terenie frontu „Lipowica”, gdzie zwłoki leżały bez trumien na głębokości 1.5 metra.

Rozstrzelani zakładnicy to:
Gaweł Stanisław pseudonim ,,Tajland” z Przemyśla
Józefowicz Tadeusz dyspozytor PKP z Przemyśla
Panczyj Stanisław inżynier z Przemyśla
Leszczyński Stanisław pseudonim ,,Okoń” listonosz z Przemyśla
Kiełt Eugeniusz pseudonim ,,Lis” z Przemyśla
Rusiecki Jan st. ogniomistrz 22 p.a.l. 9 pułk artylerii lotniczej) z Przemyśla
Paczkowski Andrzej plutonowy 5 pułku strzelców Podhalańskich z Przemyśla
Groyecki Oskar emerytowany urzędnik z Żurawicy
Wrona Bronisław emeryt z Żurawicy
Kasak Andrzej z Żurawicy