Stalowa Wola: Kierowca stracił prawo jazdy, za wyjątkowo brawurową jazdę

Policjanci ze Stalowej Woli zatrzymali prawo jazdy 31-letniemu mężczyźnie, który dojeżdżając do skrzyżowania, zaczął wyprzedzać kilka samochodów i w trakcie tego manewru uderzył w inny pojazd. 31-latek był trzeźwy. Za swój czyn odpowie przed sądem.

Do zdarzenia doszło w sobotę po godz. 15, w Stalowej Woli na skrzyżowaniu ulic Tołwińskiego i Mościckiego. Jak wstępnie ustalili policjanci pracujący na miejscu kolizji, 31-letni mieszkaniec Stalowej Woli, jadący mitsubishi, tuż przed skrzyżowaniem rozpoczął manewr wyprzedzania kilku samochodów.
W trakcie podjętego przez 31-letniego kierowcę manewru, jeden z pojazdów kolumny zasygnalizował skręt w lewo. Widząc to kierowca mitsubishi zaczął hamować i w obawie, że nie zdąży się zatrzymać, zjechał w prawo i uderzył w fiata seicento, którym jechała 44-letnia kobieta, oczekująca na wjazd na skrzyżowanie. W wyniku zderzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Jak ustalili policjanci z relacji świadków zdarzenia, kierowca mitsubishi jechał ze znaczną prędkością. W tym czasie chodnikiem poruszało się kilka osób, które widząc niebezpieczny manewr kierowcy mitsubishi, uciekły z chodnika przed rozpędzonym samochodem.
Policjanci ustalili, że uczestniczące w zdarzeniu osoby były trzeźwe. Funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu 31-letniemu kierowcy mitsubishi prawa jazdy za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego i stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu.
Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Postępowanie prowadzą stalowowolscy policjanci.

Rzeszów: Manifestacja feministyczna spotkała się z kontrą Młodzieży Wszechpolskiej

Na ulicach Rzeszowa odbyła się dzisiaj „Pierwsza rzeszowskiej manifa” zorganizowana przez zawiązane w 2018 roku przez środowiska lewicowe skupione wokół nieformalnej organizacji „Porozumienie 8 marca”. W kontrze z antyaborcyjnym transparentem ustawili się także działacze Młodzieży Wszechpolskiej.

„Pierwsza rzeszowska manifa” zgromadziła ok 40 osób. Uczestniczki zgromadziły się w okolicach fontanny multimedialnej, skąd przeszły na rzeszowski rynek. Wśród swoich postulatów wymieniały przede wszystkim „wolność wyboru” za którym to hasłem kryły się postulaty liberalizacji prawa aborcyjnego i wolnego dostępu do pigułek „dzień po”. Kobiety podkreślały że są dyskryminowane zarówno jeżeli chodzi o płace jak i dostęp do podstawowej opieki medycznej.

Na trasie „manify”, z transparentem antyaborcyjnym ustawili się także działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Maria Paśko i Justyna Kowalska, działaczki rzeszowskiego koła tej organizacji, podkreślały, że w manifie nie wzięłyby udziału ponieważ pod przykrywką walki o prawa kobiet  kryją się hasła promujące aborcje i atakujące wartości chrześcijańskie.

Całość przebiegła spokojnie, nie doszło do żadnej konfrontacji.

Przemyśl: Wykryto nieprawidłowości na których Skarb Państwa tracił dziesiątki milionów złotych

Pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu, wykryli mechanizm karuzeli podatkowej w obrocie benzyną i olejem napędowym. Jedna z kontrolowanych firm, biorąca udział w procederze karuzeli podatkowej, naraziła Skarb Państwa na uszczuplenia ponad 60 mln złotych.

Pracownicy Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu wobec spółki z województwa mazowieckiego przeprowadzili sześć postępowań kontrolnych, zakończonych wydaniem rozstrzygnięć, w efekcie których stwierdzono, że spółka nie prowadziła działalności gospodarczej, a jedynie wprowadzała do obrotu faktury VAT, które nie odzwierciedlały rzeczywistych operacji gospodarczych.

Na wystawianych fakturach VAT, jako przedmiot obrotu wykazano benzynę i olej napędowy. Towar pochodzący z terenu państw bałtyckich i Niemiec trafiał w ramach wewnątrzwspólnotowych nabyć towarów na rynek krajowy, a w dalszej kolejności za pośrednictwem szeregu znikających podatników oraz buforów do wielu podmiotów krajowych.

W grupie zidentyfikowanych podmiotów biorących udział w obrocie fakturami VAT spółka pełniła rolę bufora.

W wykryciu nielegalnego procederu, pracownicy podkarpackiej KAS współpracowali  organami ścigania.

 

Pijany kierowca recydywista zatrzymany w Łańcucie

W niedzielę wieczorem, łańcuccy policjanci zatrzymali kierującego autem marki Daewoo. Jako że poczuli woń alkoholu, postanowili go zbadać. Jak się okazało kierowca miał prawie 2,5 promila alkoholu. Jak się okazało, nie po raz pierwszy wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu.

W niedzielę po godz. 20, uwagę patrolujących teren miasta policjantów zwróciło dwóch, dziwnie zachowujących się klientów jednej ze stacji paliw. Mężczyźni po zakupieniu alkoholu wsiedli do zaparkowanego w pobliżu pojazdu marki Daewoo, a następnie po kilkunastu minutach postanowili nim odjechać. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli.

Za kierownicą daewoo siedział 30-letni mieszkaniec gminy Białobrzegi. Od mężczyzny policjanci wyczuli silną woń alkoholu, którego badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 2,5 promila. Okazało się również, że 30–latek był już wcześniej skazany za jazdę w stanie nietrzeźwości i posiadał czynny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Teraz za przestępstwa odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Za jazdę pojazdem w stanie nietrzeźwości odpowie również 23–letnia mieszkanka gminy Trzebownisko, której pojazd w nocy z piątku na sobotę zatrzymali łańcuccy policjanci. Po godz. 1 w nocy dyżurny łańcuckiej jednostki otrzymał informację o samochodzie marki BMW, którego kierująca może być pod działaniem alkoholu. Policjanci potwierdzili zgłoszenie. Badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 1 promil alkoholu. 23 – latka straciła już prawo jazdy, a za swoje czynny odpowie przed sądem.

Ukraińscy nacjonaliści zakłócili polskie uroczystości na Wołyniu

Niedzielne uroczystości w Hucie Pieniackiej, poświęcone pamięci polskiej ludności, wymordowanej przez ukraińskich szowinistów 28 lutego 1944 roku, zostały zakłócone przez ukraińskich nacjonalistów. Zorganizowali oni kontrmanifestacje, obydwa zgromadzenia rozdzieliła policja.

W uroczystościach, upamiętniających 74 rocznicę tamtych krwawych wydarzeń, udział wzięli Polacy mieszkający na Ukrainie, rodziny zabitych podczas masakry, a także przedstawiciele władz Polski, m.in. wiceminister spraw zagranicznych Janusz Dziedziczak oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski.

Całość postanowili jednak zakłócić działacze ukraińskich organizacji nacjonalistycznych, którzy wyposażeni w czarno czerwone flagi, nieopodal zorganizowali swoją kontrmanifestację, podczas której twierdzili, że ” Polska nie narzuci im swojej wersji historii”.  Całość zabezpieczała policja.

28 lutego 1944 roku, odziały SS Galizien wspierani przez ochotnicze odziały UPA dokonały maskary polskiej ludności mieszkającej w Hucie Pieniackiej, Zginąć miało ok. 850 osób.

Korzystne dla pracownika zmiany w Kodeksie Pracy!

Trwają prace nad nowym Kodeksem Pracy. Jego nowelizacja ma iść w kierunku zwiększania praw pracowniczych, szczególnie w kwestii urlopów. Na ich wprowadzenie będziemy jednak musieli jeszcze trochę poczekać.

Jak dowiedział się „Super Express”, kwestię urlopów czekają bardzo poważne zmiany, Przede wszystkim dla wszystkich pracowników, nawet nowo zatrudnionych wprowadzone zostaną 26 dni urlopu. To jednak nie wszystko. Kodyfikacyjna Komisja Prawa Pracy, która zajmuje się nowym kodeksem, rozważa możliwość wprowadzenia dodatkowych urlopów na żądanie. Pula miałaby wynosić 4 dni i byłyby to urlopy bezpłatne.

Inną kwestią, którą zajmują się pracownicy KKPP jest przechodzenie zaległych urlopów na kolejny rok. Według jednej z propozycji, zaległy urlop miałby przepadać. Chodzi o to, by skłonić pracowników do wykorzystania całej puli w ciągu roku. Do sprawy na łamach „SE” odniósł się przewodniczący KKPP, dr Liwiusz Laska. – Komisja nie ma jeszcze ostatecznego zdania na ten temat, badamy, jakie może mieć to skutki – powiedział.

Ustrzyki Dolne: Kierowca pędził z prędkością 160 km/h po ulicach miasta.

30-letni obywatel Słowacji, Ustrzykach Dolnych ponad trzykrotnie przekroczył dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym. Załapała go policja, kara mogła być tylko jedna.

Policjanci Ogniwa Ruchu Drogowego zatrzymali kierowcę, który w terenie zabudowanym, przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h, jechał skodą 160 km/h. Kierujący stracił prawo jazdy.

Do zdarzenia doszło wczoraj na ul. 1 Maja w Ustrzykach Dolnych. Przeprowadzony przez policjantów pomiar prędkości wykazał, że kierowca skody, pomimo ograniczenia do 50 km/h, jechał 160 km/h. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli. Kierującym okazał się 30-letni obywatel Słowacji. Za popełnione wykroczenie, oprócz grzywny w drodze postępowania mandatowego, policjanci zatrzymali kierującemu prawo jazdy.

Przypominamy, że zgodnie z nowymi przepisami kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, prawo jazdy zostanie odebrane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta.

155. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego

22 stycznia 1863 r., rozpoczęło się Powstanie Styczniowe, które było największym i najkrwawiej stłumionym powstaniem okresu zaborów. Skutkiem insurekcji była całkowita zmiana polskiej struktury społecznej.

Powstanie wybuchło głównie na terenie Królestwa Polskiego, a nieco później objęło także Litwę. Bezpośrednim powodem jego wybuchu była ogłoszona przez  Namiestnika Królestwa Polskiego, Aleksandra Wielopolskiego, „branka” czyli przymusowy pobór do armii rosyjskiej. Walka powstańcza miała głównie charakter rozproszonej akcji partyzanckiej, mimo to wypracowany został sprawnie funkcjonujący model podziemnych władz i administracji, w czym ogromny udział położył najsłynniejszy dyktator powstania czyli Romuald Traugutt. Powstanie trwało do jesieni 1864 roku, czyli ok 20 miesięcy, wobec jednak specyfiki partyzanckiej, ciężko określić jednoznaczną datę jego zakończenia.   W całym powstaniu udział wzięło ok 20. tys osób i stoczono ok 1,2 tys bitew.

Powstanie przyniosło tragiczny bilans, który określić można wręcz hekatombą polskiej szlachty, która była główną warstwą społeczna zaangażowaną w walki. Wielu powstańców zginęło, a ci którzy przeżyli byli pozbawiani majątków i wywożeni na Syberię. Ci, którym udało się umknąć, musieli udawać się na wieloletnie emigrację. To właśnie na bazie Powstania Styczniowego, polskie warstwy wyższe zrozumiały, że żeby wywalczyć niepodległość potrzeba najpierw rozwinąć polskie społeczeństwo, gospodarkę, a przede wszystkim wzbudzić w masach chłopskich polskiego ducha narodowego, co legło u podstaw najpierw pozytywizmu a później idei narodowej.

Rzeszów: Zatrzymano nielegalnych imigrantów

Straż Graniczna, zatrzymała w Rzeszowie 3 imigrantów z bliskiego wschodu. Do Polski dostali się nielegalnie przekraczając granice na naczepie tira.  Jest to pierwszy tegoroczny przypadek tego typu.

Do zdarzenia doszło wczesnym popołudniem na terenie m. Rzeszowa. Po uzyskaniu informacji od Policji, na miejsce przyjechali funkcjonariusze SG z placówki w Rzeszowie-Jasionce, którzy przeprowadzili kontrolę legalności pobytu. Jak się okazało, byli to dwaj obywatele Afganistanu oraz Pakistańczyk, bez dokumentów tożsamości. W trakcie przesłuchania zeznali, że ostatnie trzy dni spędzili ukrywając się w naczepie tira jadącego przez Węgry oraz Słowację, a krajem docelowym były Niemcy. Ponieważ byli wycieńczeni, zdecydowali się przeciąć plandekę i wydostać z naczepy. Miejscem wysiadki była jedna ze stacji benzynowych na terenie Rzeszowa. Cudzoziemcy, nieświadomi w jakim kraju się znajdują, udali się do pobliskiego centrum handlowego, gdzie trafili do punktu informacyjnego Urzędu Miasta, o czym poinformowano służby.

Cudzoziemcy, którym przedstawiono zarzut w art. 264 § 2 KK, przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy oraz dobrowolnie poddali się karze 8 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem na okres 3 lat. Decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie, zatrzymani zostali umieszczeni na 3 miesiące w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców w Białymstoku. Jednocześnie, wszczęta została procedura zmierzająca do zobowiązana cudzoziemców do powrotu.

W bieżącym roku, jest to pierwszy przypadek tego typu zanotowany na Podkarpaciu. W 2017 roku, Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej ujawnił dwa przypadki nielegalnego przekroczenia granicy w których migranci  (3 ob. Afganistanu) ukryci byli w naczepie tira.

Orkan jest już w zachodniej Polsce! Mamy nagrania spustoszeń jakich dokonał po drodze!

Orkan Friederike, który dociera właśnie do zachodniej  Polski, spustoszył po drodze Holandię i Niemcy. W Polsce dodatkowo do wiatru dojść może burza lodowa, przynajmniej w południowo-zachodniej części kraju.  Orkan dotrze również do Podkarpacia, najbardziej będzie odczuwalny w jego południowej części.

O zagrożeniu informowaliśmy już kilka godzin temu, więcej możecie przeczytać TUTAJ

Na internecie pojawiło się bardzo dużo nagrań, ze spustoszeń, jakich dokonał orkan, przede wszystkim z Holandii, gdzie wiatr przewracał ludzi i zrywał dachy z domów. Sami zresztą zobaczcie: