Skołoszów k. Jarosławia: Wizyta premiera Morawieckiego

Szef rządu Mateusz Morawiecki odwiedził Podkarpacie. W Skołoszowie k. Radymna podsumował dwa lata funkcjonowania programu 500+. W wydarzeniu wzięła również udział Elżbieta Rafalska, szefowa Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Obecni też byli marszałek Władysław Ortyl oraz wojewoda Ewa Leniart.

Spotkanie miało miejsce w szkole podstawowej w Skołoszowie, gdzie przy udziale tamtejszych uczniów, rodziców i nauczycieli, premier Mateusz Morawiecki podsumował dwa lata programu Rodzina 500+. Mówił o pozytywnych zmianach, jakie w tym okresie zaszły w kraju.

Premier Mateusz Morawiecki witając gości spotkania powiedział, że bardzo cieszy się z kolorowej, wiosennej oprawy tego wydarzenia, jaka została przygotowana w hali sportowej w SP w Skołoszowie. Premier mówił o tym, jak ważny jest Program 500+ dla dobrego funkcjonowania polskich rodzin i zapewniał, że będzie nadal kontynuowany, jako najważniejszy program społeczny rządu PiS.

– Cieszę się że możemy drugą rocznicę wprowadzenia Programu 500+ świętować tu z Państwem. Zapewniam, że w kolejnych latach będzie to kluczowa, stała część naszego programu społecznego. Jest to taki program, który odbudowuje godność polskich rodzin daje narzędzia jakich nie było przedtem – mówił premier Morawiecki.

Premier podkreślał, że choć na początku rządów stan finansów państwa był kiepski, teraz finansowanie programu jest zapewnione i możliwe m.in. dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego. Jak powiedział premier w ten sposób do programu trafiło kilkadziesiąt miliardów odzyskanych złotych.

Mateusz Morawiecki podkreślał też, jak wielkie znaczenie Program 500+ ma dla godnego życia polskich rodzin.

– Moją ambicją jest to żeby Polska była dobrze rządzona, a ludziom żyło się dobrze i spokojnie. Odbudowanie godności i siły polskich rodzin to największa wartość programu. Będziemy dbać o polskie rodziny i polskie dzieci – zapewnił premier na koniec swojego przemówienia.

Minister Elżbieta Rafalska mówiła, że Program 500+ zrealizował wszystkie zakładane cele. Wzrosła liczba urodzeń, nastąpił spadek skrajnego ubóstwa i pozwolił na zwiększenie kapitału społecznego czyli na inwestycje w dzieci.

– Urodziny to radosna okoliczność, nasze urodziny to też okazja do świętowania – mówiła minister Rafalska dodając: – Program twardo stoi na nogach. 3 mln 600 tys. dzieci korzysta ze świadczeń z tego programu. Rządowy program polityki rodzinnej jest wyjątkowy, usytuował Polskę w grupie najlepszych państw w Europie jeżeli chodzi o wsparcie dla rodzin – tłumaczyła minister Elżbieta Rafalska dziękując jednocześnie rodzicom za podjęcie trudu rodzicielstwa.

Minister zwróciła się też do rodziców:

– Wy udowodniliście, że w programie nie ma marnotrawienia pieniędzy, że są dobrze wydawane – mówiła minister Rafalska.

Marszałek Władysław Ortyl mówiąc o Programie 500+ podkreślił, że stanowi on cywilizacyjny przełom:

– To ważny instrument, który ma charakter cywilizacyjny, przełomowy, daje rodzinie możliwość inwestowania w dzieci, a to ważne, bo w rodziny trzeba inwestować. To są kluczowe decyzje – mówił marszałek Ortyl.

Marszałek dziękował w imieniu samorządów za dobrą współpracę. Powiedział też, że cieszy go kolejna wizyta premiera na Podkarpaciu, dodając, że sam premier powiedział kiedyś, że najczęściej odwiedza Brukselę i Podkarpacie.

Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (stan na styczeń 2018 r.) świadczenia 500+ otrzymuje w kraju 3,68 mln dzieci. Największą grupą są rodziny z dwojgiem dzieci. Od początku funkcjonowania programu na jego realizację wydatkowano 43 mld 346 mln złotych.

Na Podkarpaciu w programie uczestniczy 139,9 tys. rodzin, co daje 224,1 tys. dzieci objętych świadczeniem.

„Rodzina 500 plus” to sztandarowy program rządu PiS, który został uruchomiony w kwietniu 2016 r. Jego zadaniem jest przeciwdziałanie negatywnej sytuacji demograficznej oraz wsparcie finansowe rodzin wychowujących dzieci. Program Rodzina 500+ to nieopodatkowane 500 zł miesięcznie na drugie i kolejne dziecko. Rodziny o niskich dochodach otrzymują wsparcie także na pierwsze lub jedyne dziecko. Świadczenie wychowawcze mogą otrzymywać rodzice oraz opiekunowie dzieci do 18. roku życia

Z okazji wizyty premiera w szkole zorganizowano piknik dla całych rodzin. Były dmuchane place zabaw, malowanie twarzy, a na stoisku przygotowanych przez komendy OHP można było przygotować wielkanocne ozdoby i skosztować słodkości. Na stoisku Podkarpacia można było np. zrobić zdjęcie w fotobudce z logo programu Rodzina 500+.

W spotkaniu uczestniczyli podkarpaccy parlamentarzyści, samorządowcy, a także przedstawiciele regionalnych i ogólnopolskich mediów.

źródło: podkarpackie.pl

Tarnobrzeg: Ogromny sukces młodego wiolonczelisty!

Krzysztof Michalski, piętnastolatek z Tarnobrzega wygrał Johansen International Competition for Young String Players w Waszyngtonie. Jest to jeden z najbardziej prestiżowych konkursów smyczkowych na świecie.

Krzysztof Michalski zdobył pierwszą nagrodę ex aequo ze swoim kolegą ze Szkoły Muzycznej II st. im. W. Żeleńskiego w Krakowiw,  szesnastoletnim Michałem Balasem. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, na swojej stronie internetowej napisało: „Międzynarodowy Konkurs Johansena to jeden z najważniejszych młodzieżowych konkursów smyczkowych na świecie. Odbywa się raz na trzy lata i jest uważany za wrota do międzynarodowej kariery estradowej. Do każdej edycji konkursu zgłasza się ok. 200 najlepszych skrzypków, altowiolistów i wiolonczelistów z całego świata, którzy nie ukończyli 18. roku życia. Konkurs słynie z wysokiego poziomu artystycznego i wysokich nagród. Występy uczestników są obserwowane przez łowców talentów z całych Stanów Zjednoczonych, którzy najlepszym oferują stypendia i impresariat.

W dotychczasowej historii tego prestiżowego konkursu żadnemu Polakowi nie udało się zakwalifikować do półfinału. W tegorocznym półfinale wśród 31 muzyków wyłonionych spośród 191 artystów biorących udział w eliminacjach znalazło się dwóch młodych wiolonczelistów z Krakowa: piętnastoletni Krzysztof Michalski i szesnastoletni Michał Balas. Obaj nie dali szans konkurencji i zdobyli ex aequo I. nagrodę. Każdy ze zwycięzców otrzymał czek w wysokości 10.000 $, stypendium University of South Carolina i zaproszenie na koncerty w USA w nadchodzącym sezonie koncertowym. Krzysztof i Michał dołączyli do elitarnego grona zwycięzców siedmiu poprzednich edycji konkursu – Nareka Hakhnazaryana, Santiago Canon Valencia, Sang Eun Lee czy Matthiew Allena, którzy są obecnie w gronie najlepszych wiolonczelistów na świecie.”

 

Stalowa Wola: Kierowca stracił prawo jazdy, za wyjątkowo brawurową jazdę

Policjanci ze Stalowej Woli zatrzymali prawo jazdy 31-letniemu mężczyźnie, który dojeżdżając do skrzyżowania, zaczął wyprzedzać kilka samochodów i w trakcie tego manewru uderzył w inny pojazd. 31-latek był trzeźwy. Za swój czyn odpowie przed sądem.

Do zdarzenia doszło w sobotę po godz. 15, w Stalowej Woli na skrzyżowaniu ulic Tołwińskiego i Mościckiego. Jak wstępnie ustalili policjanci pracujący na miejscu kolizji, 31-letni mieszkaniec Stalowej Woli, jadący mitsubishi, tuż przed skrzyżowaniem rozpoczął manewr wyprzedzania kilku samochodów.
W trakcie podjętego przez 31-letniego kierowcę manewru, jeden z pojazdów kolumny zasygnalizował skręt w lewo. Widząc to kierowca mitsubishi zaczął hamować i w obawie, że nie zdąży się zatrzymać, zjechał w prawo i uderzył w fiata seicento, którym jechała 44-letnia kobieta, oczekująca na wjazd na skrzyżowanie. W wyniku zderzenia nikt nie odniósł obrażeń.
Jak ustalili policjanci z relacji świadków zdarzenia, kierowca mitsubishi jechał ze znaczną prędkością. W tym czasie chodnikiem poruszało się kilka osób, które widząc niebezpieczny manewr kierowcy mitsubishi, uciekły z chodnika przed rozpędzonym samochodem.
Policjanci ustalili, że uczestniczące w zdarzeniu osoby były trzeźwe. Funkcjonariusze zdecydowali o zatrzymaniu 31-letniemu kierowcy mitsubishi prawa jazdy za rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego i stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu.
Sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Postępowanie prowadzą stalowowolscy policjanci.

Rzeszów: Manifestacja feministyczna spotkała się z kontrą Młodzieży Wszechpolskiej

Na ulicach Rzeszowa odbyła się dzisiaj „Pierwsza rzeszowskiej manifa” zorganizowana przez zawiązane w 2018 roku przez środowiska lewicowe skupione wokół nieformalnej organizacji „Porozumienie 8 marca”. W kontrze z antyaborcyjnym transparentem ustawili się także działacze Młodzieży Wszechpolskiej.

„Pierwsza rzeszowska manifa” zgromadziła ok 40 osób. Uczestniczki zgromadziły się w okolicach fontanny multimedialnej, skąd przeszły na rzeszowski rynek. Wśród swoich postulatów wymieniały przede wszystkim „wolność wyboru” za którym to hasłem kryły się postulaty liberalizacji prawa aborcyjnego i wolnego dostępu do pigułek „dzień po”. Kobiety podkreślały że są dyskryminowane zarówno jeżeli chodzi o płace jak i dostęp do podstawowej opieki medycznej.

Na trasie „manify”, z transparentem antyaborcyjnym ustawili się także działacze Młodzieży Wszechpolskiej. Maria Paśko i Justyna Kowalska, działaczki rzeszowskiego koła tej organizacji, podkreślały, że w manifie nie wzięłyby udziału ponieważ pod przykrywką walki o prawa kobiet  kryją się hasła promujące aborcje i atakujące wartości chrześcijańskie.

Całość przebiegła spokojnie, nie doszło do żadnej konfrontacji.

Przemyśl: Wykryto nieprawidłowości na których Skarb Państwa tracił dziesiątki milionów złotych

Pracownicy Krajowej Administracji Skarbowej z Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu, wykryli mechanizm karuzeli podatkowej w obrocie benzyną i olejem napędowym. Jedna z kontrolowanych firm, biorąca udział w procederze karuzeli podatkowej, naraziła Skarb Państwa na uszczuplenia ponad 60 mln złotych.

Pracownicy Podkarpackiego Urzędu Celno-Skarbowego w Przemyślu wobec spółki z województwa mazowieckiego przeprowadzili sześć postępowań kontrolnych, zakończonych wydaniem rozstrzygnięć, w efekcie których stwierdzono, że spółka nie prowadziła działalności gospodarczej, a jedynie wprowadzała do obrotu faktury VAT, które nie odzwierciedlały rzeczywistych operacji gospodarczych.

Na wystawianych fakturach VAT, jako przedmiot obrotu wykazano benzynę i olej napędowy. Towar pochodzący z terenu państw bałtyckich i Niemiec trafiał w ramach wewnątrzwspólnotowych nabyć towarów na rynek krajowy, a w dalszej kolejności za pośrednictwem szeregu znikających podatników oraz buforów do wielu podmiotów krajowych.

W grupie zidentyfikowanych podmiotów biorących udział w obrocie fakturami VAT spółka pełniła rolę bufora.

W wykryciu nielegalnego procederu, pracownicy podkarpackiej KAS współpracowali  organami ścigania.

 

Pijany kierowca recydywista zatrzymany w Łańcucie

W niedzielę wieczorem, łańcuccy policjanci zatrzymali kierującego autem marki Daewoo. Jako że poczuli woń alkoholu, postanowili go zbadać. Jak się okazało kierowca miał prawie 2,5 promila alkoholu. Jak się okazało, nie po raz pierwszy wsiadł za kierownicę pod wpływem alkoholu.

W niedzielę po godz. 20, uwagę patrolujących teren miasta policjantów zwróciło dwóch, dziwnie zachowujących się klientów jednej ze stacji paliw. Mężczyźni po zakupieniu alkoholu wsiedli do zaparkowanego w pobliżu pojazdu marki Daewoo, a następnie po kilkunastu minutach postanowili nim odjechać. Funkcjonariusze zatrzymali pojazd do kontroli.

Za kierownicą daewoo siedział 30-letni mieszkaniec gminy Białobrzegi. Od mężczyzny policjanci wyczuli silną woń alkoholu, którego badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 2,5 promila. Okazało się również, że 30–latek był już wcześniej skazany za jazdę w stanie nietrzeźwości i posiadał czynny zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Teraz za przestępstwa odpowie przed sądem. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Za jazdę pojazdem w stanie nietrzeźwości odpowie również 23–letnia mieszkanka gminy Trzebownisko, której pojazd w nocy z piątku na sobotę zatrzymali łańcuccy policjanci. Po godz. 1 w nocy dyżurny łańcuckiej jednostki otrzymał informację o samochodzie marki BMW, którego kierująca może być pod działaniem alkoholu. Policjanci potwierdzili zgłoszenie. Badanie stanu trzeźwości wykazało prawie 1 promil alkoholu. 23 – latka straciła już prawo jazdy, a za swoje czynny odpowie przed sądem.

Ukraińscy nacjonaliści zakłócili polskie uroczystości na Wołyniu

Niedzielne uroczystości w Hucie Pieniackiej, poświęcone pamięci polskiej ludności, wymordowanej przez ukraińskich szowinistów 28 lutego 1944 roku, zostały zakłócone przez ukraińskich nacjonalistów. Zorganizowali oni kontrmanifestacje, obydwa zgromadzenia rozdzieliła policja.

W uroczystościach, upamiętniających 74 rocznicę tamtych krwawych wydarzeń, udział wzięli Polacy mieszkający na Ukrainie, rodziny zabitych podczas masakry, a także przedstawiciele władz Polski, m.in. wiceminister spraw zagranicznych Janusz Dziedziczak oraz sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski.

Całość postanowili jednak zakłócić działacze ukraińskich organizacji nacjonalistycznych, którzy wyposażeni w czarno czerwone flagi, nieopodal zorganizowali swoją kontrmanifestację, podczas której twierdzili, że ” Polska nie narzuci im swojej wersji historii”.  Całość zabezpieczała policja.

28 lutego 1944 roku, odziały SS Galizien wspierani przez ochotnicze odziały UPA dokonały maskary polskiej ludności mieszkającej w Hucie Pieniackiej, Zginąć miało ok. 850 osób.

Korzystne dla pracownika zmiany w Kodeksie Pracy!

Trwają prace nad nowym Kodeksem Pracy. Jego nowelizacja ma iść w kierunku zwiększania praw pracowniczych, szczególnie w kwestii urlopów. Na ich wprowadzenie będziemy jednak musieli jeszcze trochę poczekać.

Jak dowiedział się „Super Express”, kwestię urlopów czekają bardzo poważne zmiany, Przede wszystkim dla wszystkich pracowników, nawet nowo zatrudnionych wprowadzone zostaną 26 dni urlopu. To jednak nie wszystko. Kodyfikacyjna Komisja Prawa Pracy, która zajmuje się nowym kodeksem, rozważa możliwość wprowadzenia dodatkowych urlopów na żądanie. Pula miałaby wynosić 4 dni i byłyby to urlopy bezpłatne.

Inną kwestią, którą zajmują się pracownicy KKPP jest przechodzenie zaległych urlopów na kolejny rok. Według jednej z propozycji, zaległy urlop miałby przepadać. Chodzi o to, by skłonić pracowników do wykorzystania całej puli w ciągu roku. Do sprawy na łamach „SE” odniósł się przewodniczący KKPP, dr Liwiusz Laska. – Komisja nie ma jeszcze ostatecznego zdania na ten temat, badamy, jakie może mieć to skutki – powiedział.

Ustrzyki Dolne: Kierowca pędził z prędkością 160 km/h po ulicach miasta.

30-letni obywatel Słowacji, Ustrzykach Dolnych ponad trzykrotnie przekroczył dozwoloną prędkość w terenie zabudowanym. Załapała go policja, kara mogła być tylko jedna.

Policjanci Ogniwa Ruchu Drogowego zatrzymali kierowcę, który w terenie zabudowanym, przy ograniczeniu prędkości do 50 km/h, jechał skodą 160 km/h. Kierujący stracił prawo jazdy.

Do zdarzenia doszło wczoraj na ul. 1 Maja w Ustrzykach Dolnych. Przeprowadzony przez policjantów pomiar prędkości wykazał, że kierowca skody, pomimo ograniczenia do 50 km/h, jechał 160 km/h. Mężczyzna został zatrzymany do kontroli. Kierującym okazał się 30-letni obywatel Słowacji. Za popełnione wykroczenie, oprócz grzywny w drodze postępowania mandatowego, policjanci zatrzymali kierującemu prawo jazdy.

Przypominamy, że zgodnie z nowymi przepisami kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, prawo jazdy zostanie odebrane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta.

155. rocznica wybuchu Powstania Styczniowego

22 stycznia 1863 r., rozpoczęło się Powstanie Styczniowe, które było największym i najkrwawiej stłumionym powstaniem okresu zaborów. Skutkiem insurekcji była całkowita zmiana polskiej struktury społecznej.

Powstanie wybuchło głównie na terenie Królestwa Polskiego, a nieco później objęło także Litwę. Bezpośrednim powodem jego wybuchu była ogłoszona przez  Namiestnika Królestwa Polskiego, Aleksandra Wielopolskiego, „branka” czyli przymusowy pobór do armii rosyjskiej. Walka powstańcza miała głównie charakter rozproszonej akcji partyzanckiej, mimo to wypracowany został sprawnie funkcjonujący model podziemnych władz i administracji, w czym ogromny udział położył najsłynniejszy dyktator powstania czyli Romuald Traugutt. Powstanie trwało do jesieni 1864 roku, czyli ok 20 miesięcy, wobec jednak specyfiki partyzanckiej, ciężko określić jednoznaczną datę jego zakończenia.   W całym powstaniu udział wzięło ok 20. tys osób i stoczono ok 1,2 tys bitew.

Powstanie przyniosło tragiczny bilans, który określić można wręcz hekatombą polskiej szlachty, która była główną warstwą społeczna zaangażowaną w walki. Wielu powstańców zginęło, a ci którzy przeżyli byli pozbawiani majątków i wywożeni na Syberię. Ci, którym udało się umknąć, musieli udawać się na wieloletnie emigrację. To właśnie na bazie Powstania Styczniowego, polskie warstwy wyższe zrozumiały, że żeby wywalczyć niepodległość potrzeba najpierw rozwinąć polskie społeczeństwo, gospodarkę, a przede wszystkim wzbudzić w masach chłopskich polskiego ducha narodowego, co legło u podstaw najpierw pozytywizmu a później idei narodowej.