Kresy: „Swoboda” określa upamiętnianie Rzezi Wołyńskiej jako „antyukraińskie”

Ukraińska neobanderowska partia “Swoboda” ostrzega Polaków, aby nie podejmowali żadnych “antyukraińskich” działań podczas wizyty prezydenta Dudy na Wołyniu. Poprzez “antyukraińskie” działania, “Swoboda” rozumie m.in. upamiętnianie ofiar zbrodni i piętnowanie ukraińskich morderców.

W niedzielę, Wołyń ma odwiedzić prezydent Andrzej Duda. W związku z jego wizytą, wołyński  oddział “Swoboda” wydał oświadczenie, w którym ostrzega Polaków przed podejmowaniem “antyukraińskich” działań na Wołyniu. Z tym że za “antyukraińskie” działania, ukraińska partia ma na myśli mówienie prawdy o ukraińskich zbrodniach, potępianie morderców oraz potępianie “banderowców”.

Nastroje społeczne w Polsce, według “Swobody”, stają się coraz bardziej “antyukriańskie”. Twierdzą oni, że w Polsce dochodzi do wielu przejawów wrogości wobec Ukrainców, ich historii, a także wobec ich “bohaterom” narodowym. Za przykład podają próbę wybielania polskiej historii i karania za “pamięć” i wychwalanie ukraińskich “bohaterów”, która ma miejsce poprzez nowelizacje ustawy o IPN.

Ukraińscy neobanderowcy oficjalnie krytykują swój rząd i prezydenta za brak stanowczych działań wobec Polski. Krytykują próbę ugodowego załatwienia sprawy. Domagają się natychmiastowych działań wymierzonych w Polskę, za jej, wymierzone w Ukrainę, działania.

Przemyśl: Policjanci pomogli choremu dziecku siedzącemu na jezdni

Policjanci Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, podczas wykonywania czynności w Przemyślu , zauważyli na ulicy dziwnie zachowujące się małe dziecko. Dziecko było zmęczone i nie było z nim kontaktu. Okazało się, że to 10-latek cierpiący na autyzm,który odszedł z placu zabaw. 

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, którzy na co dzień zajmują się poszukiwaniem osób zaginionych, przebywali służbowo na terenie Przemyśla. Około południa, jadąc ul. Bielskiego, zauważyli idącego środkiem jezdni chłopca. Ominęły go dwa samochody, których kierowcy się nie zatrzymali. Policjantów zaniepokoiła reakcja chłopca na klakson – zasłonił uszy i skulił się na środku jezdni.

Funkcjonariusze zatrzymali się przy dziecku. Był zadbany, ale bardzo zmęczony. Kontakt  nim był utrudniony – nie odpowiadał na pytania, pokazywał tylko kierunek, w którym szedł. Policjanci skontaktowali się z dyżurnym przemyskiej policji, informując o całej sytuacji i pytając, czy nie poszukują zaginionego dziecka. Na miejsce wezwali patrol z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu. Kilka minut później na komendę zadzwoniła kobieta informując, że zaginął jej 10-letni syn.

36-letnia mieszkanka Przemyśla wyjaśniła, że chłopiec oddalił się z placu zabaw przy ul. Glazera. Kobieta próbowała go dogonić, jednak zniknął jej z pola widzenia. Sama szukała chłopca w rejonie, gdzie widziała go po raz ostatni – bezskutecznie. Wyjaśniła także, że syn cierpi na autyzm i to pierwszy taki przypadek, kiedy straciła go z oczu.

Przemyscy policjanci przyjechali z chłopcem na komendę. 10-latek był niespokojny, jednak na głos i widok matki wyraźnie się uspokoił. Policjanci ustalili, że chłopiec przeszedł w upalny dzień około 3 kilometrów.

Podkarpcie: Pielęgniarki protestują. Trudna sytuacja w szpitalach

W trzech szpitalach naszego województwa, na zwolnieniach lekarskich przebywa obecnie blisko 600 pielęgniarek. Ma to być forma protestu wobec zbyt małej ilości personelu w szpitalach oraz niesatysfakcjonujących zarobków.

Sytuacja dotyczy konkretnie szpitala w Rzeszowie (nr 2 przy ul. Lwowskiej) w Mielcu oraz w Tarnobrzegu.  Marszałek Władysław Ortyl apeluje o powrót do pracy, jednocześnie przekonując, że pielęgniarki zarabiają dobrze, a od początku 2019 roku mają obiecaną przez ministra zdrowia podwyżkę 400 zł., a zarząd województwa będzie starał się aby weszła ona w życie jeszcze szybciej. Dodatkowo Marszałek zapewnił, że zarząd województwa rozważa zwiększenie personelu w szpitalach.

Pielęgniarki podkreślają natomiast, że wiele spośród nich, musi pracować za głodowe pensje, ponieważ nie mają specjalizacji, nawet często pomimo wielu lat pracy.

Kontrole w sprawie zwolnień dla pielęgniarek zapowiada ZUS, który chce sprawdzić czy nie ma tu przypadków symulacji.

Rzeszów: Ślubowanie policjantów

W piątek, w sali kolumnowej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, odbyło się uroczyste ślubowanie nowo przyjętych funkcjonariuszy. 11 policjantek i 53 policjantów, , wypowiedziało słowa  ślubowania, oraz otrzymało legitymacje służbowe z rąk Komendanta Wojewódzkiego Policji. Już za kilka dni wszyscy wyjadą do szkół Policji, gdzie rozpoczną szkolenie podstawowe.

„Uroczystość ślubowania to jeden z najważniejszych momentów na drodze zawodowej policjanta” – tak zaczął swoje wystąpienie mł. insp. Henryk Moskwa Komendant Wojewódzki Policji w Rzeszowie. Właśnie dziś, w sali kolumnowej Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, 64 policjantów wypowiedziało słowa roty ślubowania, stając się w ten sposób pełnoprawnymi funkcjonariuszami. W tej uroczystości towarzyszyli im bliscy – rodzice, rodzeństwo, małżonkowie i przyjaciele. Obecni byli również przełożeni nowo przyjętych – komendanci miejscy i powiatowi oraz naczelnicy wydziałów komendy wojewódzkiej.

Młodzi policjanci z rąk Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie – mł. insp. Henryka Moskwy odebrali legitymacje i odznaki. Usłyszeli, że wybrali zawód trudny i niebezpieczny, wymagający poświęcenia i odpowiedzialności, ale dający satysfakcję, zadowolenie i wdzięczność tych, którym się pomaga.

Gratulacje i życzenia przekazała policjantom Wojewoda Podkarpacki Ewa Leniart. Tekst modlitwy policjanta, pochodzący z czasów II Rzeczpospolitej odczytał duszpasterz podkarpackich policjantów ks. Marek Buchman.

Już za kilka dni wszyscy wyjadą do szkół policyjnych, gdzie rozpoczną szkolenie podstawowe. Później trafią do komend na terenie województwa podkarpackiego.

Rzeszów: Wszechpolacy zaskarżyli działania policji

Młodzież Wszechpolska zorganizowała w czwartek rano konferencje prasową, w sprawie wydarzeń na sobotnim marszu równości, a następnie  je działacze,złożyli na komendzie skargi na działania policji. Wszechpolacy oskarżają policjantów o przekroczenie uprawnień oraz niekompetencje. W konferencji udział wzięli Izabela i Piotr Pomykałowie oraz Ewelina Chorzępa z Młodzieży Wszechpolskiej, a także Tomasz Buczek Prezes podkarpackiego Ruchu Narodowego.

Wszechpolacy podkreślali, że ich pikieta, na skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i Matejki, była legalna i zarejestrowana, podczas gdy Marsz Równości, powinien był się już skończyć. To właśnie tam policjanci użyli środków przymusu bezpośredniego, przede wszystkim w postaci pałek. Kilka osób odniosło obrażenia, w tym, występujący na konferencji prasowej, członek Zarządu Głównego MW Piotr Pomykała. Sami Wszechpolacy przebieg zdarzeń opisują w następujący sposób.

„Milicjanci ubrani w normalne, cywilne ciuchy, bez okazania swojej legitymacji podeszli i zaczęli wyrywać nam transparent. Jednocześnie zostaliśmy zepchnięci tarczami przez milicjantów z jednej strony na milicję, która już z drugiej strony czekała na nas z podniesionymi pałkami. Kilka osób oberwało w głowę, po plecach, ramionach, zostali przygnieceni milicyjnymi tarczami. Nieważne czy walili w mężczyzn czy w kobiety, bili tak abyśmy zdołali to konkretnie poczuć. Milicja rozwaliła nawet głowę członka naszej grupy, tak że cała tarcza jednego z najbardziej zaangażowanych funkcjonariuszy była cała we krwi i nie zareagowali na nasze prośby o wezwanie karetki!”

Wszechpolacy podkreślali, że  zgodnie z ustawą o użyciu środków przymusu bezpośredniego, policjanci nie mogą uderzać pałkami po głowie, a tutaj takie sytuacje miały miejsce, czego najlepszym przykładem był właśnie występujący na konferencji Pomykała, który otrzymał kilka uderzeń w głowę, która została rozcięta, a sam poszkodowany został zabrany do szpitala, gdzie założono mu szwy.

Wszechpolacy zapowiedzieli, że podejmą dalsze działania, zapowiadają m.in. złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy.

Niekompetencja urzędników?

Podczas konferencji padły również oskarżenia w kierunku Prezydenta Ferenca oraz kierowanego przez niego ratusza. Tomasz Buczek sugerował, że działania policji mogły być zemstą za ostatnie starcie Młodzieży Wszechpolskiej oraz władz miasta w sprawie darmowej komunikacji dla studentów zza granicy. Podkreślono również, że ratusz starał się nie dopuścić do zarejestrowania zgłoszonych przez Wszechpolaków pikiet, jak podkreślali „ich pikiety zostały zgłoszone szybciej niż sam marsz, wobec czego powinny mieć pierwszeństwo” Ostatecznie pikiety zostały zarejestrowane po kolejnych skargach, przez co marsz i pikiety znalazły się w kilku miejscach bardzo blisko siebie, przez co mogło dojść do niebezpiecznych sytuacji.

 

Rzeszów: Rada Miasta wycofała się z darmowej komunikacji dla zagranicznych studentów!

Na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Miasta  radni podjęli decyzję o wycofaniu się z  przyjętej tydzień temu uchwały w sprawie przyznania zagranicznym studentom dostępu do bezpłatnej komunikacji na terenie miasta Rzeszowa!

Projekt uchwały o uchyleniu uchwały o bezpłatnej komunikacji dla obcokrajowców,  został przedstawiony przez przewodniczącego klubu PiS Marcina Fijołka. Argumentował on, że uchwała mocno podzieliła społeczeństwo wobec czego powinna zostać uchylona. Niejako rację przyznali mu Prezydent Ferenc i przewodniczący Dec, którzy tłumaczyli swoją decyzję, jako chęć promocji miasta za granicą. Głos zabrał również przedstawiciel rzeszowskich uczelni, który mówił o potrzebie umiędzynaradawiania uczelni, jako o sposobie pozyskiwania funduszy. Uchwała została przyjęta niemal jednogłośnie.

Protesty mieszkańców

Uchwała, wywołała ogromne wzburzenie wśród społeczności rzeszowskiej, szczególnie wśród studentów.  W dyskusjach podnosili oni, że jest ona niesprawiedliwa, ponieważ polscy studenci za komunikacje muszą płacić. Wczoraj, pod Ratuszem, odbył się również protest zorganizowany przez działaczy Młodzieży Wszechpolskiej, w którym udział wzięło ok 200 osób (więcej:  TUTAJ ) Organizatorzy wczorajszej pikiety zapowiedzieli dalsze działania włącznie z ewentualnym zaskarżeniem uchwały do Trybunału Konstytucyjnego, byli także obecni na nadzwyczajnej sesji rady miasta, gdzie żarliwie dyskutowali z Prezydentem Tadeuszem Ferencem. Już po radzie jeden z nich, Mateusz Lewicki, skarżył się, że Przewodniczący Rady Andrzej Dec, podobnie jak tydzień temu, odmówił działaczom MW zabrania głosu w tej sprawie.




Nie będzie zniżek dla dzieci i studentów

Pierwszym punktem dzisiejszej rady było ponowne głosowanie w sprawie uchwały o przyznanie darmowej komunikacji dzieciom i zniżkom dla studentów.   Projekt został zgłoszony przez radnych PiS-u. Koalicja rządząca miastem czyli Rozwój Rzeszowa i PO zagłosowała przeciw projektowi, argumentując że byłby on zbyt obciążający dla budżetu miasta.

 

Hruszowice k. Radymna: Pod rozebranym pomnikiem UPA nie było grobów żołnierzy

Instytut Pamięci Narodowej, zbadał zarzuty strony ukraińskiej, jakoby pod rozebranym rok temu pomnikiem upamiętniającym UPA miała być masowa mogiła żołnierzy tamtej formacji. W badanym miejscu nie stwierdzono żadnych żołnierskich mogił.

Pomnik UPA w Hruszowicach od lat wywoływał kontrowersje. Po decyzji administracyjnej, że jest on nielegalny, do jego demontażu przystąpili działacze Młodzieży Wszechpolskiej i Ruchu Narodowego we wspólpracy z lokalnymi władzami.  W konsekwencji  demontażu, władze w Kijowie wprowadziły zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy. Od tego czasu między Warszawą i Kijowem trwa spór w tej sprawie.

Strona Ukraińska twierdziła, że pod pomnikiem znajdował się masowy grób żołnierzy, polski IPN postanowił to sprawdzić, rozpoczeły się prace archeologiczne, które jednak obaliły tezę strony ukraińskiej. Jak twierdzi Bogusław Kleszczyński z rzeszowskiego oddziału IPN. „Przez trzy dni prowadziliśmy tam prace archeologiczne odkryliśmy typowe cmentarne pochówki, zarówno mężczyzn kobiet jak i dzieci. Nie było żadnej zbiorowej mogiły. Nie było też żadnych przedmiotów które mogłyby uzasadniać powiązanie tych pochówków z działaniami zbrojnymi. A więc podstawową tezę strony ukraińskiej wykluczyliśmy”

Świetosław Szeremeta, szef ukraińskiej rady do spraw upamiętnień neguje jednak wyniki prac IPNu i żąda odbudowy pomnika.

Rzeszów: Święcenia kapłańskie w diecezji rzeszowskiej (WIDEO)

W sobotę 19 maja o godzinie 10, w rzeszowskiej Katedrze odbyły się uroczyste święcenia kapłańskiej. Uroczystości przewodniczył ksiądz biskup Jan Wątroba.

Uroczyste święcenia kapłańskiej otrzymało 6 młodych diakonów z rzeszowskiego seminarium. Byli to: Mariusz Bilski, Piotr Łoboda, Damian Sęczawa, Marcin Pater, Szczepan Węglowski i Jakub Lorenc.

Święcenia kapłańskie, są uwieńczeniem 6 lat studiów w seminarium duchownym. Ostatni tydzień spędzili na rekolekcjach, które miały ich przygotować do namaszczenia kapłańskiego, oraz złożenia ślubów posłuszeństwa biskupowi i jego następcom.

Teraz nowo wyświęceni diakoni są już pełnoprawnymi kapłanami, niedługo odprawią swoje pierwsze msze. tzw. Prymicje, oraz otrzymają przydział do nowych prafii.

Data dzisiejszych święceń nie jest przypadkowa, od lat odbywają się one w wigilię Święta Zesłania Ducha Świętego, czyli tzw. „Zielonych świątek”, które w tym roku obchodzimy w niedzielę 20 maja.

Sakrament święceń kapłańskich – włożenie rąk przez księży biskupów i kapłanów na kandydatów do święceń

Litania do Wszystkich Świętych, towarzysząca wszystkim uroczystym momentom w życiu Kościoła Katolickiego

Pytanie biskupa do diakonów

źródło: Diecezja Rzeszowska

Rzeszów: Wypadek i utrudnienia w okolicach żwirowni

Ok 21 w okolicach rzeszowskiej żwirowni, przy ul. Kwiatkowskiego doszło do wypadku.

Kierowca srebrnego fiata  najprawdopodobniej zagapił się, przez co trafił w przydrożny murek. Auto dachowało, nie udało nam się jednak otrzymać informacji na temat stanu zdrowia poszkodowanych. Na miejscu działają policja i Straż Pożarna, droga jest nieprzejezdna

Rzeszów: 1 maja demonstrowało SLD i Młodzież Wszechpolska

Z okazji Święta Pracy w Rzeszowie odbyły się 2 demonstracje. Pierwszą był Marsz SLD w obronie pomnika Czynu Rewolucyjnego, drugą natomiast pikieta Młodzieży Wszechpolskiej „Godna praca dla Polaka”. Obydwa wydarzenia przebiegły bardzo spokojnie.

SLD rozpoczęło w południe, pod pomnikiem Wdzięczności Armii Radzieckiej na Placu Ofiar Getta. Tam w przemówieniach podkreślano konieczność walki o demokracje a także lewicowy charakter święta pracy. Po przemówieniach uformował się marsz, który ruszył pod Pomnik Czynu Rewolucyjnego. Tam w przemówieniach podkreślano, że pomnik ten jest jednym z symboli Rzeszowa, słynnym na cały kraj, a także, że upamiętnia walkę ludności chłopskiej ofiary manifestów i protestów chłopskich, które miały miejsce na Rzeszowszczyźnie. 

W manifestacji udział wzięło kilkadziesiąt osób, głównie działaczy SLD z Podkarpacia, nie zabrakło również prezydenta miasta Tadeusza Ferenca.

 

„Godna Praca dla Polaka”

O 15 na rzeszowskim rynku swoją pikietę rozpoczęła Młodzież Wszechpolska. Pikieta miała wymiar pro-pracowniczy i antyunijny. Wszechpolacy sprzeciwili się planowanym zmianom, mającym na celu ułatwienie zatrudniania obcokrajowców, argumentując to koniecznością zapewnienia możliwości powrotu do Polski dla emigrantów, w czym pomóc mają m.in. Ograniczenie biurokracji, radykalne zmiany w systemie ubezpieczeń społecznych czy protekcjonizm gospodarczy dla polskich firm. Podkreślano również negatywne skutki wejścia Polski do Unii Europejskiej takie jak zalew zbędnymi detektywami czy upadek drobnego rolnictwa.

 

Elementem urozmaicającym pikietę  była „ArabUNIA”, czyli działacz przebrany w strój przypominający typowy ubiór arabski stworzony z flag UE.

Baligród: Niewypały z czasów wojny między przetworami

Policjanci odnaleźli i zabezpieczyli niewybuchy, przechowywane w piwnicy bloku mieszkalnego w Baligrodzie. Wczoraj na miejscu pracowali pirotechnicy z Komendy Powiatowej Policji w Lesku oraz zespół minersko-pirotechniczny rzeszowskiego SPAP.

Przemyśl: Początek procesu byłego Marszałka Województwa

W Sądzie Okręgowym w Przemyślu ruszył proces byłego Marszałka Województwa Mirosława Karapyty. Prokuratura postawiła mu 16 zarzutów, głównie o charakterze korupcyjnym.

Cała sprawa swój początek miała 5 lat temu.  W lutym 2013 r., gdy Mirosław Karapyta był na prywatnej wycieczce w Brazylii, do jego biura i domu wkroczyli agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Niedługo po powrocie została aresztowany, a następnie zwolniony za kaucją. Sprawę badała prokuratura w Lublinie..

Wśród 16 zarzutów postawionych marszałkowi, najpoważniejsze dotyczą łapówkarstwa, pojawił się jednak również zarzut o molestowanie i gwałt na urzędniczce starostwa powiatowego w Lubaczowie. Ta sprawa dotyczy okresu zanim Karapyta został Marszałkiem.  Jak ustalono w toku śledztwa, za seks miał załatwić pracę oraz pomóc w uzyskaniu prawa jazdy. Byłemu marszałkowi podkarpackiemu grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

W sprawie oskarżone są również inne osoby, w tym Robert M., były zastępca komendanta powiatowego policji w Jarosławiu oraz Henryk S., były burmistrz Ustrzyk Dolnych.