WIADOMOŚCI ZDROWIE

Alkohol, kawa, smartfon. Czyli trzy produkty bez których trudno nam się obejść

Czy zastanawiali się kiedyś państwo nad trzema produktami bez których trudno nam wyobrazić sobie własne życie? Pośród wielu odpowiedzi najczęściej powtarzały się: alkohol, kawa oraz…smartfony. Zachęcamy do przeczytania, jak każdy z wymienionych produktów wpływa na nasze codzienne życie.

ALKOHOL
Nadużywanie alkoholu zabija neuronalne komórki macierzyste, z których w dorosłym mózgu powstają komórki nerwowe – wynika z badania na myszach, które publikuje pismo “Stem Cell Reports”.
Autorzy pracy liczą, że w przyszłości ich wyniki pomogą opracować m.in. metody leczenia uszkodzenia mózgu u osób uzależnionych od alkoholu.
Naukowcy z University of Texas Medical Branch w Galveston (stan Teksas) pod kierunkiem dr Ping Wu wykorzystali w swoich badaniach nowoczesną technikę znakowania neuronalnych komórek macierzystych w mózgu gryzoni. Pozwoliło im to obserwować ich migrację i rozwój w wyspecjalizowane komórki nerwowe, a także wpływ długotrwałej konsumpcji alkoholu na te procesy.
Okazało się, że regularne spożywanie alkoholu oddziaływało w największym stopniu na trzy regiony mózgu, w których zachodzi aktywnie proces tworzenia nowych neuronów. Najbardziej podatna na jego szkodliwy wpływ była tzw. strefa podkomorowa, w której ginęło najwięcej neuronalnych komórek macierzystych. We wszystkich trzech obszarach naukowcy stwierdzili też zaburzenia różnicowania się tych komórek w dojrzałe komórki tkanki nerwowej.
Ogólnie alkohol wyrządzał więcej szkód w mózgach samic – powodował znaczne zmniejszenie puli komórek macierzystych w strefie podkomorowej.
Od dawna wiadomo, że długotrwałe nadużywanie alkoholu może powodować uszkodzenie mózgu. Zdaniem dr Ping Wu najnowsze odkrycie może pomoc opracować w przyszłości skuteczne sposoby leczenia uszkodzenia mózgu u osób nadużywających alkohol. Jednak zanim do tego dojdzie, naukowcy muszą lepiej zrozumieć wpływ alkoholu na neuronalne komórki macierzyste na różnych etapach ich rozwoju, w różnych regionach mózgu i w zależności od płci.

KAWA
Źle dobrana dieta oraz nałóg palenia tytoniu, a nie kawa niszczą nasze zdrowie. Kawa, wbrew obiegowym opiniom, chroni nas przed wieloma chorobami. I nie chodzi tu o jedną filiżankę, ale o sporą ilość. Z badań wynika, że najlepszy wpływ na organizm ma wypijanie od 2 do 9 filiżanek dziennie – twierdzą eksperci.
O dobroczynnym wpływie kawy na nasz organizm mówili specjaliści podczas spotkania z dziennikarzami w Warszawie, zorganizowanego przez Fundację „Żywność Aktywność Fizyczna i Zdrowie”, którego celem było obalenie mitów dotyczących negatywnego wpływu kawy za zdrowie. Spotkaniu odbyło się pod patronatem Instytutu Żywności i Żywienia.

Chroni przed demencją

Dr Regina Wierzejska z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie przekonywała, że wciąż krąży wiele mitów na temat niekorzystnych skutków zdrowotnych kawy, tymczasem najnowsze badania sugerują, że kawa nie jest produktem ryzykownym.
– Kawa zwiększa potencjał naszego organizmu i chroni m.in. przed demencją, chorobą Alzheimera i Parkinsona, a także niektórymi nowotworami, jak rak wątroby lub jelita grubego – podkreślała Wierzejska.
– Z niektórych badań wynika, że regularne picie umiarkowanych ilości kawy, czyli 3-4 filiżanki, może średnio o osiem lat opóźnić rozwój demencji – dodaje.
Z kolei dr Sławomir Murawiec, członek Zarząd Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego podkreślił, że z najnowszych badań wynika, że spożywanie kawy zmniejsza – aż o ok. 20 proc. – ryzyko wystąpienia chorób neurodegeneracyjnych.
Ekspert zwrócił również uwagę na to, że kawa poprawia koncentrację uwagi i może zwiększać umiejętności poznawcze. Do takich wniosków doszedł Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności, który uznał, że istnieje zależność przyczynowo-skutkowa pomiędzy 75 mg kawy (ilość znajdująca się w filiżance kawy średniej wielkości) a zwiększonym poziomem skupienia uwagi i czujności.

Nie szkodzi sercu

Z kolei prof. Artur Mamcarz, prodziekan II Wydziału Lekarskiego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i kierownik III Kliniki Chorób Wewnętrznych i Kardiologii WUM wyjaśnił, że w świetle aktualnych badań nawyk picia umiarkowanej ilości kawy, czyli ok. 3-5 filiżanek dziennie, nie zwiększa ryzyka nadciśnienia tętniczego, ponieważ dochodzi do rozwoju tolerancji organizmu na działanie kofeiny odpowiedzialnej za wzrost ciśnienia krwi.
Przyznał, że kofeina może podwyższać ciśnienie krwi, ale organizm się do niej przyzwyczaja i z czasem lepiej ją toleruje. Ekspert dodał też, że w najnowszych wytycznych naukowych towarzystw kardiologicznych kawa nie została umieszczana wśród produktów, których powinny unikać osoby cierpiące na nadciśnienie tętnicze lub schorzenia sercowo-naczyniowe.
– To nie kawa szkodzi naszemu zdrowiu, a inne złe nawyki żywieniowe. Bezapelacyjnie negatywny wpływ na nasze ciśnienie ma dieta bogata w sód oraz nawyk palenia papierosów do filiżanki kawy. Killerem jest więc dym tytoniowy, a nie kawa. Dlatego z naszych domów powinna zniknąć solniczka i popielniczka, a nie ekspres do kawy – podkreślił prof. Mamcarz.
Specjalista zaznaczył również, że kawa raczej chroni przed chorobami sercowo-naczyniowymi, niż się do nich przyczynia. Wszystko dlatego, że ma niewielkie działanie diuretyczne, może więc poniekąd działać jak niektóre kardiologiczne leki moczopędne, stosowane w leczeniu nadciśnienia tętniczego.
Eksperci obecni na spotkaniu wyjaśnili także, że przyjmuje się za pozytywne działanie na nasze zdrowie, średniego spożycie kawy w granicach 2-5 filiżanek dziennie. Śmiało jednak można wypijać ich więcej, nawet do dziewięciu filiżanek.

SMARTFON
Uzależnienie od internetu i smartfonów powoduje zmiany chemiczne w mózgu – stwierdzili południowokoreańscy naukowcy. Na szczęście jest to proces odwracalny.
Profesor neuroradiologii z Korea University w Seulu Hyung Suk Seo wraz z zespołem użył spektroskopii rezonansu magnetycznego (MRS), aby uzyskać unikalny wgląd w mózgi nastolatków uzależnionych od smartfonów i internetu.
Badaniami objęto 38. młodych ludzi – 19., u których zdiagnozowano uzależnienie od internetu lub smartfonów, oraz 19. zdrowych. Naukowcy przeprowadzili badania MRS na uzależnionej młodzieży przed terapią behawioralną i po niej oraz pojedyncze badanie MRS na pacjentach grupy kontrolnej w celu pomiaru poziomu kwasu gamma-aminomasłowego (GABA). Zbyt wysoki poziom tego neuroprzekaźnika może powodować szereg skutków ubocznych, w tym uczucie senności i lęku – pisze „Rzeczpospolita”.
Wyniki MRS wykazały, że osoby uzaleznione od smartofnów i internetu doświadczają niekontrolowanego galopu myśli, problemów z koncentracją i innych charakterystycznych objawów zachwianej równowagi neuroprzekaźników. Dobrą wiadomością jest to, że po terapii poznawczo-behawioralnej następował powrót do równowagi.

 

 

 

 

Źr: Marzena Sygut / Rynek Zdrowia